San Sebastian – miasto w Kraju Basków

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Strona główna > Podróże > Hiszpania > San Sebastian

San Sebastian – miasto w Kraju Basków

San Sebastian to miasto w Kraju Basków, położone nad wodami Zatoki Biskajskiej zwane Perłą Północy. My mieliśmy okazję podziwiać malownicze widoki i poczuć atmosferę tego miasta w czasie majówkowego wypadu do Hiszpanii.

Kraj Basków

Jadąc w stronę San Sebastian nie zdziwcie się, gdy znaki będą Was prowadzić na Donostię. Tak bowiem brzmi nazwa miasta w języku baskijskim. San Sebiastian położony jest zaledwie 30 kilometrów od granicy z Francją, dzięki czemu świetnie nadaje się jako miejsce wypadowe do zwiedzania południowych regionów swojego sąsiada. To jeden z największych kurortów na hiszpańskim Costa Verde, położony nad Zatoką Biskajską.

Plaża La Concha

Plaża La Concha to główny punkt w mieście. Nazwa plaży po hiszpańsku oznacza muszlę, gdyż właśnie taki ma kształt. To ponad 1,5 km złotego piasku i pięknych widoków. To tu toczy się życie, spaceruje wielu turystów, a gdy pogoda dopisuje to i znajdą się śmiałkowie, by wykąpać się w lodowatej wodzie oceanu – jak Tomek i Michaś  Na plażę wchodzi się po schodkach, które prowadzą od deptaka. Bardzo wyraźnie widać tu czas odpływów i przypływów. My trafiliśmy na pokaz lokalnego artysty, który malował na piasku ogromne wzory, które po paru godzinach połknęła fala przypływu.

Z plaży jest widok na zatokę, wyspę Santa Clara oraz wznoszące się wzgórza. Warto udać się w tę stronę, jest tu parę atrakcji do zobaczenia.

Isla Santa Clara

Wyspa Santa Clara to niewątpliwie jedna z perełek San Sebastian. To uroczy zakątek na środku zatoki. Na wyspie jest mała plaża, latarnia morska, ścieżki ze stolikami piknikowymi i bar na nadmorskim tarasie. Na wyspę można pływać cały rok. Miejska legenda głosi, że są też śmiałkowie, którzy próbują pokonać odcinek pieszo, kiedy to wiosną pływy są najniższe.

Parte Vieja czyli Stare Miasto

Parte Vieja to najczęściej odwiedzane miejsce w San Sebastian. Jest to jedna z najstarszych dzielnic w mieście, położona u podnóża góry Urgull.

Warto zobaczyć przepiękną Bazylikę de Santa María del Coro, która została zbudowana w stylu barokowym w XVIII wieku, na fundamentach wcześniejszego kościoła, który zajmował tę samą przestrzeń. Znajduje się przy Calle Mayor na Starym Mieście. Budynek ma piękną fasadę z dużą rzeźbą Świętego Sebastiana Męczennika oraz ołtarzem poświęconym Matce Bożej, patronce miasta. Ludzie ochrzczeni w Santa María są znani jako „josemaritarras” (dosłownie: „ci, którzy należą do Jezusa i Maryi”).

Kościół San Vicente

Inny wart zobaczenia kościół to San Vicente, w którym przy odrobinie szczęścia można posłuchać próby śpiewu lokalnego chóru mężczyzn. Naprawdę byliśmy pod wielkim wrażeniem ich talentu. Kościół Saint Vincente jest najstarszy w mieście, zbudowany w pierwszej połowie XVI wieku. Wewnątrz znajdziecie bardzo piękny romański ołtarz, dzieło Ambrosio de Bengoechea i Juana de Iriarte. Są tu też francuskie organy z 1868 roku autorstwa Cavaille-Coll i imponujące witraże. Ludzie ochrzczeni w San Vicente są znani jako „koxkeros” z powodu kamieni wystających z kościoła (koxka to kamień po baskijsku).

Plaza Constitución w Pampelunie

Plaza Constitución to plac w kształcie prostokąta, na którym jest dużo kafejek i restauracji. Plac leży w samym sercu Starego Miasta. Główny budynek na placu służył do lat 40 tych poprzedniego stulecia jako ratusz San Sebastián. Dawniej plac był używany jako arena. Dziś jest miejscem wydarzeń lokalnych uroczystości m.in. 20 stycznia obchodzony jest hucznie dzień Świętego Sebastiana, a 21 grudnia Dzień Świętego Tomasza. Warto iść dalej i zahaczyć o pewien zielony zakątek, a mianowicie Plaza Gipuzkoa. To uroczy mały park, w którym można zobaczyć między innymi przedstawioną Ziemię i gwiazdozbiory pod kopułą altanki. Obok jest również oczko wodne gdzie pływają łabędzie. 

Katedra Buen Pastor w Pampelunie

Warto zobaczyć również katedrę Buen Pastor, która słynie z tego, że może pomieścić 4 tys osób jednocześnie. My akurat mieliśmy pecha, bo katedra była w remoncie, częściowo zasłonięta przez rusztowania i nie mogliśmy wejść do środka, czego do dziś nie możemy odżałować.

Wzgórze Urgull

Wzgórze Urgull, to wzniesienie, które można zobaczyć z plaży po prawej stronie. Położenie i ukształtowanie terenu doprowadziły w XII wieku do przekształcenia tego obszaru w fortecę wojskową, a jego mury przez lata podlegały atakom i oblężeniom. Do dziś zachowały się fortyfikacje i część muru, który niegdyś otaczał miasto. Wzgórze to genialny punkt widokowy na Stare Miasto, zatokę i plaże.

Na samym szczycie znajduje się również posąg Jezusa.  To pomnik Sagrado Corazon („Najświętszego Serca”), mierzący ponad 12 metrów wysokości. Sama statua spoczywa na podstawie, w której znajduje się kaplica, dzięki czemu cały pomnik mierzy ponad 24 metry. Stanął na wzgórzu w 1950 roku. El Sagrado Corazón jest obecnie jednym z symboli miasta i jednym z najbardziej charakterystycznych pomników umieszczanych na fotografiach.

Wzgórze zamykane jest na noc. Od 1 maja do 30 września wstęp na wzgórze jest w godzinach 8:00-21:00; a od 1 października do 30 kwietnia do 19:30.

San Sebastian – informacje praktyczne

My do San Sebastian dotarliśmy autem. Nie mieliśmy problemu z zaparkowaniem. Wokół plaży sporo jest płatnych, piętrowych parkingów. My skorzystaliśmy z parkingu Kontxa tuż przy promenadzie ( Plaza Cervantes 1). W pobliżu jest też parking San Martin czy Buen Pastor.

Miasto najlepiej zwiedzać pieszo, ale możecie wybrać się również na przejażdżkę turystycznym pociągiem – czas przejazdu wokół największych atrakcji to ok. 40 minut, a cena biletu wynosi 5 euro dla dorosłych i 3 euro za dzieci w wieku 5-12 lat. Młodsze jadą za darmo (ceny z 2019 roku). Jest też panoramiczny, piętrowy autobus, który w ciągu godzinnej przejażdżki objeżdża największe atrakcje. Cena biletu to 12 euro normalny i 6 euro ulgowy.

San Sebastian słynie ze znakomitej kuchni. To jedno z miast na świecie, które ma największą liczbę gwiazdek Michelin na metr kwadratowy. Bardzo popularną przekąską, na wzór tapas, są pintxos – przystawki, które serwowane są w każdym barze i restauracji. Idąc krok dalej możecie też zamówić pintxopote – czyli przystawkę i coś do picia, zwykle lokalne piwo lub wino. My skusiliśmy się na tradycyjną paellę oraz paellę z owocami morza i czarnym ryżem. Pycha!

Noclegi w San Sebastian

Do San Sebastian wybraliśmy się przy okazji pobytu na kempingu Ondres Plage na francuskim, zachodnim wybrzeżu.

Jeśli wolicie noclegi w hotelu to zerknijcie na promocyjne oferty na Booking.com 🙂

Szymon Radzimierski „Madagaskar. Klątwa pasiastego lemura” – recenzja

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Strona główna > Książki

Szymon Radzimierski „Madagaskar. Klątwa pasiastego lemura” – recenzja

Nasz młody kumpel – Szymon Radzimierski – bloger, aktor i autor wydał ostatnio kolejną książkę o swoich przygodach. Tym razem przenosimy się na gorący Madagaskar, pełen lemurów, humbaków, przesądów, zapachów wanilii i klątwy.

Pampeluna z dzieckiem – kolorowe byki i pomysł na zwiedzanie

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Byki, gonitwa i kolorowanka czyli zwiedzanie Pampeluny z dzieckiem

Wasze dzieci lubią zabawę kredkami? Spędzają sporo czasu nad kolorowankami? Wykorzystajcie to w czasie zwiedzania! Zobaczcie jakie zadanie przygotowałam mojej rodzinnej drużynie Agenta w hiszpańskiej Pampelunie.

Byki – symbol Pampeluny

Hiszpańskie miasto Pampeluna słynie z corocznej gonitwy byków ulicami miasta. Fiesta San Fermin, która odbywa się w lipcu, ściąga tłumy turystów chcących obejrzeć śmiałków uciekających przed bykami. I choć święto przypada w lecie, to przez cały rok można spotkać sporo byków w Pampelunie – m.in. w postaci maskotek, pamiątek, gadżetów, a przede wszystkim w muzeum na terenie Areny do corridy.

Więcej o atrakcjach i historii Pampeluny pisaliśmy tu: Pampeluna – co warto zobaczyć?

Tak więc, skoro byk to symbol miasta, to dla mojej agentowej drużyny musiałam wymyślić zadanie związane właśnie z tym zwierzęciem. Przypomnę Wam tylko, że nasza zabawa, inspirowana programem Agent trwała trzy tygodnie, a zadania , jokery, testy, piórka i czekoladowe monety czekały na ekipę w czasie zwiedzania, na campingu czy w czasie jazdy autem.

Kolorowanka dla dzieci i dorosłych

Gdy dotarliśmy do Pampeluny wręczyłam ekipie mapę z zaznaczonymi punktami do których musieli dotrzeć. Były to najważniejsze zabytki i miejsca w mieście. Wiedząc, że wieczorem odbędzie się test ze znajomości Pampeluny, wszyscy uważnie słuchali tego co miał do powiedzenia przewodnik wycieczki – czyli ja. Opowiadałam im najważniejsze wydarzenia z historii miasta, legendy i tradycje. Wyjaśniłam skąd się wzięła gonitwa byków i dlaczego to krwawe widowisko jest tak mocno zakorzenione w kulturze tego miejsca.

Gdy kończyłam swoją opowieść, przychodził czas na zadanie. Wybierali między sobą jedną osobę z grupy, której zadaniem było w ciągu maksymalnie minuty ułożyć wyraz z liter na kolorowych patyczkach. Im dana osoba szybciej poradziła sobie z zadaniem, tym więcej czasu pozostało drużynie na wykonanie kolejnego zadania.

Bowiem przez czas pozostały z 60 sekund cała ekipa musiała bacznie oglądać i zapamiętać jak najwięcej szczegółów kolorowego byka, nadrukowanego na bawełnianej torbie.

W czasie zwiedzania nie zabrakło oczywiście jokerów. Czekały na zawodników w przeróżnych miejscach.

Finał zadania nastąpił w samochodzie, w drodze powrotnej na camping. Wtedy to wręczyłam drużynie kolorowankę przedstawiającą byka znanego im z torby oraz 24 kolorowe pisaki. Zadaniem drużyny było pokolorowanie byka na takie kolory jak na obrazku, który oglądali.

Zadanie mogłam zaliczyć tylko wtedy, gdy zgadzało się minimum 25 elementów, a byk zostanie pokolorowany nim dojedziemy na oddalony o około 100 km kemping. Jak się okazało moja agentowa drużyna zapamiętała dużo więcej niż kolory 25 elementów, więc tym samym zgarnęła kolejne czekoladowe monety do wspólnej puli.

Przygotowanie zabawy z kolorowanką

Taką zabawę łatwo przygotować. Przewertowałam przewodniki w poszukiwaniu informacji co warto zobaczyć w Pampelunie. Mapę wydrukowałam z internetu, zaznaczyłam flamastrem miejsca, gdzie znajdują się najważniejsze zabytki, które musimy zobaczyć. Kolorowe patyczki zakupiłam w Pepco za kilka zł. Taką piękną bawełnianą torbę znalazłam na Allegro. A grafikę byka do pokolorowania w czeluściach internetu. Do tego jeszcze potrzebowałam kolorowych pisaków i zabawa gotowa! Nabraliście ochoty na fajne zwiedzanie z dziećmi? Zobaczcie na nasze pomysły w Banku Niezbędników – banku gotowców na rodzinne przygody 🙂

Noclegi w Pampelunie

Do Pampeluny wybraliśmy się przy okazji pobytu na kempingu Ondres Plage na francuskim, zachodnim wybrzeżu.

Jeśli wolicie noclegi w hotelu to zerknijcie na promocyjne oferty na Booking.com 🙂

Niezbędnik poszukiwacza przygód
super przewodnik dla dzieci

Gondola – symbol Wenecji

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Gondola – symbol Wenecji

Gondola to niewątpliwie jeden z najpiękniejszych symboli Wenecji. Cały świat zna i kojarzy majestatyczne czarne łodzie pływające po Canale Grande. A co najważniejsze do wielu miejsc w Wenecji można dostać się wyłącznie łodzią, dlatego rejs gondolą jest jednym z punktów obowiązkowych każdego turysty odwiedzającego miasto.

Historia gondoli

Po raz pierwszy słowo “gondola” zostało użyte przez Dożę Vitale Failera w 1093 roku, a pochodziło od nazwy łódki “scaula”. Pierwsze gondole znacznie różniły się od tych znanych obecnie. Były zdecydowanie szersze i krótsze. Dziób i rufa były bardziej płaskie, a całość nie była tak bogato zdobiona.

W XV wieku zaczął zmieniać się kształt łodzi – gondole stały się bardziej smukłe i przez co łatwiejsze w manewrowaniu po wąskich kanałach. Tym podbiły serca Wenecjan. Dzięki nowemu wyglądowi i łatwości w wiosłowaniu, gondola stała się ulubioną łodzią mieszkańców. W 1600 roku w mieście było ponad 10 000 gondoli ! Aby wyróżnić się z tłumu bogate, weneckie rodziny zaczęły dekorować swoje łodzie. Jednak ogromny przepych i zdecydowana przesada w dekorowaniu łodzi zmusiły władze miasta to wprowadzenia dekretu nakazującego pomalowanie wszystkich gondoli na czarno.

Przez wieki zmienił się jeszcze jeden, dość istotny element wyposażenia łodzi. Chodzi o felze czyli zdejmowany dach, który chronił pasażerów przed zimnem wiatrem, gorącym słońcem i ciekawskimi spojrzeniami. Często zdarzało się, że romantyczna sceneria tak wpływała na pary, że zamiast skupić się na podziwianiu widoków, skupiali się na sobie  Felze zniknęło z gondoli na początku XIX wieku.

Gondola – obecna budowa i kształt

Gondola jest jedną z kilku rodzajów tradycyjnych łodzi wiosłowych i zdecydowanie jedną z najbardziej znanych. Ma 11 m długości i około 1,45 m szerokości. Waży około 600 kg. Charakterystyczną jej cechą jest to, że jest asymetryczna i ma bardzo płaskie dno – maksymalnie 1 metr zanurzenia. Poruszana jest siłą mięśni gondoliera, który stoi na rufie i wiosłuje jednym, ponad 4 metrowym wiosłem wyciosanym z drzewa bukowego.

Gondola wykonana jest w całości z drewna. Do produkcji wykorzystuje się aż osiem różnych gatunków drzewa – dębu, jodły, wiśni, modrzewia, lipy, wiązu i orzecha, wykorzystując ich różne właściwości. Gondola wytwarzana jest ręcznie, a cały proces budowy trwa około sześciu miesięcy. Gondole buduje się w weneckich stoczniach zwanych “squeri“, a cena nowej łodzi wynosi około 40 000 euro.

To co wyróżnia gondolę to FERO DA PROVA czyli ozdobny ornament na dziobie i mniejszy RICO z tyłu łodzi. FERO DA PROVA poza symbolem i ozdobą spełnia również bardzo ważną funkcję – zwiększa bowiem ciężar dziobu i równoważy ciężar gondoliera na rufie.

Gondole, które służą do pracy gondolierom są czarne. Jednak są jeszcze gondole, które służą do uprawiania sportu i rekreacji. Te ostatnie są jasne lub zachowują naturalny kolor drewna. Są też łodzie pomalowane w barwy miasta i te reprezentują Wenecję w czasie zawodów sportowych.

Gondolierzy w Wenecji

Gondolier to bardzo prestiżowy zawód w Wenecji. Praktycznie niemożliwe jest, by gondolierem została osoba nie pochodząca z miasta. Zwykle jest to zawód przechodzący z ojca na syna.

Aby zostać licencjonowanym gondolierem trzeba znać 3 języki obce, odbyć wieloletnie staże, zdać egzaminy z historii, sztuki i żeglarstwa. W Wenecji jest ponad 430 licencjonowanych gondolierów, w tym jedna kobieta (!) i ich 160 zastępców. Pracują na 280 gondolach.

Gondolierzy ubrani są w tradycyjne stroje – czarne spodnie, koszulę w paski i słomkowy kapelusz. Mają również ciemne buty z zakrytymi palcami.

Ile kosztuje rejs gondolą?

Koszt 30 minutowej przejażdżki w ciągu dnia (do godziny 19.00) kosztuje 80 euro. Rejsy wieczorne są droższe i kosztują 120 €. Jest to cena ustalona odgórnie przez miasto. Dlatego wysokość opłaty nie jest do negocjacji, gdyż to standardowa cena obowiązująca w cenniku.

Warto natomiast przed wejściem na łódź upewnić się u gondoliera jaki jest koszt rejsu. Jeśli gondolier zażąda od Was więcej niż w oficjalnym cenniku, to oznacza, że trafiliście na naciągacza.

Wyjątkiem są sytuacje, kiedy chcecie, aby Wasz rejs trwał dłużej niż 30 minut. Wtedy koniecznie ustalcie z gondolierem koszt i czas trwania przejażdżki.

Dla spokoju warto zrobić wcześniej rezerwację online – nie dość, że znacie konkretną cenę to i uniknięcie kolejek.

Jak wygląda rejs gondolą?

Jeśli planujecie zobaczyć Wenecję z pokładu gondoli to zastanówcie się co interesuje Was bardziej? Czy gwarny Canale Grande i majestatyczny Most Rialto czy raczej ustronne, ciche zakątki i np. Most Westchnień? Gdy będziecie znać odpowiedź na to pytanie, to będziecie wiedzieć, z której przystani wyruszyć w rejs.

Jeśli chcecie zobaczyć Ponte di Rialto i popłynąć główną “ulicą” miasta to wybierzcie przystanie przy Canale Grande. Ale jeśli chcecie romantyczny, spokojny rejs uroczymi zakątkami miasta, to wybierzcie przystanki umieszczone pomiędzy budynkami.

Nim wsiądziecie na łódź, trzeba dokonać formalności. Jeśli macie wykupione bilety (na konkretną godzinę i miejsce) wręczacie je gondolierowi. Jeśli nie – upewniacie się co do ceny i możecie wsiadać na łódź. Opłatę uiszcza się zawsze gotówką po zakończonej przejażdżce.

Gondolier pomoże Wam zająć miejsca we wnętrzu łodzi, na wygodnych poduszkach i miękkich fotelach. Gondola może pomieścić 6 osób. Jeśli płyniecie grupą, zwykle gondolier wskaże Wam miejsca, tak by rozłożyć równomiernie ciężar na pokładzie. W tym miejscu dodamy też, że jeśli podróżujecie w mniej osób, może próbować zabrać kogoś na pokład – wtedy opłaty za rejs wyniosą Was mniej.

Podczas rejsu śmiało róbcie zdjęcia i zadawajcie pytania gondolierowi. W czasie rejsu nie wyciągajcie jedzenia i picia – to niekulturalne i może się skończyć wyproszeniem z łodzi. Pod żadnym pozorem na pokładzie gondoli nie można palić papierosów – za to grożą surowe grzywny. W czasie rejsu należy siedzieć na miejscu i nie wstawać. Łatwo bowiem stracić równowagę i wpaść do wody.

Jeśli chcecie przy okazji rejsu posłuchać romantycznych włoskich pieśni to musicie wybrać tzw. Serenade Gondole – tylko na nich możecie prosić gondoliera o zaśpiewanie lub odtworzenie muzyki, co oczywiście wiąże się z dodatkową opłatą.

Gondola po skończonym rejsie wraca do przystani z której wyruszyła. Wtedy rozliczacie się z gondolierem i dziękujecie mu za rejs.

Gondole dla Wenecjan

Mieszkańcy miasta nie korzystają zwykle z rejsów gondolami. No może poza własnym ślubem 😉 To zdecydowanie atrakcja dla turystów.

Są jednak tzw. przeprawy gondolowe, bardzo popularne wśród Wenecjan. To przeprawy w poprzek Canale Grande. Trwają bardzo krótko – zwykle kilkadziesiąt sekund. Takie przeprawy nazywają się “Gondola Traghetto”. Łódź jest duża, pilotowana przez dwóch gondolierów, a przeprawa z jednego brzegu na drugi kosztuje 2 euro. Lokalsi zwykle nie siadają, tylko na stojąco pokonują Kanał Grande. To bardzo popularny środek transportu w Wenecji, o którym wie mało turystów  Przystanki Gondola Traghetto znajdują się wzdłuż Canale Grande. Najpopularniejsze trasy to odcinek Pescaria (targ rybny przy Rialto) – Santa Sofia czy San Toma – Sant Angelo.

Czy warto płynąć gondolą?

Półgodzinny rejs jak wiecie do tanich nie należy, ale jest to niesamowity sposób na zobaczenie miasta z poziomu wody. Rejs gondolą o zachodzie słońca to też jedna z najromantyczniejszych rzeczy jaką można zrobić nie tylko w Wenecji, ale i w całej Europie.

Rejs gondolą i zwiedzanie Wenecji z dziećmi

Jeśli podróżujecie z dziećmi, wykorzystajcie nasz pomysł na super rodzinną przygodę w Wenecji – my pomagaliśmy księżniczce odnaleźć elementy maski karnawałowej. Jeden z nich wręczył nam sam gondolier! Z innych pomysłów – zerknijcie na nasz spacer po Wenecji, kiedy to pomagaliśmy kucharzowi Fabio odzyskać rodzinny przepis na pizzę 🙂 

Noclegi w Wenecji

Wokół Wenecji sporo jest kapitalnych kempingów tj. Union Lido, Rosapineta, San Francesco czy Ca Savio.

A jeśli wolicie hotele, to zerknijcie na oferty promocyjne na Booking.com 🙂 

Sagrada Familia w Barcelonie

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Strona główna > Podróże > Hiszpania > Barcelona > Sagrada Familia

Sagrada Familia w Barcelonie

Sagrada Familia to niewątpliwie jeden z najbardziej niesamowitych kościołów na świecie. Jego budowa trwa już ponad 135 lat! Niedawno pojawiła się informacja, że w 2026 roku budowla zostanie ukończona. Dlaczego trwa tak długo? Zobaczcie.

Sagrada Familia – początki i historia budowli

Pomysł budowy kościoła w tym miejscu sięga 1866 r. Wtedy to założyciele Stowarzyszenia Duchowego świętego Józefa rozpoczęli kampanię na rzecz budowy świątyni poświęconej świętej Rodzinie. Po 15 latach, 1881 r. dzięki darowiznom odbierano kwotę potrzebną na zakup działki. W dniu świętego Józefa – 19 marca 1882 r. położono kamień węgielny pod budowę kościoła. Nie wszyscy wiedzą, że pierwszym architektem Sagrady Familii był Francisco de Paula del Villar y Lozano. Jednak nie mógł dogadać się ze stowarzyszeniem i zrezygnował ze stanowiska. Jego miejsce zajął Antonio Gaudi, który kontynuował dzieło poprzednika.

O Antonio Gaudim, genialnym architekcie o nieograniczonej wyobraźni pisaliśmy sporo w artykule o jego innym dziele – domu zwanym Casa Batllo.

Budowa Sagrady Familii

Przez kolejne lata darczyńcy hojnie i wspierali budowę Sagrady Familli, dlatego Gaudi zaproponował nowy projekt – zdecydowanie większy i dużo bardziej innowacyjny pod kątem konstrukcyjnym i techniki budowy.

Do 1914 r. Gaudi brał udział w wielu przedsięwzięciach i projektował wiele budowli. Potem jednak poświęcił się wyłącznie Sagradzie, która stała się jego obsesją. Ostatnie miesiące życia spędził na placu budowy, mieszkając w prowizorycznym warsztacie. Oddał na budowę cały swój majątek, ale fundusze i tak topniały w zastraszającym tempie, więc Gaudi osobiście żebrał wśród Barcelończyków o datki na budowę.

Śmierć Gaudiego

Gaudi nie zdążył ukończyć swojego dzieła. 7 czerwca 1926 r. został potrącony przez tramwaj, a trzy dni później zmarł. Został pochowany we wnętrzu swojego największego projektu – w kaplicy Matki Bożej w Sagradzie Familli.

Za życia Gaudiego powstał m.in. projekt fasady Męki Pańskiej, ostateczny projekt naw i dachów, wybudowano pierwszą dzwonnicę na fasadzie narodzenia poświęconej świętemu Barnabie oraz kryptę.

Prace po Gaudim przejął jego bliski współpracownik Domenec Sugranes, który zarządzał budową do 1938 r. W wyniku pożarów i aktów wandalizmu spłynęły i uległy zniszczeniu wszystkie plany i szkice Gaudiego. Przez kolejne 100 lat architekci zmagali się z budową świątyni, chcąc zachować w projektach ducha mistrza.

W międzyczasie powstało muzeum pokazujące historię Sagrady Familli i Antonio Gaudiego, walory artystyczne i symboliczne świątyni. W 2010 papież Benedykt szesnasty konsekrował budowlę, podnosząc ją do rangi bazyliki mniejszej.

Fundacja na rzecz budowy Sagrady Familli

Obecnie świątynia ukończona jest w ponad 70%. Można podziwiać niesamowite rzeźby na zewnętrznych fasadach oraz piękne witraże i kolumny wewnątrz budowli. Według osób odpowiedzialnych za budowę, zakończenie prac nastąpi w 2026 roku.

Od początku budowa Sagrady Familli była finansowana z datków i darowizn. Tak jest do dziś. Każdy może stać się darczyńcą i dołożyć swoją cegiełkę do budowy tego dzieła. Osoby, które wspomogą fundację mogą liczyć na specjalne spotkania organizowane dla darczyńców, co miesięczny biuletyn oraz publikacje z raportami i aktualnościami dotyczącymi budowy.

Zwiedzanie Sagrady Familii

Pomimo, że Sagrada Familia to wciąż plac budowy, to jak najbardziej bazylikę można zwiedzać! To punkt obowiązkowy na liście każdego turysty przemierzającego Barcelonę. Budowla jest piękna z zewnątrz, ale środek to już mistrzostwo świata. Szczególnie witraże.

Sagrada Familia – bilety

Osobiście polecamy Wam bilety, które obejmują wstęp do kościoła, wstęp na wieżę oraz audioguida, który dostępny jest w języku polskim. Na wieżę wjeżdża się windą, a schodzi w dół po schodach. Taki bilet to koszt 32 euro. Jest też bilet za 17 euro, w cenie którego macie wyłącznie wstęp do kościoła. Dzieci do lat 11 mają wejście bezpłatne, ale nie przysługuje im audioguide.

To co koniecznie trzeba wiedzieć, to fakt, że bilety do Sagrady trzeba kupować ze sporym wyprzedzeniem i to on-line. Bilet kupuje się na konkretne godziny – jeśli nie zdążycie na czas, bilet przepada. Pamiętajcie, by również kupić bilet darmowy dla dziecka. Bilety zakupicie TUTAJ – KLIK.

Sagrada Familia – czy warto?

Sagrada Familia to budowla, która oczarowuje – niesamowita fasada, bajkowe wnętrze i widoki z wieży na długo pozostają w pamięci. To miejsce, które wywarło na nas ogromne wrażenie. A jeśli zwiedzacie miasto z dziećmi to skorzystajcie z naszego gotowego pomysłu na zwiedzanie bez marudzenia! My w Barcelonie pomagaliśmy salamandrze odzyskać kolory 🙂

Noclegi w Barcelonie

My wpadamy do Barcelony zawsze przy okazji pobytów na campingu, a wokół Barcelony genialnych kempingów jest zatrzęsienie! Chociażby Kings, Sanguli Salou czy Playa Montroig 🙂 

Jeśli wolicie noclegi w hotelu to zerknijcie na promocyjne oferty na Booking.com 🙂

Rodzinna gra miejska – Duch Wrocławia – Festiwal Podróżników National Geographic

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Strona główna > Podróże > Polska > Duch Wrocławia

Rodzinna gra miejska – Duch Wrocławia – Festiwal Podróżników National Geographic

Październik to czas kiedy na ulicach Wrocławia pojawiają się duchy, stwory i różne potwory. W tym roku do miasta przybyło wiele znakomitych gości z całego Dolnego Śląska! Jest duch Gertrudy ze Złotego Stoku, Biała Dama z Zamku Czocha, kościotrup z Zamku Książ, Czarownica Brodka z Lewina Kłodzkiego czy Diabeł spod Ślęży. Wszyscy mają się spotkać na imprezie u Ducha Wrocławia. Ten jednak zrobił swoim gościom psikusa i nie podał adresu pod którym odbędzie się przyjęcie!

Najlepsze campingi dla dzieci w Chorwacji

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Strona główna > Campingi > Porady praktyczne > Najlepsze campingi dla dzieci w Chorwacji

Najlepsze campingi w Chorwacji

Podczas naszego ostatniego campingowego tripu po Chorwacji bacznie przyglądaliśmy się campingom pod kątem atrakcji dla dzieci. Przecież nie od dziś wiadomo, że szczęśliwe dzieci to szczęśliwi rodzice. Campingi, które oferują dzieciom dużo zabawy, rozrywki i atrakcji jednocześnie fundują rodzicom odrobinę wytchnienia i zasłużonego wypoczynku. W czasie gdy dzieci radośnie hasają na mini-disco, malują na zajęciach plastycznych czy też rozgrywają międzynarodowy turniej piłki nożnej, dorośli mają chwilę na poczytanie książki, romantyczny spacer czy skrolowanie Facebooka.

Najlepsze campingi dla dzieci w Chorwacji

W naszym zestawieniu najlepszych campingów dla dzieci w Chorwacji ujęliśmy miejsca, które sami przetestowaliśmy i które z czystym sumieniem możemy Wam polecić w 100%!

Zaton Holiday Resort w Ninie

Zaton Holiday Resort to zdecydowanie jeden z naszych ulubionych chorwackich kempingów z fantastyczną, wakacyjną atmosferą. Położony tuż morzu ma jedną z nielicznych w Chorwacji plażę piaszczystą. Ponadto wejście do wody jest bardzo łagodne, przez co woda szybko robi się ciepła, a maluchy mogą bezpieczne pluskać się przy brzegu. Jest tu też świetny plac zabaw w stylu zatopionego statku. Dla starszych dzieci na morzu znajduje się wielki, dmuchany plac zabaw oraz wysoka zjeżdżalnia. Możecie wypożyczyć rowery wodne, kajaki, SUPy czy łodzie.

Campingowy aquapark

Niewątpliwie kempingowy aquapark to jeden z hitów tego miejsca. Położony tarasowo kompleks ma genialne spray parki, wodne place zabaw, baseny rodzinne czy jacuzzi. To miejsce idealne zarówno dla maluchów jak i starszych dzieci. Antypoślizgowa nawierzchnia spray parków, psikające urządzenia, brodziki i zjeżdżalnie są przygotowane z myślą o najmłodszych gościach resortu.

Jest tu też sporo atrakcji dla sportowców – korty tenisowe, boiska do gry w piłkę nożną, koszykówkę, piłkę ręczną czy siatkówkę. Jest szkoła tenisa, pływania, nurkowania i gry w piłkę nożną. Możecie rozegrać rodzinną partyjkę w adventure czy mini golfa, postrzelać z łuku czy zagrać w szachy. Dla dzieci lubiących wspinaczkę i zastrzyk adrenaliny na plaży ustawiono wysokie konstrukcje sznurkowe.

Animacje na Zatonie to prawdziwy majstersztyk. Główne pokazy odbywają się w ogromnym amfiteatrze na świeżym powietrzu – są przestawienia, pokazy i uwielbiane przez dzieci mini i junior disco. Działają 3 kluby dla dzieci – mini (3-6 lat), maxi (7-10 lat) i junior (11-15 lat), gdzie od rana do wieczora coś się dzieje! Są dni tematyczne – eko, piracki, dookoła świata czy poświęcony zabawom wodnym. Nie ma dnia bez aktywności fizycznej – są wycieczki rowerowe, zawody sportowe czy zabawy taneczne. Najmłodsi mogą popląsać razem z Zatonino – maskotką kempingu, a starsi pogibać się na silent disco.

Camping Polari

Teraz przeskakujemy na Istrię, gdzie znajduje się camping Polari, kolejny z naszej listy kapitalnych kempingów w Chorwacji. Polari znajduje się kilka kilometrów od historycznego centrum miasta Rovinj. To duży kemping pełen atrakcji dla dzieci.

Baseny na Polari to przede wszystkim ogromny brodzik dla najmłodszych, wielki basen rodzinny, gdzie można pograć w piłkę czy poszaleć w wodzie, kolorowy spray park pełen urządzeń wodnych czy basen nurkowy o głębokości 3,5 metra. Ten ostatni ma trampolinę, która oblegana jest przez nastolatków trenujących tu skoki na główkę czy salta do wody. Są też prywatne baseny, położone przy domkach.

Plaże na Polari są z drobnych kamyków, a wejścia w tych miejscach są łagodne. Można również wejść do morza po skałkach i głazach, co szczególnie fascynuje starsze dzieci, gdzie przy okazji można wypatrzyć kraby i inne morskie stworzenia. Przy plaży jest też dmuchany plac zabaw na wodzie. Można wypożyczyć sprzęt tj. rowery wodne czy SUPy.

Na campingu są place zabaw umieszczone w różnych miejscach, dmuchańce, trampoliny czy wypożyczalnia rodzinnych czterokołowców i elektrycznych hulajnóg. Dla dzieci lubiących aktywny wypoczynek są korty tenisowe czy boisko do siatkówki plażowej.

W klubie dla dzieci odbywają się warsztaty kreatywne, talent show, mini disco, przedstawienia i kabarety. Są tu planszówki, piłkarzyki, stół do ping ponga czy gaming room.

Camping Valkanela

Inna kapitalna miejscówka na Istrii, pełna atrakcji dla dzieci to camping Valkanela w miejscowości Vrsar. Camping ma piękną plażę, usypaną z niewielkich kamyczków, przy której znajduje się plac zabaw. Wodny, dmuchany tor przeszkód położony na morzu jest w odległości kilku metrów od brzegu. Możecie wybrać się z dziećmi na wycieczkę rowerkiem wodnym czy poszaleć na UFO czy tubie (atrakcje w stylu banana).

Na basenie jest brodzik z sympatycznymi zabawkami-zwierzętami, duże baseny do pływania i zabawy oraz basen nurkowy z trampoliną, idealny dla nastolatków lubiących skoki do wody. Obok basenu jest ogromna strefa KIDS ZONE, gdzie odbywają się animacje i zabawy dla dzieci w różnym wieku. Są zajęcia plastyczne, muzyczne, zawody sportowe, dyskoteki, warsztaty kreatywne czy imprezki tematyczne.

Starsze dzieci często urządzają sobie rozgrywki w siatkówkę plażową czy też tenisa. Całe rodziny grają w mini golfa lub śmigają po kempingu na rowerach czy hulajnogach.

Camping Bi Village

Camping Bi Village zdecydowanie należy do najlepszych kempingów dla dzieci w Chorwacji. Piękna plaża, kilka różnych basenów, spray park, świetne animacje i bliskość Fazany z pysznymi lodami powoduje, że każde dziecko ma tu jak w raju 🙂 Warto wiedzieć, że kemping oferuje dzieciom rozrywkę dostosowaną do wieku milusińskich. Jest tutaj Klub Flinky dla dzieci w wieku 3-6 lat, Klub Teeny 7-10 lat i Klub Junior 11-15 lat. W klubach odbywają się dni tematyczne, zajęcia z baletu, yogi dla dzieci, zumba kids, zajęcia na plaży i w basenie, a nawet zajęcia dla dziewcząt pod nazwą obóz cheerleaderek, szkoła frisbee, akademia tańca czy nauka latania dronem! 

Camping Strasko

Zdecydowanie jeden z naszych ulubionych kempingów! Cudny Strasko na kosmicznej wyspie Pag to wakacyjna mieszanka pięknej plaży, widoków, zabawy i niesamowitej atmosfery. Dla dzieci są tu place zabaw, animacje, świetne boiska czy mini – zoo. Baseny zlokalizowane są tuż przy plaży i ciężko wybrać do której wody się zanurzyć.  Hitem są huśtawki-ławki zlokalizowane wzdłuż wybrzeża, które są najlepszym miejscem do obserwowania zachodów słońca.

Na Strasko są też fantastyczne domki, w tym niektóre z prywatnymi basenami, namioty glampingowe i duże, zacienione parcele. Na wycieczkę można wybrać się do pobliskiej Novaliji ciuchcią z pociągu.

Camping Omisalj

Kolejna propozycja to świetny kemping Omisalj położony na wyspie Krk. Sam kemping jest nieduży, więc to opcja dla tych rodzin, które cenią ciszę, spokój i kameralność.

Niewątpliwie ogromnym plusem tego miejsca jest piękna, żwirowa plaża, wzdłuż zatoki Pusca. Plaża posiada odznaczenie Błękitnej Flagi, przyznawanej za wysokie standardy, czystość wody  i udogodnienia na plaży. Jest też niewielki basen, place zabaw dla dzieci i mini klub Omi, gdzie często można spotkać maskotkę kempingu. Animatorzy organizują dzieciom zajęcia plastyczne, muzyczne, taneczne i sportowe. Wieczorem całe rodziny biorą udział w zabawach, animacjach i pokazach.

Hitem jest też piękny teren do golfa i mini golfa. Jeśli lubicie ten sport i macie już praktykę to skorzystajcie z oferty  innowacyjnego pola golfowego, a do rodzinnych rozgrywek rekomendujemy mini golfa. To świetna zabawa! Poza golfem, możecie skorzystać z boiska do piłki nożnej, koszykówki czy tenisa. Jest też boisko do siatkówki plażowej.

Camping Mon Perin

Wasze dzieci lubią dinozaury? Marzą by zostać paleontologiem? To koniecznie zobaczcie camping Mon Perin położony kilka kilometrów od Bale na Istrii. Otwarty w tym sezonie Paleo Park to ogromny basen w kształcie dinozaura (!) wokół którego zamieszkało wiele prehistorycznych gadów. Jest tu sporo dinozaurów naturalnej wielkości i ciekawostek o tych stworzeniach. W Paleo Parku działa Paleo Club, gdzie odbywają się animacje dla dzieci, są dni odkrywcy i zajęcia plastyczne. Na terenie parku jest też m.in. piaskownica, w której zakopane są kości dinozaurów. Temat parku nie jest przypadkowy. W tym miejscu bowiem archeolodzy odkryli szczątki dinozaurów.

Poza Paleo Parkiem jest tu aż 9 kilometrów pięknych plaż, przy których znajdziecie wodne place zabaw i kino na morzu. Kemping podzielony jest na dwie części, pomiędzy którymi kursuje darmowa ciuchcia. Ciuchcią dojedziecie również na basen czy do pobliskiego, zabytkowego Bale. Na kempingu są spray parki w kształcie motyli – to kolejne, poza dinozaurami symbole tego miejsca. Są to też fajne place zabaw, mini golf, boiska i wieczorne animacje dla całych rodzin.

Warto dodać, że wszystkie atrakcje są bezpłatne, co rzadko się zdarza. Zwykle dodatkowe atrakcje są dodatkowo płatne.

DOŁĄCZ DO NASZEJ GRUPY CAMPINGI W EUROPIE NA FACEBOOKU 🙂

Istra Premium Camping

To nasze tegoroczne największe odkrycie. Camping Istra Premium powstał w tym roku i zachwycił nas swoją nowoczesnością, genialnymi atrakcjami i fantastycznym aquaparkiem. Baseny są świetne! Piękne, zacienione brodziki, baseny pływackie czy kapitalne zjeżdżalnie dla całych rodzin powodują, że wakacje w tym miejscu upływają pod znakiem wodnych szaleństw.

Jest tu ogromna przestrzeń poświęcona na animację i klub dla dzieci, w których zabawa trwa od rana do wieczora. Maskotką kempingu jest krab Maro i to właśnie pod jego szyldem organizowane są zajęcia w Maro Clubie. Jest więc Maro Mini Club dla dzieci w wieku od 3 do 7 lat, Maro Maxi Club dla dzieci w wieku od 7 do 12 lat oraz Teen Club dla nastolatków. Program wypełniony jest po brzegi – są zajęcia muzyczne, plastyczne, sportowe, warsztaty kreatywne, zabawy w wodzie, szukanie skarbów i wiele innych.

Są to również ogromne pomieszczenia przeznaczone na kryte place zabaw i sale edukacyjne. Są specjalne miejsca dla niemowlaków i dzieci do lat trzech, gdzie znajdują się bezpieczne dla nich zabawki oraz miejsca do odpoczynku. W pokojach dla dzieci 7 – 12 lat są gry planszowe, zabawki książki, klocki, kredki i wszystko co potrzebne do fajnej zabawy.

W strefie dla nastolatków też się sporo dzieje. Jest strefa spotkań i wypoczynku na świeżym powietrzu, sala z grami wideo, zajęcia sportowe, wieczorne imprezy na plaży i wieczory kinowe.

Nowoczesne boiska, korty, wypożyczalnia rowerów i sprzętu wodnego, kapitalny adventure mini golf czy dmuchane tory przeszkód na morzu gwarantują aktywne wakacje.

Lanterna Premium Camping

Z krabem Maro spotkaliśmy się też na innym kempingu z sieci Valamar. To bardzo popularny wśród Polaków camping Lanterna. Kemping to właściwie mało powiedziane. To ogromny wakacyjne miasteczko pełne atrakcji dla całej rodziny.

Pierwszym miejscem, gdzie śmiech dzieci słychać cały dzień jest ogromny aquapark z wieloma zjeżdżalniami, basenami i spray parkiem. W strefie dla najmłodszych stoi statek piracki pełen zjeżdżalni i psikawek.

Blisko basenów znajduje się ogromna przestrzeń dla sportowców. Są to nowoczesne boiska, korty tenisowe, stoły do ping ponga i adventure minigolf. Ten ostatni szczególnie nas zachwycił. To miejsce poświęcone jest największym atrakcjom i zabytkom okolicy. W czasie rozgrywania partyjki w minigolfa jednocześnie dowiadujecie się o najfajniejszych miejscach wartych zobaczenia i ciekawostkach o Istrii.

W Maro Zone zaś znajdziecie plac zabaw, krytą salę zabaw oraz kluby dla dzieci. Dla maluchów 0-3 są zabawy połączone z nauką kolorów i piosenek, jest malowanie palcami, budowanie z klocków, czytanie bajek. Dla 3-7 latków są przygotowane dni tematyczne (dzień piracki, poszukiwaczy skarbów itp.), zajęcia plastyczne i warsztaty kreatywne (modelarstwo, malowanie) i sportowe (w tym joga dla dzieci czy zumba w basenie). 7-12 latkowie mają do wyboru między innymi naukę języka chorwackiego, warsztaty techniczne i plastyczne, rozgrywki sportowe czy turnieje w planszówki. Wszyscy bawią się wspólnie na mini disco i rodzinnych wieczornych animacjach na głównym placu.

Na głównej plaży jest wodny plac zabaw, niewielki basen, wypożyczalnia sprzętu wodnego i urocze huśtawki w wodzie. Starsze dzieci lubią również betonowe pomosty z których można skakać na głęboką wodę.

Camping jest ogromny, więc rowery czy hulajnogi są to niezbędne.

Chorwacja z dziećmi

Chorwacja to świetny kierunek na wakacje z dziećmi – gwarantowana pogoda, ciepłe morze, piękne widoki, urocze miasta pełne bezcennych zabytków, pyszna kuchnia i to wszystko w zasięgu auta i stosunkowo małej odległości od Polski. To raj dla dzieci i raj dla rodziców. A gdy zdecydujecie się na któryś z kempingów z naszej listy to czekają Was i Wasze dzieci niezapomniane wakacje.

Najlepsze campingi w Europie

Gwiazdozbiory i znaki zodiaku – pomysł na zwiedzanie Lyonu z dzieckiem

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Lyon z dzieckiem – pomysł na rodzinne zwiedzanie

W czasie naszej podróży po Francji i Hiszpanii zwiedziliśmy sporo pięknych miast. Jednym z nich był Lyon, w którym czekało na moją “agentową” drużynę zadanie i kolejne czekoladowe monety do zgarnięcia.

Zadania z Agenta – pomysł na Lyon z dzieckiem

Zwiedzanie Lyonu to część naszej zabawy w Agenta, która to trwała nieprzerwanie przez 3 tygodnie. Tak jak wspominałam wcześniej, zadania dla mojej rodzinnej drużyny agentowej przygotowałam zarówno w czasie podróży, jak i na campingu, które możecie zobaczyć tutaj:

Agent – zadania w samochodzie

Agent – zadania na campingu

Tym razem przyszedł czas na zadanie w czasie zwiedzania miasta. Poza fajną zabawą, głównym celem takiego zwiedzania jest to, żeby bez marudzenia przemierzać miasto wzdłuż i wszerz, zobaczyć największe atrakcje i sporo zapamiętać. I wierzcie mi, gdyby nie taki sposób na zwiedzanie Michał szybko zapomniałaby co tu ciekawego zobaczył. Jednak połączenie zwiedzania i zabawy, konieczność zwracania uwagi na detale, słuchanie legend i historii powoduje, że łatwo przywołać wspomnienie i przypomnieć sobie zabytki, budynki czy inne ważne miejsca w Lyonie.

Dziś pokażę Wam jak zamieniłam nudne zwiedzanie wielkiego miasta w super rodzinną przygodę, korzystając z zabawy w Agenta.

Lyon i tajemnicze kamienie

Wykorzystałam Lyon jako miejsce, w którym na moją ekipę czekało zadanie z tajemniczymi kamieniami. Na początek wręczyłam im mapę z zaznaczonymi 12 miejscami do których mieli dotrzeć. Punkty na mapie to były największe zabytki i miejsca warte zobaczenia w mieście. Gdy dotarli pod wskazany adres musieli zapoznać się z opisem, historią i ciekawostkami o danym obiekcie. Ja w tym czasie ukrywałam w pobliżu kamień.

Gdy członkowie drużyny dowiedzieli się już wszystkiego o zabytku to musieli odnaleźć ukryty kamień. Kamieni było 12, z czego 9 miało wyryte tajemnicze znaki, zaś 3 pozostałe to były zwykłe kamienie z literą G (jak Globtroterek). Na odnalezienie kamienia ekipa miała 2 minuty, a by zaliczyć zadanie musieli zgarnąć je wszystkie.

I tak kamienie wylądowały m.in. pod fontanną Bartholdiego, przy bazylice Notre Dame, na kolorowych schodach, pod pomnikami czy muralami.

Po zebraniu ostatniego kamienia, w ciągu 10 minut drużyna musiała dotrzeć na Place Bellecour – największy plac w mieście. Jest to również największy plac w Europie bez zieleni czy drzew. Taki plac nazywany jest placem “jasnym”. Tutaj, pod pomnikiem króla Ludwika XIV dowiedzieli się jakie jest ostatnie zadanie.

Na początek musieli odgadnąć co oznaczają tajemnicze znaki na kamieniach. Poprawnie wskazali, że to gwiazdozbiory. Faktycznie, wyryte figury przedstawiały gwiazdozbiory znaków zodiaku. Kolejna część zadania była już trudniejsza. Otrzymali ode mnie kartkę z wydrukowanymi gwiazdozbiorami i ich nazwami. Musieli odnaleźć prawidłowy kamień i położyć na danym znaku zodiaku.

Na kamieniach zwykłych, tych z literą G, musieli namalować brakujące gwiazdozbiory.

Na wykonanie zadania mieli tylko 5 minut, a zaliczyć je mogli wtedy, gdy dobrze narysowali brakujące elementy na kamieniach. Bowiem to ja musiałam je dopasować do pustych miejsc. Zadanie zostało zaliczone, a ekipa zgarnęła 3 czekoladowe monety.

Jokery i test – elementy z programu Agent

W czasie zabawy i zwiedzania nie zabrakło oczywiście ukrytych jokerów. Pojawiły się m.in. na drzewach, pod ławkami czy w ukrytych przejściach między domami.

Wieczorem, po powrocie na camping członkowie drużyny zasiedli do pisania testu wiedzy o Lyonie. Mieli okazję sprawdzić, co udało im się zapamiętać i zauważyć w czasie wycieczki. Na teście pojawiły się pytania m.in. o liczbę koni na rzeźbie Bartholdiego, piętro na którym namalowany był Mały Książę na jednym z największych murali, kolory na tęczowych schodach czy przedmiot, który trzymał anioł na szczycie bazyliki.

Osobą, która zapamiętała najwięcej i napisała test najszybciej okazał się Michał! I to on znalazł w swojej kopercie zielone piórko.

I tak zakończyła się nasza przygoda w Lyonie. W kolejnych wpisach pokażę Wam jakie zadania czekały na zawodników w Bordeaux, Pampelunie czy San Sebastian.

Noclegi w Lyonie

Do Lyonu wybraliśmy się przy okazji pobytu na kempingu Les 3 Lacs na francuskim, zachodnim wybrzeżu.

Jeśli wolicie noclegi w hotelu to zerknijcie na promocyjne oferty na Booking.com 🙂



Booking.com

Niezbędnik poszukiwacza przygód
super przewodnik dla dzieci

Biarritz we Francji – surfing i Ocean Atlantycki

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Biarritz we Francji – surfing i Ocean Atlantycki

Biarritz to wyjątkowe miejsce na mapie zachodniej Francji. Położone w historycznym Kraju Basków, tuż nad Oceanem Atlantyckim jest mekką surferów, golfistów i fotografów. My odwiedziliśmy Biarritz w czasie majówkowego wypadu do Francji.

Biarritz we Francji

Francuskie Biarritz to połączenie wody i gór, bowiem miasto leży u stóp Pirenejów, a obmywane jest przez wody Zatoki Biskajskiej. Przez wieki była to niewielka osada rybacka, której rozkwit nastąpił w XIX wieku. Wtedy to bowiem Napoleon III i cesarzowa Eugenia przeprowadzają się do Biarritz i rozpoczynają budowę Villa Eugenia, która później stanie się hotelem Palace. Do Biarritz zaczynają zjeżdżać koronowane głowy i ważne osobistości Europy. Powstają pola golfowe, a jedno z nich – Golf le Phare – utworzony w 1888 roku funkcjonuje w centrum miasta do dziś. To jeden z najstarszych ośrodków golfowych w Europie.

Po królewskich gościach przychodzi czas na artystów, pisarzy i sławnych projektantów mody. To w Biarritz w 1915 roku Coco Chanel otwiera swój trzeci butik. Lata 1920 – 1930 to okres zabaw, przyjęć i spory wzrost liczby osób odwiedzających Biarritz. Wesoły nastrój przerywa wybuch II Wojny Światowej, w której miasto ucierpiało na skutek przypadkowego zbombardowania przez wojska angielskie.

Biarritz odbudowuje się i wkrótce zostaje miejscem, do którego zjeżdżają golfiści z całego świata. Obecnie w promieniu 100 kilometrów jest aż 16 pól golfowych. Poza golfistami, do Biarritz ciągną tłumy surferów, spragnionych fal i genialnych warunków do uprawiania tego sportu.

Do Biarritz możecie przylecieć samolotem. W pobliżu znajduje się lotnisko Pays Basque, skąd autobusem dotrzecie do centrum. Inna opcją jest lot do hiszpańskiego San Sebastian, skąd do Biarritz jest zaledwie 20 minut drogi autem.

Biarritz to europejska stolica surfingu

Gdy w 1957 roku amerykański scenarzysta Peter Viertel, mąż aktorki Deborah Kerr stanął na desce surfingowej na falach Zatoki Baskijskiej w Biarritz, nie mógł przypuszczać, że w ciągu kolejnych 50 lat miasto stanie się europejską stolicą surfingu. Mieszkańcy z zainteresowaniem oglądali zmagania Amerykanina łamiącego fale oceanu i poprosili o krótki kurs pływania na desce. Obecnie w Biarritz jest sporo szkół surfingu i ośrodków sportowych, gdzie można uczyć się i doskonalić umiejętności ścigania się z falami. W 2017 roku w Biarritz odbyły się mistrzostwa świata w surfingu, wygrane przez reprezentację gospodarzy.

W mieście sporo jest sklepów ze sprzętem i odzieżą dla surferów, a większość pamiątek nawiązuje do najpopularniejszego sportu wodnego. My zakupiliśmy sobie ozdobną, 100 cm deskę surfingową, która zdobi nam teraz ścianę w salonie. Michał zaś dołączył do swojej kolekcji magnes z surferem.

Casyno w Biarritz

Jednym z najpopularniejszych miejsc jest tutejsze kasyno Art Deco z panoramicznym widokiem na zatokę. Możecie spróbować szczęścia grając w ruletkę, pokera czy black jacka. Pamiętajcie tylko o odpowiednim ubraniu, w kasynie bowiem obowiązuje dress code. Zabronione są sportowe ubrania, bluzy i obuwie. Nie zostaniecie wpuszczeni w strojach plażowych, szortach czy kąpielówkach. Kasyno to rozrywka dla osób pełnoletnich, legitymujących się dowodem osobistym lub paszportem. Dzieci nie zostaną wpuszczone do sal, gdzie znajdują się maszyny czy stoły do grania, ale na terenie kasyna są bary i restauracje z których możecie skorzystać całą rodziną. Jeśli Wam się poszczęści i wygracie więcej niż 1500 euro od całej kwoty potrącona zostanie składka na ubezpieczenie społeczne, które wynosi 12 %.

Plaże w Biarritz

Miejskie plaże to niewątpliwie skarb Biarritz. Jest ich tu kilka, a najsłynniejsza to Grande Plage czyli Wielka Plaża. Plaża ciągnie się wzdłuż pięknego deptaka, pełnego kawiarni i restauracji. Stoi przy niej wspomniane wcześniej kasyno, a dzieci mogą pokręcić się na francuskiej karuzeli.

Z Grande Plage sąsiaduje Plage du Miramar, miejsce z pięknym widokiem na wystające z wody skały i górującą nad Biarritz latarnię morską. Przy cyplu niedaleko Aquarium znajdziecie uroczą, niewielką plażę Port Vieux. Pomimo tego, że znajduje się w centrum, to ciche i spokojne miejsce w skalistej zatoce, osłoniętej od wiatru i fal. To świetne miejsce dla rodzin z dziećmi. Bo nie dość, że woda jest tu spokojna, bez większych fal, to jeszcze na plaży obowiązuje zakaz palenia.

Na południe od Port Vieux ciągnie się Plage Marbella, która ze względu na swoje położenie i genialne warunki do uprawiania sportów wodnych jest ulubionym miejscem surferów. Obok jest Plage Milady, bardzo popularna wśród mieszkańców, którzy spacerują tu lub przychodzą z dziećmi na plac zabaw.

Jest tu też kilka malutkich plaż, które znikają w czasie przypływu. Jedna z nich, położona przy wejściu na skalista wysepkę Rocher du Basta zachwyciła nas podwójnie. Po pierwsze dlatego, że położona jest wśród skał, a po drugie trafiliśmy akurat na pokaz lokalnego artysty, który tworzył na piasku niesamowity wzór.

Phare de Biarritz czyli latania morska

Na klifie wbijającym się w ocean wznosi się latarnia morska, jeden z symboli miasta. Latarnię wybudowano w 1834 roku. Ma 47 metrów wysokości, a co łącznie ze wzgórzem daje jej górowanie na wysokości 75 metrów nad poziomem wody. Na jej szczyt prowadzi 248 schodów, które warto pokonać pomimo zadyszki. Widoki z góry są bajeczne! Uważajcie tylko na silny wiatr, który hula po szczycie. Wejście jest płatne i kosztuje kilka euro.

Aquarium i Ocean City

Do jednych z największych atrakcji Biarritz należy Aquarium, założone w 1933 roku. To miejsce poświęcone wodom największych mórz i oceanów świata, ze szczególnym naciskiem na faunę i florę Zatoki Biskajskiej. W Aquarium znajdują się ogromne baseny, w których można podziwiać m.in. rekina młota czy stworzenia laguny karaibskiej. Odbywają się tu pokazy karmienia czy warsztaty dla dzieci.

Innym miejscem poświęconym wodzie jest Ocean City – nowoczesne centrum nauki poświęcone oceanom. Tu czekają na Was animacje 3D, interaktywne pokazy, podróże po dnie oceanu czy totalnie odjechany pokaz z okularami VR w czasie którego obracacie się o 360 stopni, a część pokazu oglądacie wisząc do góry nogami.

Bilet łączony do obu atrakcji to koszt 24 euro (bilet normalny), 16 euro (dzieci 6 – 12 lat), 20 euro (młodzież 12-17 lat) lub 11 euro (maluchy 4-5 lat).

Zabytki i atrakcje Biarritz

Poza kasynem czy budynkiem hotelu Palace w mieście sporo jest budynków wartych uwagi. Znajduje się tu m.in. rosyjska cerkiew prawosławna, synagoga, kościół prawosławny czy ewangelicki. My podziwialiśmy kościół Sainte Eugenie znany jako Paroisse Notre-Dame du Rocher. Kościół znajduje się tuż przy zatoce, a jego sylwetka wyróżnia się na tle miasta. Budynek wzniesiono w latach 1898 – 1903, a przed wejściem znajdziecie posąg Matki Bożej. Warto zajrzeć do środka, my akurat trafiliśmy na próbę koncertu organowego. Organy przeszły ostatnio gruntowną renowację, więc dźwięki z nich płynące to rozkosz dla uszu.

Jeśli lubicie ambitne kino i dodatkowo znacie francuski to spodoba Wam się oferta Cinema de Royal – eksperymentalnego kina artystycznego. W mieście sporo jest też galerii z dziełami lokalnych artystów. Na fanów zakupów czekają liczne butki, tyle, że warto zabrać ze sobą wypchany portfel  Wybierzcie się również na punkt widokowy Rocher de la Vierge, do którego trzeba dojść przez most unoszący się nad oceanem. Widoki stąd są fantastyczne!

Całe Biarritz jest bardzo klimatyczne. Oprócz pięknego nadbrzeża, punktów widokowych oraz plaż, w mieście są charakterystyczne domy zbudowane z szarych i beżowych kamieni.

Ze względu na położenie, widoki, genialne warunki do uprawiania sportów wodnych oraz fakt, że Biarritz jak magnes przyciąga celebrytów, aktorów czy piosenkarzy, nazywane jest Saint Tropez zachodniego wybrzeża. Koniecznym punktem programu dla każdego turysty odwiedzającego Biarritz jest spacer promenadą o zachodzie słońca. Takie widoki są bezcenne!

My wpadliśmy z wizytą do Biarritz z campingu Ondres Plage położonego 20 kilometrów od miasta. Z czystym sumieniem możemy Wam polecić tą miejscówkę zarówno jako miejsce na wypoczynek jak i jako bazę wypadową do zwiedzania Kraju Basków.

Noclegi w Biarritz

Do Pampeluny wybraliśmy się przy okazji pobytu na kempingu Ondres Plage na francuskim, zachodnim wybrzeżu.

Jeśli wolicie noclegi w hotelu to zerknijcie na promocyjne oferty na Booking.com 🙂

Agent. Zadania na campingu

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

W czasie naszej podróży po Francji i Hiszpanii naszym domem były oczywiście campingi. A skoro nasza zabawa w Agenta trwała non stop przez trzy tygodnie, to i na campingach czekały na ekipę zadania do wykonania, jokery do znalezienia i kasa do zgarnięcia.