Fajne zwiedzanie. O czym marzą dzieci na świecie?

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

„O czym marzą dzieci na świecie”? To połączenie gry miejskiej, sporej dawki wiedzy o zwiedzanych miejscach, a przede wszystkim możliwość pokazania dzieciom jak żyją ich rówieśnicy w różnych częściach świata.  

Fajne Zwiedzanie. Mikołaj Gapa.

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Wiecie co jest najlepszym prezentem dla Waszych dzieci? Nie kolejna zabawka, która po chwili wyląduje w kącie, nie kolejny markowy ciuch czy gra na konsolę. Najfajniejszym prezentem jest wspólnie spędzony czas z rodzicami, fajne przygody i piękne wspomnienia.

Ostrów Tumski we Wrocławiu

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Strona główna > Podróże > Polska > Wrocław > Ostrów Tumski

Ostrów Tumski we Wrocławiu

W każdym mieście jest takie miejsce, które stanowi zalążek miasta i uznawane jest za jego najstarszą część. We Wrocławiu takim miejscem jest Ostrów Tumski. Jest to niesamowite miejsce, pełne duchów przeszłości. To jedno z ulubionych miejsc spacerowych Wrocławian i turystów. Szczególnie magicznie robi się tu po zachodzie słońca.

Ostrów Tumski – historia

Zacznijmy od tego, dlaczego ten niesamowity kawałek Wrocławia nazywany jest Ostrowem Tumskim. Otóż jego nazwa wzięła się od tego, że Ostrów Tumski był wyspą! W staropolskim języku “ostrów” oznacza właśnie wyspę, a w średniowiecznym niemieckim “tum” to dom lub katedra. Stąd też mamy Ostrów Tumski.

Powstanie Ostrowa datuje się na X wiek, kiedy to na wyspie położonej u ujścia Oławy do Odry zbudowano drewniany gród, w którym mieszkali wrocławscy kasztelani. W 1166 roku gród przejął książę Bolesław Wysoki. Przez kolejne wieki Ostrów Tumski rozrastał się i powiększał o nowe budowle z kamieni i cegieł.

Na terenie grodu w XIII wieku powstał zamek na Ostrowie Tumskim z murem obronnym i wieżami oraz kaplicą zamkową pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny. Kościół ten przetrwał do dziś i znany jest jako kościół św. Marcina.

Z czasem Ostrów stawał się co raz bardziej ciasny, dlatego książę Henryk VI w połowie XIV wieku zmienił lokum , przenosząc się do wybudowanej na brzegu Odry nowej rezydencji, która obecnie jest siedzibą Uniwersytetu Wrocławskiego. Od tego czasu Ostrów Tumski należał do państwa kościelnego. Co ciekawe, przestępcy, którzy w świeckiej części Wrocławia popełnili przestępstwo szukali schronienia za murami Ostrowa.

Z racji tego, że na Ostrowie Tumskim mieszkali wyłącznie duchowni wielki zamek nie był im potrzebny, dlatego pod koniec XV wieku budowlę zburzono. Podobny los spotkał mury otaczające wyspę, które zostały zniszczone na początku XIX wieku. Wyłączne rządy kościoła nad Ostrowem Tumskim zakończyły się w 1810 roku, jednak kościelny charakter tego miejsca pozostał do dziś.

Ostrów Tumski mocno ucierpiał w wyniku działań wojennych. Sporo czasu i środków kosztowała odbudowa tego miejsca, ale było warto! Obecnie to jeden z najładniejszych zakątków Wrocławia.

Największy zabytek Ostrowa Tumskiego – Katedra Wrocławska

Głównym zabytkiem Ostrowa Tumskiego jest Katedra Wrocławska, która zwana jest również Matką Kościołów Śląskich. Katedra została wybudowana w XIII wieku, na miejscu innych dawnych kościołów. Podczas II wojny światowej znacząco ucierpiała. Obecnie można podziwiać ją wyremontowaną. Z wieży katedry można zobaczyć panoramę miasta oraz dostrzec w murach kamienną głowę, z którą związana jest jedna z wrocławskich legend. Sporo pisaliśmy o katedrze tutaj:

Kościoły na Ostrowie Tumskim

Jedną z najstarszych budowli na Ostrowie Tumskim jest kościół św. Marcina, pozostałość po zamku piastowskim. Co ciekawe, kościół jest dwupoziomowy, jednak w wyniku podniesienia się przez wieki gruntu, obecnie dolny poziom znajduje się poniżej jego poziomu i pełni funkcje krypty. Kościół został zniszczony w czasie wojny, odbudowano go w latach 50-tych ubiegłego stulecia.

Kolejnym zabytkiem, który znajduje się na Ostrowie Tumskim jest kościół, który został ufundowany przez Henryka IV Prawego, a wybudowany w latach 1288-1295. Książę chciał w ten sposób załagodzić spór jaki wyniknął między nim, a biskupem Tomaszem II. Kościół jest dwupoziomowy – dolna część to kościół św. Bartłomieja, górny to kościół św. Krzyża. Dolna część często była rabowana, kościół służył również jako schron, magazyn, a nawet jako stajnia.

Kościół św. Krzyża stoi na Placu Kościelnym, gdzie znajduje się również pomnik św. Jana Nepomucena. Jan Nepomucen zginął w 1393 roku, ponieważ nie chciał wyjawić tajemnicy spowiedzi żony króla Czech, Wacława IV. Król natomiast podejrzewał swoją żonę o zdradę i chciał się od Nepomucena dowiedzieć, czy wyjawiła mu ten haniebny grzech na spowiedzi. Pomnik stoi tu od 1732 roku. 

Warto zwrócić uwagę na Pałac Biskupi. To dawny pałac Sufraganów, mieszczący się przy ul. Katedralnej 11. Biskupi mieszkali w tym miejscu od XIII wieku. Rezydencję wielokrotnie przebudowywano w przeciągu wieków. Obecnie jest siedzibą Metropolity Wrocławskiego.

Kluskowa Brama na Ostrowie Tumskim

Przy kościele św. Idziego, który powstał w XIII wieku i jest jednym z najstarszych kościołów we Wrocławiu, znajduje się tak zwana „Kluskowa Brama”, z którą związana jest legenda o chłopie Konradzie i jego żonie Agnieszce. Chłop mieszkał pod Wrocławiem, a jego żona robiła przepyszne kluski śląskie. Niestety żona zmarła w wyniku szalejącej w ówczesnym Wrocławiu dżumy, co skutkowało tym, że Konrad nie miał co jeść. Pewnego dnia Konrad wybrał się do Wrocławia i podczas swojej wędrówki zasnął przy kościele świętego Idziego. W śnie przyszła do niego Agnieszka i powiedziała, że zostawi mu magiczny kociołek z kluskami, który co noc napełniać się będzie jedzeniem, lecz warunek jest jeden: zawsze ostatnia kluska musi pozostać w kociołku. Konrad po przebudzeniu się ujrzał rzeczywiście podarowany przez Agnieszkę kociołek, a że był bardzo głodny, od razu zaczął jeść, z myślą, że zje wszystko. Ostatnia kluska wyskoczyła jednak z kociołka, wskoczyła na bramę i skamieniała. Obecnie można ją zobaczyć na Bramie Kluskowej. Naczynie natomiast, z którego jadł Konrad zniknęło i nigdy nie pojawiło się ponownie.

Most Tumski

Oprócz kościołów i miejsc związanych z legendami, na Ostrowie Tumskim znajduje się Most Tumski, zwany Mostem Zakochanych. Pierwszy most stał w tym miejscu już w XII wieku. W obecnej formie znany jest od 1889 roku, kiedy to konstrukcja stalowa zastąpiła drewniany most. Jeszcze do początku 2019 roku, na moście można było znaleźć tonę zawieszonych kłódek z inicjałami lub całymi imionami zakochanych. Kłódek było już w pewnym momencie tak dużo, że zagrażały konstrukcji mostu, dlatego miasto postanowiło je ściągnąć. Wrocławianie mogli sami zdjąć szybciej swój dowód miłości z mostu, pozostałe trafiły na złom.

Wyspa Piaskowa we Wrocławiu

Z Ostrowem Tumskim, Mostem Tumskim połączona jest Wyspa Piasek. Znajduje się tutaj kościół Najświętszej Marii Panny na Piasku. Kościół nawiązuje do kaplicy św. Marii we włoskiej Padwie, którą wzniesiono na miejscu starożytnej areny. Arena wysypywana była piaskiem, stąd nazwa kościoła i wyspy. Dawniej wyspa była mocno zabudowana, jednak sporo budynków ucierpiało w czasie wojny i zostało bezpowrotnie zniszczonych. Obecnie, poza kościołem znajduje się tu cerkiew prawosławna czy młyn wodny “Maria”.

Latarnik na Ostrowie Tumskim

Na Ostrowie Tumskim magicznie robi się zwłaszcza pod wieczór, kiedy przy zachodzącym słońcu, zza rogu wyłania się postać w czarnej pelerynie i kapeluszu. Rozświetla ona ulice, ciepłym światłem latarni. To oczywiście słynny Latarnik. We Wrocławiu można go spotkać tylko tutaj, na Ostrowie Tumskim. Tutejsze latarnie nie są bowiem podłączone do prądu, bo to latarnie gazowe. Jeżeli nie wiedzieliście wcześniej latarnika, jest to jedyna taka okazja! Latarnik codziennie rozświetla ze swojej 2,5 metrowej sztycy  latarnie Ostrowa Tumskiego. Śmiemy sądzić, że jest jedną z głównych atrakcji tego miejsca. Sami wrocławianie z chęcią przyglądają się jego pracy, a co dopiero turyści.

Krasnale na Ostrowie Tumskim

Jak w całym Wrocławiu, tak i na Ostrowie Tumskim zamieszkały krasnale. Naszym ulubionym jest krasnal Gazuś, który pomaga Latarnikowi w jego pracy, zapalając latarnie. Gazusia spotkacie przy Moście Tumskim. Musicie tylko zadzierać głowę wysoko do góry i szukać go przy latani. Inny krasnal zamieszkał przy ulicy Katedralnej 3. To krasnal Drukarz Kacper, który tak naprawdę jest Kacprem Elyanem, pierwszym polskim drukarzem, który założył tu drukarnię w XV wieku. W ręku trzyma kartę papieru z modlitwą „Ojcze nasz”. Zaś przy pl. Katedralnym 19 spotkacie krasnala Wrocławiaka, który trzyma w rękach książkę. Krasnal ten promuje miasto wśród turystów.

Muzeum Archidiecezji Wrocławskiej

Na Ostrowie Tumskim znajduje się Muzeum Archidiecezji Wrocławskiej, które zostało założone w 1989 roku. Jest to jedno z najstarszych tego typu muzeów w Polsce. W zbiorach muzeum znajdują się cenne eksponaty ze Śląska jak na przykład Księga Henrykowska, czyli Księga założenia klasztoru świętej Marii Dziewicy w Henrykowie. To na jej kartkach jest uważane za najstarsze zapisane zdanie w języku polskim, które pochodzi z 1270 roku. W muzeum można zobaczyć również mumię 8-letniego chłopca z IV wieku przed Chrystusem oraz tablice gliniane z pismem klinowym.

Dojazd na Ostrów Tumski

Na Ostrów Tumski najlepiej dostać się komunikacją miejską, ponieważ w okolicy jest mało miejsc parkingowych. Od strony Katedry Wrocławskiej można dojechać tramwajem linii 2 i 10 lub autobusem linii 111, 115 na przystanek „Katedra”. Przed wyspą Piasek, znajduje się przystanek „Hala Targowa”, do którego można dojechać tramwajem linii 8,9,11,17 i 23 . Wystarczy tylko przejść przez czerwony most Piaskowy, aby dostać się na Ostrów Tumski. Od strony Placu Bema również jest tylko kilka minut, aby być w centrum Ostrowa. Na przystanek „Plac Bema” dojedziecie tramwajem linii 8,9,11,17 i 23. 

Pomysł na zwiedzanie Ostrowa Tumskiego z dziećmi

I choć Ostrów Tumski obfituje w zabytki i urocze miejsca, dla dzieci może się kojarzyć z nudnym spacerem. Dlatego gorąco polecamy Wam nasz sposób na zwiedzanie Ostrowa Tumskiego. My mieliśmy tu do wykonania Tajną Misję! Musieliśmy pomóc w ułożeniu zaklęcia, które pozwoliło użyczyć Latarnikowi ognia pewnemu smutnemu Rarogowi. Jesteście ciekawi? Zobaczcie koniecznie!

Kolejkowo we Wrocławiu

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Kolejkowo we Wrocławiu

Jeśli jesteście zapalonymi miłośnikami modelarstwa lub uwielbiacie makiety kolejowe to we Wrocławiu jest takie miejsce, które będzie dla Was rajem. Mowa o Kolejkowie, w którym można zobaczyć Dolny Śląsk z zupełnie innej, perspektywy.

Kolejkowo we Wrocławiu

Kolejkowo to miejsce, stworzone przez artystów! Można tu podziwiać makietę znanych miejsc Dolnego Śląska – są ulice Wrocławia, obserwatorium na Śnieżce, schronisko Szwajcarka czy centrum Karpacza. Wszystko zostało ręcznie wykonane przez modelarzy. Znajdziecie tu 15 pociągów z 60 wagonami, 3437 figurek ludzi i zwierząt, 215 samochodów, 242 budynki, wśród których znajdziecie dolnośląskie budowle w skali 1:25, różne mosty, tunele czy akweny. Tylko tory dla pociągów mają 510 metrów, a pociągi poruszają się po nich z prędkością 1,5 km/h.

W Kolejkowie możecie się poczuć jak King Kongi i bezkarnie podglądać setki małych ludzików w autentycznych codziennych sytuacjach – na zakupach, spacerach, w czasie ślubu, pogrzebu czy nawet w TOI TOIuJak się dowiedzieliśmy przygotowanie jednej figurki zajmuje średnio około 6 godzin. Na początek rzeźbi się figurkę w wosku, póżniej przygotowuje się silikonową formę, odlewa się żywicę, a na końcu figurkę maluje się ręcznie.

W Kolejkowie jest dzień, który trwa 9 minut, a następnie rozpoczyna się 4 minutowa noc, w czasie której światło zostaje przyciemnione, zapalają się latarnie i światła w oknach. Makieta wygląda wtedy zupełnie inaczej i można wtedy zwrócić uwagę na detale, których nie widać za dnia. Pokażemy Wam to na przykładzie ulicy Bogusławskiego we Wrocławiu 🙂

Zabawa w Kolejkowie

Wchodząc do Kolejkowa koniecznie weźcie przy kasie przewodnik po makiecie. Nie dość, że przeczytacie o najważniejszych budowlach to jeszcze zostaniecie wciągnięci w świetną zabawę. Mianowicie musicie pobawić się w poszukiwania! Listę osób, rzeczy i zwierząt, które musicie odnaleźć na makiecie znajdziecie w przewodniku. Jak się okazało odnalezienie m.in. 15 psów, 14 krasnali, 9 gołębi, supermana, kozę czy krokodyla wcale nie jest takie proste! Musicie zarezerwować sobie na poszukiwania ładnych kilkadziesiąt minut.

Warsztaty, spotkania i sala zabaw w Kolejkowie

W Kolejkowie są również dostępne dla dzieci, młodzieży i dorosłych warsztaty modelarskie, gdzie można nauczyć się jak tworzyć makiety i rozwijać swoje zdolności manualne. Warsztaty odbywają się w tygodniu, nie można ich łączyć z oglądaniem makiety.

Organizowane są również spotkania z różnymi artystami np. znanymi z Tik Toka, w czasie których organizowane są ciekawe konkursy i eventy.

Kolejkowo – godziny otwarcia i cennik

Kolejkowo jest otwarte codziennie, w godzinach 10:00 -18:00. Bilet ulgowy kosztuje 20 zł, a normalny 25 zł. Dzieci do 3 lat mają bezpłatny wstęp. Można również wejść z organizowanej grupie, od minimum 15 osób. W takim przypadku bilet ulgowy kosztuje 15 zł, a normalny 21 zł. Grupy zorganizowane muszą mieć wcześniejszą rezerwację.

Dojazd do Kolejkowa

Dawniej Kolejkowo mieściło się w budynku Dworca Świebodzkiego, jednak w 2021 roku zmieniło siedzibę. Kolejkowy świat w miniaturze znajdziecie ma I piętrze w budynku Sky Tower na ul. Powstańców Śląskich. Sporo miejsc parkingowych znajdziecie w okolicy wieżowca, jak i na parkingu w budynku Sky Towera.

Kolejkowo opinie

To czym urzekło nas Kolejkowo to dokładność i staranność wykonanych modeli oraz humor i pomysłowość artystów, którzy stworzyli makietę, gdzie zarówno dziecko jak i dorosły znajdzie coś dla siebie. I będzie ich bawić zupełnie coś innego  Dzieci z zachwytem oglądają pociągi, a dorośli w tym czasie śmieją się z panny wymachującej stanikiem przed oczami pijanego mężczyzny.

Takich scenek, które dorośli wyłapią i zinterpretują inaczej niż dzieci jest tu kilka. My poszliśmy do Kolejkowa w towarzystwie przyjaciół z dwuletnim dzieckiem. Maluch był zachwycony makietą i oglądał ją przez 1,5 godziny. A takich szkrabów z otwartą buzią było tu więcej. Michał zaś ze swoim kumplem wkręcili się w poszukiwania rzeczy wymienionych w przewodniku – najlepiej robić zdjęcia telefonem szukanym elementom. Wtedy najłatwiej połapać się czego jeszcze trzeba szukać. No i zostanie fajna pamiątka. Bawcie się dobrze w Kolejkowie!

Pomysł na zwiedzanie Wrocławia z dziećmi

Jeśli planujecie rodzinną wycieczkę do Wrocławia to koniecznie zerknijcie na nasz pomysł zwiedzania miasta. My zamieniliśmy się w Superposzukiwaczy Przygód i wzięliśmy udział w Tajnej Misji! Zaprzyjaźniliśmy się z rodzinką wrocławskich krasnali, złamaliśmy szyfry, odkryliśmy tajemnice, wykonaliśmy zadania i pomogliśmy zorganizować urodzinową imprezkę dla Papy Krasnala. I choć krasnal Wredziocha chciał zrobić wszystko, żeby przyjęcie się nie odbyło, udało się przeprowadzić Tajną Misję do końca! Zobaczcie koniecznie:

Herb Wrocławia

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Strona główna > Podróże > Polska > Wrocław > Herb Wrocławia

Herb Wrocławia

Wrocław posiada swój herb już od XVI wieku, choć wielu Wrocławian nie zna jego historii i symboliki. Spacerując po Wrocławiu na pewno nie jeden raz zobaczycie herb miasta, chociażby na niebieskich tramwajach, chodnikach czy budynkach. Jeśli jesteście ciekawi jaką symbolikę ma herb Wrocławia – stolicy Dolnego Śląska, zapraszamy do lektury.

Herb Wrocławia – historia i ciekawostki

Pierwszy herb został nadany miastu w 1530 roku, przez dwór Ferdynanda I, który był władcą czesko-węgierskim. Aby oficjalnie herb mógł zaistnieć, wymagany był również dyplom potwierdzony przez cesarza Karola V. Uzyskano stosowne poświadczenia i herb został oficjalnie nadany, jednak nie można było cieszyć się z tego w 100 %, ponieważ w dokumentach zaistniała pomyłka. Okazało się, że w herbie św. Jan Ewangelista został zamieniony ze św. Dorotą. Do pomyłki przyczynił się miejski skryba, czyli osoba, która przepisywała ręcznie dokumenty i księgi. Miejscy radni chcieli szybko naprawić pomyłkę. Sporo ich to kosztowało, gdyż wicekanclerz króla Czech Georg von Logu, aby odkręcić sprawę, wziął 1300 florenów, czyli sumę wartą około 200 koni i około miliona kurzych jaj! Za taką pokaźną sumkę, kazał … wydrapać na dokumencie imię św. Doroty i napisać w tym miejscu imiona św. Jana Ewangelisty. Zrobiono jak nakazał, ale to były chyba najłatwiej zarobione pieniądze w ówczesnym Wrocławiu.

Herb Wrocławia istniał w takiej formie aż do 1938 roku, kiedy to naziści postanowili zmienić ówczesny herb Wrocławia. Powodem zmian było zbyt duża liczba świętych, słowiański lew oraz litera W, która kojarzyła się z władzą czeską, a to było dla nazistów już nie do zniesienia. Zmienili więc herb na taki, który przypominał godło III Rzeszy. Wrocławski herb był dwupolowy, znajdował się na nim piastowski orzeł i Krzyż Żelazny.

Tuż po wojnie, kiedy Wrocław ponownie znalazł się w polskich rękach, powrócił dawny herb, jednak w 1948 roku godło znów zmieniono. Tym razem herb miasta przedstawiał dwugłowego orła – połowa przedstawiała białego polskiego orła, a druga połowa czarnego orła śląskiego.

W 1989 roku powołano we Wrocławiu Komisję Heraldyczną, której zadaniem było opracowanie nowego herbu Wrocławia. Podjęto jednak decyzję o przywróceniu pierwotnego herbu, który obwiązuje w mieście od 1990 roku.

Symbolika Herbu Wrocławia

Na herbie Wrocławia znajduje się 5 symboli:

  • Lew czeski –  jest symbolem przynależność miasta Wrocław do Korony Królestwa Czeskiego.
  • Orzeł śląski – pochodzi z herbów rodowych Piastów Śląskich. Cały Dolny Śląsk ma również w swoim herbie orła.
  • Jan Chrzciciel – patron wrocławskiej katedry.
  • Litera W – inicjał od imienia księcia Wrocisława, który jest legendarnym założycielem wrocławskiego grodu. Niestety nie ma pewności w jakich czasach panował oraz czy był pochodzenia polskiego czy czeskiego.
  • Jan Ewangelista – pomylony wcześniej ze św. Dorotą. Jan Ewangelista był patronem kaplicy w ratuszu.

Herb powinno się czytać zgodnie z zasadami heraldyki, to znaczy “od strony rycerza trzymającego tarczę”. Pierwszy więc jest czeski lew, znajdujący się po lewej stronie. Herb odczytuje się odwrotnie do wskazówek zegara.

Gdzie znaleźć herb Wrocławia?

Wrocławski herb można zobaczyć w dużej ilości miejsc. Na przykład na tramwajach, chodnikach w centrum, latarniach, śmietnikach, na ratuszowej wieży czy u wrocławskiego krasnala Wroclovka, który trzyma wielkie serducho z herbem. Polecamy też zobaczyć herb w wersji XXL, która ułożona jest z kolorowych kostek przed wejściem do Ratusza.

Pomysł na zwiedzanie Wrocławia z dziećmi

Jeśli planujecie rodzinną wycieczkę do Wrocławia to koniecznie zerknijcie na nasz pomysł zwiedzania miasta. My zamieniliśmy się w Superposzukiwaczy Przygód i wzięliśmy udział w Tajnej Misji! Zaprzyjaźniliśmy się z rodzinką wrocławskich krasnali, złamaliśmy szyfry, odkryliśmy tajemnice, wykonaliśmy zadania i pomogliśmy zorganizować urodzinową imprezkę dla Papy Krasnala. I choć krasnal Wredziocha chciał zrobić wszystko, żeby przyjęcie się nie odbyło, udało się przeprowadzić Tajną Misję do końca! Zobaczcie koniecznie:

Katedra we Wrocławiu

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Katedra we Wrocławiu

Nad wrocławskim Ostrowem Tumskim górują dwie wieże, widoczne z wielu punktów w mieście. To wieże katedry św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu. Warto przyjrzeć się katedrze z bliska, ponieważ jest jednym z głównych zabytków stolicy Dolnego Śląska i w dodatku posiada tajemnice, które warto odkryć. Dlatego spacerując po Ostrowie Tumskim, skierujcie swoje kroki ku katedrze – matce kościołów śląskich. 

Historia wrocławskiej Katedry

Obecna katedra powstała w XIII-XIV wieku, na miejscu aż trzech poprzednich kościołów. Pierwszy stał w tym miejscu przed 1000 rokiem. Został zastąpiony przez ufundowaną przez Bolesława Chrobrego w okolicach 1000 roku katedrę. Budowla ta jednak uległa zniszczeniu podczas najazdu Czechów. 

Po koniec XI wieku Kazimierz Odnowiciel nakazał budowę nowej katedry w tym samym miejscu.  Kilkadziesiąt lat później, z wykorzystaniem murów nowowybudowanej katedry, biskup Walter z Malonne rozpoczął budowę większego kościoła. Pogrubiono znacznie mury katedry wzniesionej na rozkaz Kazimierza Odnowiciela oraz dobudowano wieże. Do dzisiejszych czasów zachowało się sporo fragmentów tej budowli, które znajdują się w zbiorach Muzeum Archidiecezjalnego. W następnych wiekach rządzący katedrą biskupi dokonywali rozbudowy i przeróbek istniejącego budynku.

Pożary i zniszczenia w Katedrze

Katedra we Wrocławiu nie miała szczęścia –  dotykały ją pożary i zniszczenia, ale zawsze odbudowywano zniszczone fragmenty budowli, dostosowując odrestaurowane części obiektu do obowiązujących w danym czasie stylów architektonicznych. W okresie renesansu i baroku powstały też nowe kaplice.  Elewacje wszystkich barokowych kaplic poddano renowacji pod koniec XX wieku, przywracając im pierwotne kolory. 

Na Waszą uwagę zasługuje m.in. kaplica św. Elżbiety z malowidłami przedstawiającymi życie patronki czy Kaplica Mariacka z kopią obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Katedra Wrocławska posiada kilka oryginalnych skarbów, o których warto wiedzieć. Należy do nich między innymi Monstrancja Słoneczna używana w czasie procesji Bożego Ciała. Jest to niezwykłe dzieło, wykonane ze srebra, zdobione złotem, kamieniami i diamentowym krzyżykiem. Monstrancję wykonał w 1672 roku  mieszkający w dawnym Wrocławiu złotnik Jakub Hedelhofer. W 1930 roku biskupstwo wrocławskie zostało podniesione do rangi arcybiskupstwa, a katedra stała się archikatedrą.

W czasie II wojny światowej katedra została w ponad 70% zniszczona, spłonęły organy i wiele malowideł, a część dzieł na rozkaz władz wywieziono z miasta. W okresie powojennym prowadzono prace mające na celu przywrócić blask katedrze. Wiele obecnych dzieł sprowadzono z innych miast i obiektów Dolnego Śląska m.in.  obraz Madonny Międzyleskiej, znany też jako obraz Madonny wodzącej oczami. Ta nazwa nawiązuje do efektu, który powoduje, że niezależnie z którego miejsca nie popatrzy się na obraz, napotyka się wzrok Madonny. Znajduje się tu też część ocalałych po wojnie organów z Hali Stulecia, które są obecnie największe w Polsce. W czasie odbudowy powstało też wiele nowych elementów np. witraże.

Jednymi z ostatnich elementów rekonstrukcji katedry są hełmy na wieżach katedry, które ustawiono dopiero w 1991 roku. Od tego czasu nad Ostrowem Tumskim górują wieże mające 97 metrów wysokości, a na jednej z nich znajduje się punkt widokowy, z którego można podziwiać Wrocław z lotu ptaka. W wieży znajduje się również wystawa misyjna “Sztuka i Misje”. To kolekcja afrykańskich eksponatów jednego z księży misjonarzy.

Legenda o kamiennej głowie

Katedra we Wrocławiu, jak na budynek o długiej historii przystało, ma też swoje legendy.  Na jednej z wież, po stronie południowej ujrzeć można kamienną głowę mężczyzny… Jak się tam znalazła? Czemu ma grymas niezadowolenia? Na te pytania odpowiada legenda o kamiennej głowie.

Dawno temu żyła sobie Barbara – córka złotnika Franciszka. Barbara żyła w dostatku, więc jej ojciec postanowił, że nie wyda córki za mąż, jeśli wybranek nie będzie spełniał jego wygórowanych oczekiwań, co znaczyło, że przyszły zięć musi być zamożny. Jednak jak to bywa z miłością, serce nie sługa. Barbara pokochała Henryka, który pracował w warsztacie jej ojca. Zakochani spotykali się potajemnie, aż do momentu, kiedy nie zostali nakryci przez Franciszka. Ten w złości wypędził biednego Henryka, który błąkał się w okolicy Wrocławia, aż w końcu napadli go bandyci. Henryk uszedł z życiem, ale nie miał przy sobie ani grosza. Postanowił więc wstąpić do bandy rozbójników i również  zaczął rabować okoliczne miejscowości. Tak bogacił się przez kolejne dwa lata, po czym postanowił wrócić do Wrocławia i zdobyć swą ukochaną Barbarę, jako bogaty mężczyzna. Jednak ojciec Barbary domyślił się skąd pochodzi złoto i kosztowności, dlatego ponownie wygonił Henryka ze swojego domu. Zły i załamany Henryk w odwecie podpalił dom złotnika Franciszka, a następnie wdrapał się na jedną z wież Katedry Wrocławskiej, aby podziwiać swoje dzieło. Pożar rozprzestrzeniał się bardzo szybko, obejmując kolejne domostwa. Henryk wychylił się z okna wieży, by dobrze widzieć skalę zniszczenia, a wtedy okno się skurczyło i na zawsze uwięziło Henrykach w murach kościoła. Jego skamieniała twarz wyraża ogromne przerażenie. 

Zwiedzanie Katedry we Wrocławiu

Katedra znajduje się na Ostrowie Tumskim we Wrocławiu, a dokładnie na Placu Katedralnym 18. Bez problemu dotrzecie tu środkami komunikacji miejskiej lub pieszo, spacerem ze Starego Rynku. Do Katedry dojedziecie tramwajem linii 2 i 10. Stąd już tylko kilka minut spacerem dzieli Was od kościoła. Możecie również jechać tramwajem 8,9,11,17 i 23 na przystanek „Pl. Bema” i dojść do Katedry od drugiej strony, przez Ostrów Tumski. Ta trasa jest troszkę dłuższa, ale niezwykle urokliwa.

Katedra, jej wieże oraz kaplice barokowe są dostępne dla turystów w wyznaczonych terminach. Nie można zwiedzać kościoła w czasie mszy świętych i innych uroczystości. Przed zwiedzaniem należy zakupić odpowiedni bilet. Zwiedzanie grupowe odbywa się z przewodnikiem. 

Wieże Katedry można zwiedzać w wyznaczonych terminach i tylko przy sprzyjających warunkach pogodowych. W zależności od miesiąca wieże udostępnione są dla zwiedzających w godzinach:

  • kwiecień – maj: 10:00-17:00 od poniedziałku do soboty oraz 14:00-16:00 w niedzielę,
  • czerwiec – wrzesień: 10:00-17:30 od poniedziałku do soboty oraz 14:00-17:30 w niedzielę,
  • październik – marzec: 10:00-16:30 od wtorku do soboty;

Katedra we Wrocławiu – ceny biletów

Wielu turystów decyduje się na podziwianie katedry wyłącznie zewnątrz. Tymczasem bilety nie są drogie, dlatego warto wykupić wejściówkę i zobaczyć wnętrze kościoła. Bilet łączony, uprawniający do zwiedzania kaplic i wieży dla osoby dorosłej to koszt 12 zł, a bilet ulgowy 8 zł (dzieci, młodzież, studenci, emeryci i renciści). Bilet rodzinny 2+1 – 25 zł.  Jeśli zdecydujecie się na zestaw audio to koszt biletu wzrośnie o kilka złotych.

Katedra we Wrocławiu – msze

W czasie trwania mszy i uroczystych nabożeństw Katedra we Wrocławiu nie jest udostępniana zwiedzającym. Jednak obecność na mszy pozwala spojrzeć na katedrę pod zupełnie innym kątem. Dlatego zanotujcie sobie godziny mszy w Katedrze i wybierzcie się tu na jedno z nabożeństw. W niedzielę i święta msze odbywają się o godz. 7.00, 8.30, 10.00 (suma), 11.30, 13.00, 16.30 (październik – maj), 18.30, 21.00 (czerwiec – sierpień). Codzienne nabożeństwa zaczynają się o 6.30, 7.00 (z wyjątkiem Adwentu i wakacji ), 8.00, 9.00, 18.30.

Katedra we Wrocławiu to najważniejszy kościół na Dolnym Śląsku, którego  nie złamała burzliwa historia i ogromne zniszczenia na przestrzeni wieków. Warto go zwiedzić i poznać jego tajemnice. 

Ostrów Tumski z dziećmi

Katedra była jednym z punktów naszej rodzinnej Tajnej Misji, którą mieliśmy na Ostrowie Tumskim. Gorąco polecamy Wam nasz sposób na zwiedzanie bez marudzenia. Musieliśmy pomóc w ułożeniu zaklęcia, które pozwoliło użyczyć Latarnikowi ognia pewnemu smutnemu Rarogowi. Jesteście ciekawi? Zobaczcie koniecznie!

Most Grunwaldzki we Wrocławiu

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Strona główna > Podróże > Polska > Wrocław > Most Grunwaldzki

Most Grunwaldzki we Wrocławiu

O Wrocławiu można usłyszeć, że jest miastem niebieskich tramwajów, krasnoludków, a także polską Wenecją czyli miastem stu mostów. I do tej ostatniej nazwy będziemy właśnie nawiązywać. Na szczególną uwagę zasługuje bowiem jeden z owych stu mostów. Most Grunwaldzki, bo o nim mowa, to zdecydowanie najbardziej znany, wrocławski most.

Historia Mostu Grunwaldzkiego

Kiedy Wrocław rozbudowywał się na wschód, pojawiła się konieczność wybudowania przeprawy nad Odrą, która połączy centrum z dzielnicami peryferyjnymi. W 1904 roku ogłoszono konkurs na projekt mostu, który połączy oba brzegi rzeki w pobliżu obecnego placu Grunwaldzkiego.  Do udziału w konkursie zgłoszono blisko 40 projektów, a zwyciężył koncept architekta Martina Mayera i inżyniera Roberta Weyraucha. Projekt przeszedł kilka zmian, a do grupy architektów dołączył miejski radca budowlany Richard Pluddemann. Projekt zakładał stworzenie mostu wiszącego, co w ówczesnych czasach, było nowatorskim podejściem do budowy przepraw przez rzekę. Cała konstrukcja wykonana była ze stali, a elementy nośne oparte były na granitowych pylonach.

Ostatecznie w 1907 roku projekt mostu zwanego Kaiserbrucke czyli Most Cesarski został zaakceptowany przez władze Wrocławia. Most powstał w dwa lata, a ważył ponad 2 tysiące ton i miał 20 metrów szerokości. We wrześniu 1910 roku przeprowadzono próby wytrzymałościowe i obciążeniowe. Na moście ustawiono 24 tramwaje oraz wozy straży pożarnej. Po pozytywnym zaliczeniu testów ogłoszono datę uroczystej inauguracji mostu wypadającą w październiku tego samego roku.

Otwarcie Mostu Grunwaldzkiego

Władze miasta chciały, by otwarcia dokonał sam cesarz Wilhelm II, jednak jego wizyta w mieście wypadała później, stąd postanowiono udostępnić potrzebną miastu przeprawę, a cesarz dokonał uroczystej przejażdżki po moście w czasie swojej wizyty w listopadzie 1910 roku.

W czasie II wojny światowej Niemcy, który chcieli zwiększyć nośność mostu, odcięli więc taśmy nośne, a konstrukcja osiadła na podporach złożonych z zatopionych pod mostem barkach, kamieni i gruzu. Rozebrano też ozdobne wieżyczki kończące pylony, ze względu na plany budowy lotniska w okolicach placu Grunwaldzkiego. 

Po wojnie most był w złym stanie technicznym i konieczny był jego generalny remont. Most ponownie został oddany do użytku w 1947 roku, a od tego czasu przechodził kilka modernizacji. 

Początkowo Most Cesarki, na kilka lat zmienił nazwę na Most Wolności. Pierwotną nazwę przywrócił mu Adolf Hitler. Po zakończeniu wojny most przemianowano na Most Grunwaldzki i taką nazwę ma do dziś.

Most Grunwaldzki – legendy

Z mostem Grunwaldzkim związane są dwie legendy. Pierwsza nawiązuje do samobójczej śmierci konstruktora mostu, który w obawie przed tym, że most nie wytrzyma ciężaru i zawali się do rzeki, odebrał sobie życie dzień przed uroczystym otwarciem. Nie jest to historia prawdziwa, ale zapewne ma swoje źródła w smutnym losie jednego z architektów – Richarda Pluddemanna, który ciężko zachorował i zmarł przed oddaniem mostu do użytku. 

Druga legenda nawiązuje do przelotu samolotem akrobatycznym pod Mostem Grunwaldzkim, co miało mieć miejsce w latach 50-tych. Wyczyn ten przypisuje się wrocławskiemu pilotowi Stanisławowi Maksymowiczowi. Słynny Maksym nigdy nie potwierdził, ani nie zaprzeczył tym doniesieniom. Jego przyjaciele potwierdzają, że byłby do tego zdolny, jednak mając na uwadze to, że straciłby licencję pilota, nigdy by się do tego nie przyznał. Według plotek przelot pomiędzy lustrem Odry a Mostem Grunwaldzkim był efektem przegranego zakładu. Inni twierdzą, że to chęć zaimponowania ukochanej. Jaka jest prawda i czy to zdarzenie faktycznie miało miejsce, do dziś nie wiadomo.

Lokalizacja Mostu Grunwaldzkiego

Most Grunwaldzki wisi nad Odrą, pomiędzy Urzędem Wojewódzkim, a placem Grunwaldzkim. Dojechać tu można autobusem linii 145,146, 149, 240 i 241 lub tramwajem linii OL, OP, 4, 16, 33. 

Pomysł na zwiedzanie Wrocławia z dziećmi

Jeśli planujecie rodzinną wycieczkę do Wrocławia to koniecznie zerknijcie na nasz pomysł zwiedzania miasta. My zamieniliśmy się w Superposzukiwaczy Przygód i wzięliśmy udział w Tajnej Misji! Zaprzyjaźniliśmy się z rodzinką wrocławskich krasnali, złamaliśmy szyfry, odkryliśmy tajemnice, wykonaliśmy zadania i pomogliśmy zorganizować urodzinową imprezkę dla Papy Krasnala. I choć krasnal Wredziocha chciał zrobić wszystko, żeby przyjęcie się nie odbyło, udało się przeprowadzić Tajną Misję do końca! Zobaczcie koniecznie:

Kuchnia hiszpańska – pomysł na fajne zwiedzanie z dziećmi

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

San Sebastian z dzieckiem i smaki hiszpańskie

Macie w domu niejadków? Lubicie zwiedzać i kosztować lokalnej kuchni, ale dzieci chcą tylko jeść pizzę i frytki? Zobaczcie jak wykorzystać fajne zwiedzanie, by spróbować lokalnych specjałów.

Kuchnia hiszpańska w San Sebastian

Dzisiaj pokażę Wam jak wykorzystać lokalne przysmaki do fajnego zwiedzania z dziećmi. My wykorzystaliśmy specjały kuchni hiszpańskiej do zwiedzania San Sebastian – miasta na Costa Verde w północno – zachodniej Hiszpanii. O mieście i jego zabytkach możecie przeczytać tutaj: San Sebastian – miasto w Kraju Basków

Do San Sebastian dotarliśmy podczas naszej trzytygodniowej majówki we Francji i Hiszpanii. W tym czasie codziennie cała nasza rodzina grała w “Agenta” – grę zainspirowaną znanym, telewizyjnym programem.

Tym razem do zabawy wykorzystałam siedem opisów potraw znanych z kuchni hiszpańskiej. Oto one:

  • DANIE 1 – najpopularniejszy hiszpański deser. To delikatny mus z jajek, mleka i cukru. Można dodawać do niego różne dodatki np. ziarenka wanilii, cynamon czy skórkę z cytrusów.
  • DANIE 2 – potrawa hiszpańska pochodząca z Walencji i występująca w licznych odmianach. Oparta jest przede wszystkim na ryżu z dodatkiem szafranu, podsmażanym i gotowanym na metalowej patelni z dwoma uchwytami. W zależności od odmiany, może ponadto zawierać kawałki np. owoców morza, mięsa królika, drobiu i różnych warzyw.
  • DANIE 3 – to stosunkowo duży skorupiak morski zaliczany do owoców morza. Osiąga wielkość nawet do 8 kg i 60 cm długości. Najsmaczniejsze są nieduże okazy, ważące do 2 kg. Nie posiada szczypiec, ma czerwono – fioletowy pancerz pokrywający odwłok. To ekskluzywna potrawa. Ma delikatne, lekko słodkawe mięso.
  • DANIE 4 – hiszpańska zupa, wywodząca się z Andaluzji. Nie wymaga gotowania i jest podawana na zimno (jeśli nie ma czasu na jej schłodzenie, można dorzucić kostki lodu). Składa się zazwyczaj z surowych warzyw, octu i oliwy z dodatkiem rozmoczonego chleba. Niegdyś składniki krojone były ręcznie, obecnie zazwyczaj do ich rozdrobnienia używa się miksera. Do zupy często podaje się umieszczone w osobnych miseczkach dodatki (np. okruchy chleba, drobno pokrojone warzywa, jajka, szynkę, oliwki czy orzechy), które można według uznania samemu dorzucać do zupy.
  • DANIE 5 – Rodzaj hiszpańskiej szynki, surowej, podsuszonej tradycyjnymi metodami na terenie Katalonii, Kastylii i Estremadury. Wytwarzana jest z całych udźców wieprzowych z kością. Jest szynką długo dojrzewającą, dzięki procesowi suszenia w odpowiednich warunkach zyskuje specjalny smak, kruchość i aromat. Podczas długiego dojrzewania i podsuszania traci prawie 50% pierwotnej wagi mięsa.
  • DANIE 6 – hiszpańskie bułeczki z białego pieczywa, które odróżniają się tym, że są podłużne i przypominają pół bagietki. W niektórych rejonach smaruje się podpieczoną bułeczkę pastą z pomidorów, tworząc słynny pan con tomate. Co ciekawe, w języku hiszpańskim nazwa tej bułki oznacza również smerfy.
  • DANIE 7 – to owoce morza, które zaliczane są do głowonogów. Są pełne wartości odżywczych – zawierają dużo witamin z grupy B. Dostarczają także jodu, fluoru i selenu. Mają lekko słodkawy, morski smak. Ich konsystencja jest lekko gumowata, przez co wielu z nas podchodzi do nich z nieufnością i uważa, że przez to nie są smaczne. Zwykle je się jako smażone krążki.

Zasady zabawy w czasie zwiedzania

Opis wręczyłam w mojej ekipie na początku zwiedzania. Do tego otrzymali kartę zdrapkę z ukrytymi nazwami potraw – langusta, gazpacho, jamon, pitufos, kalmary, flan i paella.

Co 10 min, gdy zadzwonił czasomierz, przystawali i zdrapywali nazwę jednego dania. Musieli od razu wskazać jego opis. Nie mogli się pomylić, bo nie było możliwości zmiany.

I choć nie są wytrawnymi kucharzami, to dzięki Michałowi poradzili sobie z tym zadaniem śpiewająco!

Ale to nie wszystko. Każdy z drużyny musiał na koniec zadania wskazać danie, które zje! Tylko wtedy zdobyte monety mogły trafić do do wspólnej puli.

I tak skosztowaliśmy pysznej paelli z czarnego ryżu, szynki jamón, hiszpańskich deserów i mojego ulubionego gazpacho. Dzięki tej zabawie, Michał, który nie lubi próbować nowych smaków pałaszował tradycyjne hiszpańskie dania, aż mu się uszy trzęsły 🙂

Jokery w czasie zwiedzania

Oczywiście poza odgadywaniem potraw, cała ekipa uważnie zwiedzała San Sebastian. Wiedzieli, że wieczorem czeka ich test z tego co dziś zobaczyli – na teście pojawiły się pytania m.in. o nazwę największej plaży w mieście, pomnik górujący nad San Sebastian, flagi przed ratuszem czy historię św. Sebastiana. W czasie zwiedzania pojawiły się również jokery, które okazały się być pomocne w teście.

Jak przygotować fajne zwiedzanie ze smakowaniem lokalnych smaków?

Na początek warto przyjrzeć się co ciekawego do zwiedzenia jest w miejscu, do którego się udajecie. Jeśli tych miejsc jest dużo i wiecie, że spacer zajmie Wam kilka ładnych godzin, to lepiej zamiast czasomierza wykorzystać mapę i nanieść na nią punkty do których chcecie dotrzeć. Wtedy zasady zabawy ulegają zmianie – zdrapkę z nazwą potrawy można zdrapać dopiero po dotarciu do miejsca oznaczonego na mapie.

Ja wykorzystałam pomysł na zwiedzanie ze spróbowaniem potraw jako jeden z zadań Agenta. Wy możecie np. opowiedzieć dziecku zmyśloną historię o księżniczce, która uwielbiała gotować. Pilnie strzegła przepisów na tradycyjne dania, które bardzo chciała poznać lokalna czarownica. Baba Jaga porwała więc księżniczkę, a ta rozsypała po mieście nazwy potraw i ich opisy, co rozwścieczyło czarownicę. Aby pomóc księżniczce wydostać się z lochu Baby Jagi, trzeba odnaleźć opisy potraw i połączyć w pary z nazwami dań.

Opisy dań wycinacie, a po dotarciu na miejsce zaznaczone na mapie dyskretnie podrzucacie, tak by dzieci mogły je znaleźć. Po wykonaniu wszystkich zadań, każdy z rodziny musi wskazać, która potrawę spróbuje, bo tylko wtedy księżniczka będzie szczęśliwa, a czarownica da jej spokój 🙂

Poza mapą i historią, potrzebujecie również kartki na której napiszecie nazwy potraw i naklejek-zdrapek (do kupienia za kilka złotych w sklepach z art. papierniczymi czy na Allegro)

Super zabawy, fajnego zwiedzania i smacznego!

Noclegi w San Sebastian

Do San Sebastian wybraliśmy się przy okazji pobytu na kempingu Ondres Plage na francuskim, zachodnim wybrzeżu.

Jeśli wolicie noclegi w hotelu to zerknijcie na promocyjne oferty na Booking.com 🙂



Booking.com

Niezbędnik poszukiwacza przygód
super przewodnik dla dzieci

Canal Grande w Wenecji

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Strona główna > Podróże > Włochy > Wenecja > Canal Grande

Canal Grande w Wenecji

Chyba nie ma osoby, która nie kojarzyłaby pocztówkowego widoku sunących gondoli po Canal Grande. To tętniąca życiem główna “ulica” Wenecji, wokół której skupione są najpiękniejsze budynki w mieście.

Canal Grande w Wenecji

Canal Grande to główny korytarz ruchu wodnego, w kształcie litery S, który dzieli miasto na dwie części. Ciągnie się od laguny przy placu San Marco, aż do dworca kolejowego Santa Lucia. Ma 3,8 kilometra długości, w najwęższym miejscu 30 metrów, a w najszerszym 90 metrów szerokości. Średnio ma 5 metrów głębokości. Canal Grande łączy się labiryntem mniejszych kanałów, tworząc skomplikowana sieć dróg wodnych w Wenecji. Po obu stronach kanału znajdują się pałace, ekskluzywne hotele i kościoły, tworząc jedną z najpiękniejszych włoskich panoram.

Canal Grande historia

Kanał to prawdopodobnie koryto starożytnej rzeki, wpadającej do laguny 2000 lat temu, kiedy to tereny dzisiejszej Wenecji zamieszkiwały grupy etniczne, budujące domy na palach, zajmujące się rybołówstwem i handlem sola. W kolejnych stuleciach przybywało mieszkańców tej okolicy. W X wieku laguna stanowiła centrum handlu, a stworzony tu port był dostępny i bezpieczny nawet dla dużych statków. W związku z rozkwitem handlu, wzdłuż kanału wyrosły jak grzyby po deszczu domy Fondaco – to budynki łączące magazyny z domami kupców. W czasie imperium bizantyjskiego, kiedy modne stały się rzeźby i fryzy, zdobiono nimi bogato domy i pałace. Charakterystyczne dla budynków wzdłuż kanału są również marmurowe fasady tzw. koronki, które pojawiły się jako zdobienia w czasie gotyku. Wzdłuż kanału pięknie prezentują się również budynki z epoki baroku, które dobudowano w XVI i XVII wieku. Przyjrzyjmy się teraz największym zabytkom przy Canale Grande.

Zabytki przy Canale Grande

Przy blisko 4 kilometrowym odcinku wodnym stoi ponad 170 budynków wybudowanych w XIII – XVIII wieku. Wiele z nich powstało na zlecenie bogatych, weneckich rodzin, które nie oszczędzały na swoich domach, dzięki temu powstały bogato zdobione pałace, do dziś zachwycające tłumy turystów. Przykładem takiego budynku jest piętnastowieczny pałac Ca’d’Oro czyli Dom Złota. To pałac rodziny Contarini, znany wcześniej pod nazwą Palazzo Santa Sofia. Ukończony w 1430 roku, niestety nie miał szczęścia do dobrych gospodarzy. Przez wieki popadał w ruinę, ale największe szkody i spustoszenia dokonała tancerka Maria Taglioni, na zlecenie której wyburzono część pałacu. Ostatnim prywatnym właścicielem był baron Giorgio Franchetti, który uratował zabytek przed ostatecznych zniszczeniem i zadbał o jego odbudowę. W 1922 roku przekazał go państwu. Budynek gruntownie odrestaurowano w XX wieku, dzięki czemu uzyskał dawny blask. Obecnie to perełka miasta i jeden z najpiękniejszych budynków, których fasada skierowana jest w stronę kanału. W budynku mieści się galeria z dziełami pochodzącymi ze zbiorów barona.

Innym pięknym budynkiem przy Canal Grande, wartym Waszej uwagi jest Palazzo Pesaro, pochodzący z XVIII wieku, w którym znajduje się Międzynarodowa Galeria Sztuki Współczesnej czy też Palazzo Corner – jedna z perełek renesansowej Wenecji, w której obecnie mieści się hotel. Ciekawym miejscem jest też targ rybny zlokalizowany przy moście Rialto. Hale targowe najlepiej odwiedzić rano, kiedy u sprzedawców można zakupić świeże ryby i owoce morza. Wiele budynków przy Canale Grande zostało odrestaurowanych w ostatnich 100 latach, dzięki czemu główna ulica odzyskała dawny blask i pozwala cieszyć oko piękną zabudową. Utrzymanie budynków na wodzie pochłania ogromne koszty, dlatego większością domów zarządzają fundacje, dbające o renowację i pozyskanie środków na remonty.

Santa Maria della Salute

W wodach kanału odbija się również majestatyczna bazylika Santa Maria della Salute, której budowa rozpoczęła się w 1630 roku w podziękowaniu za pokonanie epidemii dżumy. Czarna Śmierć zdziesiątkowała miasto, wokół którego utworzono masowe groby dla mieszkańców, którzy przegrali walkę z dżumą. 21 listopada Wenecjanie dziękują Dziewicy Maryi za zakończenie epidemii dżumy, jednocześnie prosząc o zdrowie dla mieszkańców. Z tej okazji odbywa się procesja po zbudowanym na kanale moście pontonowym, prowadzącym z placu Św. Marka do Bazyliki Santa Maria della Salute.

Więcej o Bazylice przeczytacie tutaj:

Mosty nad Canale Grande

Przez wieki ruch w mieście odbywał się wzdłuż kanału, a nie w poprzek, dlatego aż do XIX wieku tylko jeden most spinał oba brzegi. To Most Rialto, najczęściej fotografowany most we Włoszech.

Obecnie są 4 mosty, po których suchą stopą można pokonać Canal Grande. Poza Rialto, są to Ponte degli Scalzi – kamienny Most Bosych z 1858 roku (przebudowany w 1934 r.) Ponte dell’Accademia z 1854 roku (przebudowany w 1933 r.) i najmłodszy – Ponte della Costituzione – konstrukcja ze stali, metalu i szkła z 2007 roku.

Ruch na Canale Grande

Na Canale Grande jest takie natężenie ruchu jak na głównych ulicach największych włoskich miast. Pływają tu m.in. tramwaje wodne zwane vaporetto. To statki pasażerskie posiadające numery linii, trasy i przystanki w postaci molo, zlokalizowane na kanale. Z pokładu vaporetto najlepiej widać budynki przy kanale, dlatego gorąco polecamy Wam taką formę zwiedzania. Najlepsza jest linia 1, która zatrzymuje się na wszystkich przystankach wzdłuż kanału. Tą samą trasą, ale z pominięciem wielu przystanków kursuje linia 2. Najlepiej jest upolować miejsce z przodu tramwaju, na rufie, skąd jest najlepszy widok.

Poza vaporetto sporo tu gondoli – tradycyjnych, weneckich łodzi, o których sporo pisaliśmy tu:

Zachęcamy Was do tego, by znaleźć ciche miejsce, przycupnąć przy kanale i poświecić kilka minut na obserwację wody. Możecie wypatrzyć łodzie mieszkańców, taksówki wodne, łodzie policji, karetki, barki strażackie, łodzie kurierów, dostawców, a nawet wodne karawany.

Regata Storica czyli największe regaty w Wenecji

W pierwszą niedzielę września odbywają się w Wenecji zawody łodzi weneckich zwane Regata Storica. Tradycja wyścigów sięga XIV wieku. Po raz pierwszy udokumentował je w 1500 roku Jacopo de Barbari, który namalował obraz przedstawiający regaty.

Obecnie zawody składają się z dwóch części – pierwsza to część historyczna, nawiązująca do parady łodzi z 1489 roku, kiedy to do Wenecji przybyła królowa Cypru Catherina Cornaro, pochodząca z bogatej, weneckiej rodziny. Wioślarze przebrani są w stroje z tej epoki, a gondolierzy prezentują XVI wieczne weneckie łodzie. Po paradzie odbywa się część druga, czyli wyścigi w różnych kategoriach wiekowych. Łodzie biorące udział w regatach (9 załóg) mają swoje barwy – różne kolory symbolizują dawne obszary Wenecji i laguny.

Wenecja z dziećmi

Jeśli planujecie pobyt w Wenecji z dziećmi to zobaczcie nasz pomysł na fajne zwiedzanie bez marudzenia! W Wenecji czeka na Was bowiem smutna księżniczka Carla, która potrzebuje pomocy z odnalezieniu elementów maski weneckiej, a także kucharz Fabio, któremu zła czarownica zniszczyła przepis na rodzinną pizzę.

Noclegi w Wenecji

Wokół Wenecji sporo jest kapitalnych kempingów tj. Union Lido, Rosapineta, San Francesco czy Ca Savio.

A jeśli wolicie hotele, to zerknijcie na oferty promocyjne na Booking.com 🙂 

Najlepsze campingi nad Gardą

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Strona główna > Campingi > Porady praktyczne > Najlepsze campingi nad Gardą

Najlepsze campingi nad Gardą

W czasie tegorocznych wakacji spędziliśmy nad Gardą blisko miesiąc, testując i sprawdzając kempingi pod kątem atrakcji dla dzieci. Spośród wszystkich odwiedzonych miejsc wybraliśmy najlepsze campingi dla rodzin z dzieci.

Campingi nad Gardą

Campingów nad włoskim jeziorem Garda jest mnóstwo. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Sa zarówno pola namiotowe, spokojne ośrodki płożone tuż przy jeziorze, duże kempingi pełne zabawy i atrakcji, jak i glampingowe parki wakacyjne. W tym artykule pokażemy Wam miejscówki idealne na wakacje z rodziną, gdzie dzieci znajdą się w kempingowym raju. W czasie gdy pociechy szaleją na mini disco, zajadą się na pizza party, rozgrywają turnieje w piłkę nożną czy malują na świeżym powietrzu, rodzice mogą delektować się błogą ciszą i włoską kawą/winem/atmosferą* (niepotrzebne skreślić)

hu Altomincio Village

Kemping położony kilka kilometrów od jeziora Garda, ze świetnym kompleksem basenów, parkiem linowym i szeregiem animacji.

Altomincio to jeden z campingów z sieci hu Openair, do której należy min. Park Albatros i Norcenni Girasole w Toskanii czy rzymski Fabulous. Podobnie jak w pozostałych lokalizacjach, hitem kempingu jest park wodny, składający się z dwóch części.W jednej jest brodzik dla najmłodszych i rodzinna laguna. Oba baseny mają antypoślizgową, miękką powierzchnię. Do laguny wpada sporo zjeżdżalni. Najlepsze są najdłuższe z nich – jedna z małymi basenami po drodze, a druga długaśna po której najlepiej zjeżdża się na pontonowym kółku.  Na środku laguny jest też wyspa na którą można się wdrapać. W drugiej części parku jest spray park ze zjeżdżalnią i duży basen rodzinny, w którym popływacie i poszalejecie z dziećmi. Można korzystać z dmuchańców, grać w piłkę czy skakać do wody.

Hitem kempingu jest park linowy rozmieszczony wokół basenu i tyrolki na których śmiga się nad wodą. Park linowy nie należy do najłatwiejszych, dlatego starsze dzieci mają tu sporo wyzwań i frajdy. Park linowy jest dodatkowo płatny. Są jeszcze inne atrakcje sportowe dostępne na kempingu – m.in. mini golf, boisko do gry w piłkę nożną i siatkówkę czy stoły do tenisa stołowego.

Symbolem campingu jest urocza żabka Froggy, którą spotkacie w wielu miejscach. Często spaceruje po campingu, bawi się z dziećmi, pozuje do zdjęć i przytula milusińskich. Oczywiście Froggy jest też gwiazdą wieczornego mini-disco. Na campingu działa klub dla dzieci, który zapewnia rozrywkę dzieciom i nastolatkom. Są tu zajęcia i turnieje sportowe, plastyczne czy muzyczne. Organizowane są wieczorne występy na żywo, koncerty, pokazy i przedstawienia. 

Na terenie całego kempingu, pomiędzy domkami znajdują się niewielkie place zabaw. Łącznie jest ich 24. To fajna opcja, szczególnie dla rodziców młodszych dzieci, którzy siedząc na tarasie i popijając włoskie espresso mogą mieć na oku bawiące się pociechy.

Altomincio stworzony jest do jazdy na hulajnogach, rowerach czy deskorolkach. Obowiązuje tu bowiem całkowity zakaz poruszania się samochodów – auta parkuje się na wydzielonych parkingach, a po alejkach mogą poruszać się wyłącznie meleksy pracowników. Dzięki temu ruch ograniczony jest do minimum, co zapewnia bezpieczeństwo dzieciom jeżdżącym po kempingu. Naszą recenzję kempingu Altomincio przeczytacie TUTAJ.

To co musicie wiedzieć o Altomincio to fakt, że nie jest on położony bezpośrednio nad Gardą. Z kempingu do Peschiera del Garda, najbliższego miasta nad jeziorem jest ok. 7 kilometrów. Na kempingu możecie wypożyczyć rowery dla całej rodziny i dojechać do Peschiery bezpieczną ścieżką rowerową wzdłuż rzeki Mincio.

Camping San Francesco

Camping San Francesco położony jest na południu jeziora Garda, na obrzeżach Desenzano del Garda, na skraju cypla prowadzącego do Sirmione. San Francesco składa się dwóch części – jedna tuż przy jeziorze, gdzie znajduje się recepcja, restauracja, bar, sklep oraz części po drugiej stronie ulicy – z basenami, boiskami i kortami tenisowymi. Teren kempingu jest płaski i rośnie tu sporo drzew, które dają dużo naturalnego cienia. 

Basen ma fantastyczne trzy duże laguny o różnych głębokościach. Poza tym jest tu jacuzzi, spray park i animacje w basenie. Dla osób niepełnosprawnych zamontowano specjalną windę ułatwiającą dostęp do basenu. 

Kempingowa plaża jest świetna, choć nie jest szeroka. Ma trawiaste podłoże i dużo cienia. Przy plaży znajduje się pomost, często wykorzystywany przez nastolatków jako trampolina do wody. Z plaży jest świetny widok na Sirmione i okolicę.

Na kempingu jest duży, fajny plac zabaw z tyrolką, zjeżdżalniami, drabinkami i karuzelami. Plac zabaw znajduje się przy restauracji, dzięki czemu możecie delektować się włoską kawą i mieć na oku swoje dzieci, które będą spędzać czas na zabawie z równieśnikami. Nastolatki pewnie sporo czasu będą spędzać w sali gier z najnowszymi grami video. San Francesco to idealny kemping dla tych, który lubią spędzać aktywnie wakacje. Są tu boiska do piłki nożnej, koszykówki, siatkówki, korty tenisowe i stoły do ping-ponga. Na kempingu działa wypożyczalnia rowerów, gdzie otrzymacie informacje i mapki o ścieżkach rowerowych w okolicy.

Camping Europa Silvella

Camping Europa Silvella znajduje się w zachodniej części jeziora Garda. To położony na wzniesieniu kemping, na którym rośnie mnóstwo drzew oliwnych, akacji i magnolii. Camping Europa Silvella posiada własną plażę. Ma ona 300 metrów i jak w większość plaż nad jeziorem Garda jest kamienista, dlatego nie zapomnijcie butów do wody! Przy plaży jest pomost na którym możecie korzystać z włoskiego słonka lub skakać z niego bezpośrednio do jeziora.

Gdy znudzicie się pluskaniem na basenie, możecie przyjść ze swoją pociechą na kolorowy plac zabaw czy boisko wielofunkcyjne. Zagrać można tutaj w siatkówkę, siatkówkę plażową, tenis stołowy lub piłkę nożną. Na dorosłych czeka siłownia.

Na campingu możecie wziąć udział w animacjach, które są przeprowadzane dla każdej grupy wiekowej. W ofercie znajdziecie mini club dla dzieci, splash dance, zumbę, jogę, karaoke, przedstawienia, kabarety, turnieje sportowe i wiele innych gier.

Camping Bella Italia we Włoszech

Kolejny świetny kemping nad Gardą, z bezpośrednim dostępem do jeziora. Bella Italia ma spory kompleks basenów dla dzieci z wodnym placem zabaw, psikawkami, sprayami i innymi wodnymi cudami. Warto wybrać się do pobliskiego Gardalandu poszaleć na rollercoasterach.

Weekend Glamping Resort

Camping Weekend położony jest na wzgórzu, na obrzeżach San Felice del Banaco, kilka kilometrów od Salo. Jedną z największych atrakcji dla dzieci jest basen – zarówno duży, rodzinny basen gdzie można pograć w piłkę, popływać na dmuchańcach czy pobawić się z rodzicami, jak i brodzik ze zjeżdżalnią w kształcie statku. Jest też świetna zjeżdżalnia, wyłożona miękkim podłożem, z której zjeżdża się do płytkiego spray parku. Sporo tu też psikających wodą psów Spotty.

Pies Spotty to maskotka zarówno tego kempingu, jak i całej sieci Vacanze col Cuore, do której należy camping Weekend. Z psem Spotty dzieci mogą potańczyć na wieczornym mini disco czy pobawić się w Spottylandzie – dużej, klimatyzowanej sali zabaw, gdzie odbywają się animacje dla dzieci, zabawy i konkursy. Za udział w animacjach dzieci zbierają pieczątki na specjalnych kartach. Gdy uzbierają ich 16, odbierają upominek. To świetny pomysł! Dzieci biegają z karteczkami i świetnie się bawią na zajęciach, a rodzice w tym czasie mają chwilę dla siebie na odpoczynek, opalanie, poczytanie książki czy poskrollowanie Facebooka.

Na kempingu jest fajny plac zabaw, tuż przy restauracji, z drewnianym domkiem, huśtawkami i drabinkami oraz genialny Adventure Land z tyrolką, bardzo długą zjeżdżalnią, huśtawkami, schodami z opon i wielkimi zwierzętami. Jest też boisko dla fanów piłki nożnej, stoły do ping-ponga czy gaming room.

Pisząc o atrakcjach dla dzieci na Campingu Weekend nie można nie wspomnieć o piętrowych namiotach, w których dzieci przeżyją kapitalną przygodę! Na dole znajduje się kuchnia, łazienka, toaleta i zadaszona jadalnia. Zaś na piętrze 3 osobne, namiotowe sypialnie. Innym typem zakwaterowania, który dzieci uwielbiają to domki wakacyjne z rozbitym przy tarasie namiocie. To genialna opcja dla rodzin z nastolatkami. Rodzice mają do dyspozycji dużą sypialnię w domku, zaś dzieci nocują w namiocie. Poza tym, w domku jest łazienka, toaleta, jadalnia, kuchnia i taras.

DOŁĄCZ DO NASZEJ GRUPY CAMPINGI W EUROPIE NA FACEBOOKU 🙂

Wakacje nad jeziorem Garda

Jezioro Garda to genialne miejsce na wakacje z dziećmi. Nie dość, że campingi oferują fantastyczne warunki i atrakcje zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Do tego w gratisie macie czyste, piękne jezioro, niesamowite widoki, urocze miasteczka na zboczach gór, świetne ścieżki rowerowe, szlaki górskie i idealne warunki do uprawiania sportów wodnych.

Najlepsze campingi w Europie