Strona główna > Podróże > Polska > Toruń > Bramy miejskie
Dziś proponujemy spacer szlakiem średniowiecznych bram wzdłuż Wisły w Toruniu. Toruń miał ich kiedyś aż kilkanaście (około trzy razy więcej niż przeciętne miasto w Polsce). Do dziś zachowały się jedynie trzy z nich i warto je zobaczyć odwiedzając miasto.
Bramy przede wszystkim łączy wygląd i funkcja. Bramy Mostowa, Klasztorna i Żeglarska reprezentują styl gotycki, jak większość toruńskich zabytków tj. Ratusz Staromiejski czy Katedra dwóch Janów. Bramy wznoszone były jako część murów obronnych, co łatwo się domyślić po ich wyglądzie. Sprawiają wrażenie ciężkich i trudnych do zdobycia, a wszelkie otwory (włącznie z wejściowym) są niewielkie. Bramy łączy również ich główny budulec czyli czerwona cegła.
Zacznijmy nasz spacer od najmłodszej bramy – Bramy Mostowej. Powstała w 1432 r. kiedy to Toruń należał do państwa krzyżackiego. Brama, którą znajdziecie tuż nad brzegiem Wisły, prowadziła niegdyś do portu i musiał przez nią przejść każdy, kto chciał się przeprawić na drugi brzeg rzeki mostem lub promem. Stąd różne nazwy bramy – Mostowa, Promowa i Przewoźna. Most stanowiący niegdyś dumę Torunia niestety nie przetrwał do dzisiaj. Warto jednak krótko o nim opowiedzieć. Powstał w 1500 r. i stanowił wtedy najdłuższy most w Polsce. Niestety zyski, które generował, choć niemałe, były niższe niż koszty utrzymania. Do tego piętrzące się wody Wisły i zniszczenia wojenne fatalnie wpływany na jego kondycję. Choć most był wielokrotnie odbudowywany, ostatecznie nie zachował się do obecnych czasów. Ale nie martwcie się, jeśli potrzebujecie przedostać się na drugą stronę Wisły to możecie wybrać spacer przez Most Piłsudskiego lub bardziej tradycyjną przeprawę łodzią “Katarzynką”. Przystanek łodzi znajdziecie tuż przy Bramie Mostowej. Na drugim brzegu Wisły czeka na Was rezerwat przyrody Kępa Bazarowa. Kępa stanowi idealne miejsce na wyciszenie, a z brzegów jest fajny widok na starówkę Torunia. Nie zawsze jednak było tam tak spokojnie. Lubili zbierać się kupcy, to stąd odbywały się widowiskowe wypędzenia nierządnic z miasta. Poza tym właśnie w tym miejscu odbyło się podpisanie pokoju między Polską a Zakonem Krzyżackim.
Kolejny punkt spaceru to Brama Żeglarska. To właśnie od niej rozpoczynała się toruńska Droga Królewska. Przejeżdżający przez nią władcy udawali się prosto na mszę do Katedry św. Janów, a następnie do Ratusza Staromiejskiego, gdzie mieli swoją rezydencję. Budowę bramy rozpoczęto już pod koniec XIII w., jednak od tamtej pory uległa ona licznym przebudowom. Na przestrzeni lat zmieniała się również funkcja bramy. Przez chwilę jej wnętrze było więzieniem, później pomieszczeniem mieszkalnym.
Ostatnią z bram jest Brama Klasztorna. Nazwę zawdzięcza znajdującemu się kiedyś tuż obok zakonowi benedyktynek z Kościołem pw. św. Ducha. Stąd inna nazwa bramy – Brama św. Ducha. Brama powstała w XIV w. Była bardzo dobrze przystosowana do obrony. Posiadała bronę czyli spuszczaną kratę oraz kaszownik – specjalny otwór w stropie, przez który wylewano na atakujących wrzące ciecze oraz gorącą kaszę. Wróćmy na chwilę do zakonu benedyktynek. Według legendy należała do niego pewna dobroduszna siostra o imieniu Katarzynka. Kiedy w Toruniu zapanował głód, Katarzynka znalazła w klasztorze beczki pełne piernikowego ciasta. Powstałymi z niego piernikami najadło się całe miasto. Dziś Katarzynka to nie tylko nazwa łodzi kursującej przy Bramie Mostowej, ale również nazwa tradycyjnych toruńskich pierników.
A jak już jesteśmy przy piernikach to podrzucamy Wam pomysł na zwiedzanie Torunia z dziećmi. My walczyliśmy tu z Pożeraczami pierników, którzy chcieli wykurzyć anioła z herbu miasta Zobaczcie:
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po EuropieBrama Mostowa, Klasztorna i Żeglarska w Toruniu
Co łączy ze sobą bramy w Toruniu?
Brama Mostowa w Toruniu
Brama Żeglarska w Toruniu
Brama Klasztorna w Toruniu
Pożeracze Pierników czyli pomysł na zwiedzanie Torunia z dziećmi
Najlepsze campingi w Europie
Nasz Facebook
Nasza grupa na Facebooku
Inne atrakcje Torunia
Brama Mostowa, Klasztorna i Żeglarska w Toruniu
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Zielona Góra z dzieckiem – prezent dla Bachusa
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie
Strona główna > Pomysły na zwiedzanie > Zielona Góra
Prezent dla Bachusa – pomysł na zwiedzanie Zielonej Góry
Zielona Góra świetnie nadaje się na weekendowy wypad z rodzinką. Uroczy rynek, jeden z najdłuższych deptaków w Polsce, Palmiarnia i oczywiście cudne Bachusiki powodują, że to idealne miejsce na spacer z dziećmi. My nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie mieli w Zielonej Górze Tajnej Misji do wykonania 🙂 Zobaczcie nasz pomysł na zwiedzanie miasta z dziećmi.
Prezent dla Bachusa – Tajna Misja w Zielonej Górze
Pewnego dnia otrzymaliśmy maila od … bogów z mitologii greckiej! Przeczytaliśmy w nim, że na co dzień mieszkają na Olimpie, wysokiej górze w Grecji. Ale raz do roku wpadają z wizytą do swojego kumpla Bachusa. Bachus to starożytny bóg dzikiej natury, winnej latorośli i wina. Przeniósł się z Olimpu do Zielonej Góry, gdzie jest najlepszy region winiarski w Polsce. Mieszka tutaj sobie z przyjaciółmi – blisko pięćdziesięcioma małymi Bachusikami.
W tym roku bogowie z Olimpu chcą przygotować dla Bachusa niespodziankę. Podobno skrycie o czymś marzy, ale chyba wstydzi się powiedzieć co to takiego jest. Bachusiki dały im znać, że podczas ostatniego Święta Wina, które odbywa się w Zielonej Górze, Bachus przez przypadek trochę się „wygadał”. Tyle, że Bachusiki i inne ważne pomniki usłyszały tylko poszczególne litery, bo w czasie święta zawsze głośno gra muzyka i ludzie tłumnie przybywają, więc jest spore zamieszanie. Powiedziały, że zdradzą bogom te litery, ale oni od kilku dni błąkają się po Zielonej Górze i nie bardzo potrafią to wszystko ogarnąć. Chyba siedzenie przez ponad 2000 lat na jednej górze nie wyszło im na dobre
Poprosili nas o pomoc. Naszym zadaniem było odnaleźć Bachusiki i inne ważne miejsca w Zielonej Górze, zdobyć potrzebne litery i pomóc starożytnym bogom poskładać wszystko w całość.
Atrakcje Zielonej Góry
Tak więc ruszyliśmy do Zielonej Góry na naszą Tajną Misję, uzbrojeni w mapę i długopis 🙂 Spacerowaliśmy po mieście poznając jego zabytki i najważniejsze miejsca, odkrywając historię i ciekawostki o zwiedzanych obiektach.
Ale oczywiście najważniejsze były Bachusiki, które zauroczyły nas swoją miłością do wina Bachusików jest w Zielonej Górze około 50, a sporo z nich przycupnęło na trasie naszej Tajnej Misji.
Starożytni bogowie w Zielonej Górze
Naszymi “przewodnikami” po Zielonej Górze był nie kto inny jak starożytni bogowie z Olimpu. Gdy docieraliśmy do Punktu Akcji zaznaczonego na naszej mapie, otwieraliśmy kopertę, w której “czekał” na nas gość ze starożytności. I tak poznaliśmy dwunastu starożytnych bogów, m.in. Atenę, Posejdona, Zeusa, Hefajstosa czy Artemidę. W danym miejscu odczytywaliśmy informacje zarówno o naszym przewodniku jak i o miejscu, w którym się znaleźliśmy. Potem szukaliśmy zaszyfrowanych wskazówek, które pozwoliły nam odkryć o czym skrycie marzy Bachus 🙂
Gorąco polecamy Wam taki sposób odkrywania miasta! Nie dość, że razem z dziećmi będziecie mieć świetną zabawę i niezapomnianą przygodę, to jeszcze sporo wiedzy o zwiedzanych zabytkach zostanie w młodych główkach!
A jeśli chcecie przeżyć taką przygodę jak my to macie gotowca! W naszym Banku Niezbędników – gotowców na rodzinne przygody znajdziecie m.in. pozycję “Niezbędnik Poszukiwacza Przygód. Zielona Góra. Prezent dla Bachusa”. Niezbędnik dostępny jest w wersji pdf do pobrania i samodzielnego wydruku. Roczny dostęp do Banku Niezbędników kosztuje tylko 39 zł. To zaledwie niecałe 3 zł za każdy Niezbędnik. Bierzecie, drukujecie, zabieracie rodzinkę i długopis i macie gotowy przepis na rodzinną przygodę. W kolejnych miesiącach pojawią się kolejne Niezbędniki, do których będziecie mieć dostęp w ramach wykupionego dostępu.
Najlepsze campingi w Europie
Nasz Facebook
Nasza grupa na Facebooku
Niezbędnik poszukiwacza przygód
super przewodnik dla dzieci
Zamek Krzyżacki w Toruniu
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie
Strona główna > Podróże > Polska > Toruń > Zamek Krzyżacki
Zamek Krzyżacki w Toruniu
Ruiny zamku krzyżackiego w Toruniu to kolejna atrakcja na mapie miasta, którą chętnie odwiedzają turyści. To miejsce, w którym można przenieść się w czasie i poznać życie rycerzy Zakonu Krzyżackiego. Dzisiejszy artykuł poświęcimy temu miejscu.
Skąd się wziął zamek krzyżacki w Toruniu?
Początek budowy zamku przypada na połowę XIII w. , więc nieco wcześniej niż w przypadku najsłynniejszego zamku krzyżackiego w Polsce, wybudowanego w Malborku. To czyni go pierwszym zamkiem krzyżackim na Ziemi Chełmińskiej. Stąd też pewna różnica w jego budowie. Zamek został zbudowany na planie podkowy, w przeciwieństwie do późniejszych zamków budowanych nieco bardziej tradycyjnie – na planie czworoboku.
Nie sposób nie wspomnieć tutaj krótko o konflikcie między zakonem krzyżackim a Prusami. To właśnie zagrożenie ze strony pogańskich Prus było główną motywacją dla sprowadzenia na ziemie polskie zakonnych rycerzy – krzyżaków. Ci bardzo chętnie zaczęli realizować swój plan podboju, a zamek, który zbudowali w Toruniu, stanowił ich bazę wypadową.
Ostatecznie jednak w XV w. okazało się, że to krzyżacy stanowią dla Polski większe zagrożenie niż Prusy. Przedstawiciele ziem pruskich również zaniepokojeni ówczesną sytuacją utworzyli Związek Pruski. Jednym z głównych miast Związku był właśnie Toruń. I tu powoli przechodzimy do upadku zamku. W 1454 r. toruńscy mieszczanie ruszyli na zamek krzyżacki, a ich szturm stał stał się jednym z katalizatorów wybuchu wojny trzynastoletniej.
Po tych wydarzeniach Toruń został wcielony do Polski, jednak toruńska rada miejska postanowiła uniezależnić miasto od władzy zarówno polskiej jak i krzyżackiej. A skoro zamek krzyżacki stanowił idealną bazę dla ich wojsk, wniosek był dosyć prosty – zamek należało zburzyć. Ruiny odkopano, a właściwie odgrzebano ze sterty śmieci, stosunkowo niedawno, bo dopiero w 1966 roku.
Ruiny zamku krzyżackiego w Toruniu
Pozostałości po zamku krzyżackiem znajdują się kilka minut spacerem od Rynku Staromiejskiego czy Katedry dwóch Janów. Zwiedzanie ruin niewątpliwie jest dużo ciekawsze, gdy w ruch wprawimy naszą wyobraźnię, która pozwoli nam poczuć klimat ówczesnej budowli. Nie znaczy to jednak, że nie zachowało się w nim nic wartego zobaczenia. Najlepiej zachowanym fragmentem będzie Gdanisko, czyli wieża z ubikacją. Łatwo skojarzyć jej funkcję. Nazwa Gdanisko to prawdopodobnie wpływ języka pruskiego – “dansk” oznacza w nim “mokry, wilgotny”. Niektórzy jednak doszukują się tutaj próby poniżenia przez zakon nieprzyjaznego im miasta – Gdańska.
Wewnątrz Gdaniska znajdziecie małą wystawę poświęconą… średniowiecznym narzędziom tortur. Jeśli jednak nie przepadacie za taką rozrywką, skupcie się na zewnętrznych ruinach. Idąc dalej natkniecie się bowiem na łącznik między Gdaniskiem a zamkiem, fragmenty muru i przede wszystkim bramę wschodnią. W miejscu dzisiejszego boiska rozciągała się niegdyś fosa, w budynku obecnego Hotelu 1231 znajdował się Górny Młyn, po wieży zamkowej została jedynie ośmioboczna baza. Zerknijcie na wystawę machin oblężniczych i sprawdźcie czy jesteście w stanie prawidłowo rozpoznać trebusze, tarany, wineje, pluteje i inne średniowieczne wynalazki?
Fajną opcją jest możliwość zwiedzania zamku nocą w blasku pochodni, w czasie koncertów, spektakli teatralnych czy festynów rodzinnych, które są tu organizowane. Zerknijcie na stronę Centrum Kultury Zamek – klik TU – by zapoznać się z obecną ofertą turystyczną.
Zamek krzyżacki w Toruniu – cennik, godziny otwarcia i parkingi
Bilet obejmujący zwiedzanie gdaniska, dziedzińca, podziemi i wystaw kosztuje 10 zł (normalny) i 6 zł (ulgowy). Zamek otwarty jest dla zwiedzających codziennie od godziny 10 do 17:45. Jeśli planujecie przyjazd do centrum autem, to najbliższe parkingi znajdują się na ul. św. Jana 16 lub wzdłuż Bulwarów Filadelfijskich.
Zwiedzanie Torunia z dziećmi
Jeśli wybieracie się do Torunia z dziećmi to koniecznie zerknijcie na nasz pomysł odkrywania miasta w niecodzienny sposób. My bowiem ratowaliśmy miasto przed Pożeraczami Pierników Dzięki temu poznaliśmy zabytki, historię i legendy miasta, a przy okazji pomogliśmy aniołowi z toruńskiego herbu. Jesteście ciekawi? Zerknijcie koniecznie tu:
Najlepsze campingi w Europie
Nasz Facebook
Nasza grupa na Facebooku
Inne atrakcje Torunia
Katedra dwóch Janów w Toruniu
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie
Strona główna > Podróże > Polska > Toruń > Katedra Dwóch Janów
Katedra dwóch Janów w Toruniu
Katedra św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Toruniu, znana również jako kościół św. Janów czy Katedra Świętojańska to kolejna atrakcja Torunia, która musi się znaleźć na trasie spaceru każdego turysty. Bazylika to jedna z lepiej zachowanych gotyckich budowli na terenie Polski. Zobaczymy w niej wielkie ambicje, majątek i wysoką rangę Torunia. Dowiedzmy się zatem, co kryje w sobie budowla.
Katedra w Toruniu
Budowa kościoła ruszyła w XIII wieku, odbywała się w czterech etapach i trwała przeszło 200 lat. To właśnie z tego okresu zachowały się liczne zabytki w bazylice. Sama bazylika reprezentuje styl gotycki, co łatwo odgadnąć patrząc na charakterystyczne dla tego stylu okna i sklepienia.
Ale nie skupiajcie się tylko na tych elementach, bowiem warte uwagi są malowidła ścienne, ołtarze poświęcone m.in. Marii Magdalenie, krucyfiks na barokowym ołtarzu czy figury Chrystusa i św. Janów. Trzeba też wspomnieć o rzeźbie Pięknej Madonny, której bezcenny oryginał zaginął w czasie II wojny światowej, a dziś niestety możemy oglądać jedynie wierną kopię tego dzieła.
Kościół był świadkiem ważnych uroczystości miejskich, w jego wnętrzach odprawiano uroczyste msze z udziałem przybywających do miasta królów.
Najsławniejszą kaplicą niewątpliwie jest Kaplica Kopernikowska, którą wspólnie dzielą Kopernik i król Olbracht. Obaj zasłużyli na swoje specjalne miejsce w Toruniu: jeden urodził się w tym mieście w Domu Kopernika, drugi w nim umarł – w Ratuszu Staromiejskim. W kaplicy znajdziemy gotycką chrzcielnicę, w której Mikołaj Kopernik otrzymał chrzest. To również miejsce pochówku serca króla Jana Olbrachta.
Tuba Dei – największy średniowieczny dzwon w Europie Środkowej
Dzwonowi, który mamy okazję podziwiać na wieży kościoła, przypisuje się niemałą zasługę. Według legendy miał on ochronić Toruń przed końcem świata. Nazwa dzwonu – Tuba Dei – oznacza “Trąbę Bożą”. Nawiązuje do trąb zwiastujących kolejne nieszczęścia w Apokalipsie św. Jana. Mieszkańcy Torunia wraz z nadejściem 1500 r. spodziewali się rychłego końca świata. Wtedy sprytny biskup wpadł na pomysł, by wybudować dzwon mający swym dźwiękiem zastąpić jedną z apokaliptycznych trąb. Miało to uchronić Toruń przed nieszczęściem. Zbiórka pieniężna na budowę dzwonu jeszcze nigdy nie przebiegła tak szybko. Dzwon wydobył z siebie pierwszy dźwięk w 1500 r. A skoro koniec świata nie nadszedł, możemy domyślać się, że dźwięk dzwonu spodobał się w niebie.
Dzisiaj dzwon ma nieco prostsze zadanie – spełnianie życzeń zwiedzających. Wystarczy do tego dotknąć lewą ręką “miejsca, gdzie uderza jego serce”. Jego dźwięk rozbrzmiewa jedynie w czasie ważnych uroczystości i świąt, zarówno kościelnych, jak i narodowych. Dawniej jego bicie witało wjeżdżających do miasta królów.
Więcej o toruńskich legendach przeczytacie tu:
Digitus Dei – zegar o jednej wskazówce
Zegar swoją nazwę wziął właśnie od jednej wskazówki zakończonej dłonią z wskazującym palcem, ponieważ to zegar, który wskazuje wyłącznie godziny. Digitus Dei przetłumaczymy z łaciny jako “Palec Boży”. Zegar jest niemalże tak stary jak sam kościół i zawisł na jego wieży w XV wieku. Tarcza skierowana jest w stronę Wisły, bowiem zegar czuwał nad życiem na nabrzeżu, wyznaczając czas pracy flisakom i robotnikom. To jeden z największych zegarów w Polsce.
Wieża katedralna – genialny punkt widokowy w Toruniu
Obecna wieża wybudowana została w XV wieku na miejscu poprzedniczki, która runęła. Co ciekawe, plany zakładały budowę wyższej dzwonnicy, jednak budowa zatrzymała się na poziomie ponad 50 metrów i tak pozostało do dziś. Na kościelną wieżę wysokości prowadzi ponad 200 schodów. Warto się na nią wdrapać z dwóch powodów – po pierwsze ze szczytu roztacza się fajny widok na miasto, a po drugie – po drodze można zobaczyć dzwon Tuba Dei.
Inny punkt widokowy znajduje się na wieży Ratusza Staromiejskiego.
Zwiedzanie katedry w Toruniu
Bazylika udostępniona jest do zwiedzania codziennie w godzinach 9:00 – 16:30 (w niedzielę i święta 14:30 – 16:30) Obowiązuje zakup biletu (normalny 10 zł, ulgowy 7 zł). Czas zwiedzania przewidziany jest na 1 – 1,5 h. Do zwiedzania jest wnętrze kościoła oraz wieża z dzwonem Tuba Dei.
Zwiedzanie Torunia z dziećmi
Kościoły, pomimo bogatego wnętrza i ciekawej historii zwykle nie są interesującymi obiektami dla dzieci, dlatego warto to zmienić 🙂 My zawitaliśmy do toruńskiej katedry w czasie naszej Tajnej Misji w Toruniu. Musieliśmy bowiem pomóc Aniołowi z herbu przegonić z miasta Pożeraczy Pierników. Jesteście ciekawi? Koniecznie zerknijcie tu:
Najlepsze campingi w Europie
Nasz Facebook
Nasza grupa na Facebooku
Inne atrakcje Torunia
Pomnik Mikołaja Kopernika w Toruniu
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie
Strona główna > Podróże > Polska > Toruń > Pomnik Mikołaja Kopernika
Pomnik Mikołaja Kopernika w Toruniu
Mikołaj Kopernik to zdecydowanie najsłynniejszy mieszkaniec Torunia w całej historii miasta. Wybitny astronom, który sporo namieszał w ówczesnych czasach publikując dzieło „O obrotach sfer niebieskich”. Obalenie funkcjonującej od wieków teorii rozsławiło Mikołaja Kopernika w świecie i zapisało go na kartach historii. Toruń zaś, dumny ze swojego mieszkańca, postawił pomnik przedstawiający Mikołaja Kopernika, którego historię chcemy Wam dziś przybliżyć.
Pomnik Mikołaja Kopernika w Toruniu
Zacznijmy od tego, że pomnik Mikołaja Kopernika stoi na toruńskim Rynku, w cieniu gotyckiego Ratusza Staromiejskiego. To jedno z najczęściej fotografowanych miejsc w mieście, a także punkt spotkań mieszkańców i turystów. Mikołaj Kopernik ubrany jest w togę profesorską. W swojej prawej ręce trzyma tzw. sferę armilarną. Jest to przyrząd, który wyglądem przypomina sferę niebieską, a służy do wyznaczania współrzędnych równikowych i eliptycznych. Palcem lewej dłoni wskazuje na obiekt swoich zainteresowań czyli niebo. Aby nikt nie miał wątpliwości, napis na pomniku głosi, że to Nicolaus Copernicus Thorunensis. Terrae motor, Solis Caelique stator czyli Mikołaj Kopernik Torunianin. Ruszył Ziemię, wstrzymał słońce i niebo.
Mikołaj Kopernik, patrzący z góry na to co dzieje się na toruńskim rynku, już nie raz był świadkiem i bohaterem ciekawych wydarzeń. To w tym miejscu władze Uniwersytetu Mikołaja Kopernika oddają cześć i szacunek swojemu patronowi w każdą rocznicę jego urodzin, a dzieje się to 19 lutego. Przy pomniku prezydent Torunia spotyka się z uczniami, które osiągnęli bardzo dobre wyniki w nauce. Natomiast podczas studenckich juwenaliów posąg również świętuje ze studentami w nowych ubraniach, które są mu z tej okazji zakładane.W okresie Świąt Bożego Narodzenia pomnik ma czapkę Świętego Mikołaja i jest w centrum uwagi ze względu na stojącą obok świecącą i ozdobioną choinkę.
Wokół pomnika są ławki na których warto usiąść i zadrzeć głowę do góry, by mieć fajny widok na wielkiego astronoma. My zwiedzaliśmy Toruń w maju 2020 roku, kiedy to nawet Mikołaj Kopernik odziany był w maseczkę.
Zdecydowanie warto bliżej poznać postać słynnego astronoma i zajrzeć do Domu Mikołaja Kopernika, mieszczącego się kilka minut spacerem od Rynku. Zobacz:
Historia pomnika Mikołaja Kopernika
Pierwsza myśl o upamiętnieniu Mikołaja Kopernika w Toruniu narodziła się w 1765 roku, czyli ponad 200 lat po śmierci astronoma. Na ten pomysł wpadł książę Józef Aleksander Jabłonowski. Dzięki niemu powstało popiersie, którego wykonanie zlecił rzeźbiarzowi Wojciechowi Rojowskiemu. Jednak wtedy nie przypadło ono do gustu Radzie Miasta Torunia i dlatego też zostało umieszczone w kościele św. Janów.
Za jakiś czas z ponowną inicjatywą postawienia pomnika astronomowi wyszedł Stanisław Staszic. Stawianie pomnika rozpoczęło się w 1809 roku. Pod budowę pomnika został wmurowany kamień węgielny i wtedy też rozpoczęła się zbiórka funduszy, która miała pokryć wszystkie wydatki z tym związane. Jednak gdy 1815 roku Toruń trafił pod panowanie Prus, ówczesna sytuacja polityczna w kraju i nie pozwalała doprowadzić prac do końca i odsłonić toruńskiego pomnika.
Kolejna inicjatywa została wysunięta w 1839 roku przez stowarzyszenie Coppernicus-Verein für Wissenschaft und Kunst. Rok później na czele tego stowarzyszenia stanął następca tronu, a w późniejszych latach król Prus, czyli Fryderyk Wilhelm IV. Jednak pomimo tego nie tak łatwo było uzbierać całą kwotę, która miała być przekazana na budowę pomnika, pomimo że była ona zbierana także poza granicami kraju. Ostatecznie, pomimo trudów, udało się osiągnąć cel i pomnik przedstawiający Mikołaja Kopernika zaprojektował niemiecki rzeźbiarz Christian Friedrich Tieck. Pomnik został odsłonięty w 1853 roku.
Obecnie nie wyobrażamy sobie Torunia bez tego pomnika, który zdecydowanie jest jednym z symboli miasta. I choć stoi dopiero od blisko 170 lat, jednak wielu z nas ma wrażenie, że stoi tam od zawsze.
Pomysł na zwiedzanie Torunia z dzieckiem
Toruń, choć to piękne miasto, ilość historycznych i architektonicznych detali może znudzić najwytrwalszego małego podróżnika. Dlatego gorąco polecamy nasz sposób na zwiedzanie Torunia, który zamieni nudny spacer w rodzinną superprzygodę My w Toruniu walczyliśmy z Pożeraczami Pierników, którzy chcieli wykurzyć z herbu miasta Anioła. Mikołaj Kopernik bardzo nam pomógł w Tajnej Misji, podrzucając wskazówki i klucze do szyfru. Zobaczcie co się tam działo!
Najlepsze campingi w Europie
Nasz Facebook
Nasza grupa na Facebooku
Inne atrakcje Torunia
Ratusz Staromiejski w Toruniu
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie
Strona główna > Podróże > Polska > Toruń > Ratusz
Ratusz Staromiejski w Toruniu
Gotycki Ratusz Staromiejski w Toruniu to zdecydowanie symbol miasta! Stojący na Rynku Staromiejskim przez wieku pełnił rolę centrum handlu i polityki, czasowej rezydencji królewskiej i miejsce śmierci króla Jana Olbrachta. Dziś opowiemy Wam o najważniejszych wydarzeniach dotyczących tego miejsca.
Ratusz Staromiejski w Toruniu – historia
Ratusz wybudowano pod koniec XIV wieku w miejscu starych budynków handlowych, z których pozostawiono tylko wieżę, stanowiącą teraz część ratusza. W czasie budowy wieżę odrestaurowano, podwyższono, a na jej szczycie rozbłysnął blaszany hełm. Wieża służyła jako skarbiec, miejskie archiwum, a nawet więzienie.
Pierwotnie budynek był jednopiętrowy i miał spory dziedziniec na którym odbywał się targ. Na parterze mieściły się bowiem kramy, ławy chlebowe i sukiennice oraz waga miejska. Istotną rolę odgrywały też piwnice, gdzie przechowywano wino i piwo.
Pierwsze piętro przeznaczone było dla rady miejskiej, która burzliwie obradowała w ratuszowych salach lub gościła przybywających do miasta królów i władców europejskich. Jeden z nich – Jan Olbracht zmarł w ratuszu podczas swojej wizyty w mieście w 1501 roku, a jego serce do dziś jest relikwią przechowywaną w katedrze dwóch Janów. W 1812 roku swoje przemówienie wygłosił tu Napoleon Bonaparte.
Na początku XVII wieku ratusz przebudowano i powiększono o jedno piętro, ale sto lat później, gdy Szwedzi zaatakowali miasto, budynek stanął w ogniu. Było to najtragiczniejsze wydarzenie w historii ratusza, gdyż doszczętnie spłonął dach budynku i wnętrza. Zniszczeń uniknęły mury, dzięki czemu możliwa była odbudowa, która rozpoczęła się w XVIII wieku. Jak przyjrzycie się dokładnie wieży to możecie wypatrzyć ślady dawnego pożaru w postaci osmalonych cegieł.
W czasie II wojny światowej budynek nie ucierpiał, ale jego wnętrza, służące za szpital dla żołnierzy zostały zdewastowane. Po wojnie ratusz przeszedł w ręce Muzeum Okręgowego.
W cieniu Ratusza na toruńskim Rynku stoi jeden z najsławniejszych polskich pomników – pomnik Mikołaja Kopernika. Zobacz:
Ratusz Staromiejski i wieża widokowa w Toruniu
Muzeum Okręgowe posiada bogate zbiory świadczące o historii miasta. Będziecie mieli okazję przyjrzeć się dokładnie gotyckim witrażom, dawnym toruńskim monetom i biżuterii, poznacie ważniejszych przedstawicieli miasta uwiecznionych na portretach. Jednego z nich, słynnego astronoma, znają nawet najmłodsze dzieci. Na fanów malarstwa czeka ogromny zbiór dzieł polskich powstałych na przestrzeni ostatnich 300 lat. Zajrzeć będziecie mogli również do Sali Królewskiej.
Godziny otwarcia:
- maj – wrzesień 10:00 – 18:00
- październik – kwiecień 10:00 – 16:00
Cena biletu: normalny – 17 zł, ulgowy – 12 zł
Wieża Ratuszowa – godziny otwarcia
Zwiedzanie ratusza obejmuje również wejście na wieżę, która jest jednym z najlepszych punktów widokowych w mieście. To okazja do zobaczenia Torunia z zupełnie innej perspektywy. A dokładniej z perspektywy 40 metrów nad ziemią. Z tarasu na szczycie wieży rozciąga się widok na gród kopernikowski.
O historii wieży dowiecie się podczas wspinaczki na jej szczyt – na pierwszym piętrze ratusza znajdziecie wystawę jej poświęconą. Dawniej wieża pełniła m.in. funkcje strażnicze i obserwacyjne, a na także kulturalne – często bowiem na jej szczycie urządzano koncerty. Pod koniec XIV wieku na wieży zamontowano zegar, zaś dwa dzwony – godzinowy i minutowy, pochodzą z XVIII wieku.
Godziny otwarcia wieży:
- styczeń – marzec i listopad – grudzień: 10:00 – 16:00
- kwiecień i październik: 10:00 – 18:00
- maj – wrzesień: 10:00 – 20:00
Ciekawostki o Ratuszu Staromiejskim
Ratusz jest jednym z największych ceglanych, gotyckich budynków miejskich w Europie i najważniejszym zabytkiem toruńskiej starówki.
Wieża ratuszowa w Toruniu należy do najstarszych zabytków w Polsce i jest zarazem najstarszą wieżą rynkową na terenach środkowej i wschodniej Europy.
Według miejskiej legendy ratusz to wielki… kalendarz! Jedyna wieża symbolizuje jeden rok, cztery bramy – cztery pory roku, dwanaście dużych sal odpowiada dwunastu miesiącom. Podobo nawet liczba okien wynosi 365! Niestety nie udało nam się tego sprawdzić, bo przy policzeniu kilkudziesięciu już nam się wszystko pomieszało 🙂 Więc wierzymy legendzie, że tak faktycznie jest Podobno nawet w roku przestępnym dawni mieszkańcy Torunia „dorabiali” jedno okno, żeby wszystko się zgadzało.
Więcej toruńskich legend przeczytacie tutaj:
Zwiedzanie ratusza z dziećmi
Ratusz to niewątpliwie jeden z symboli miasta, a stojący w centralnej części rynku znajduje się na trasie zwiedzania wszystkich turystów przybywających do Torunia. Warto przekazać dzieciom trochę historii tego miejsca, ale żeby ich nie zanudzić historią, koniecznie zobaczcie nasz sposób na zwiedzania miasta z dziećmi! My zwiedzaliśmy Toruń pomagając Aniołowi z herbu przegonić Pożeraczy Pierników Jesteście ciekawi? Zerknijcie tu:
Najlepsze campingi w Europie
Nasz Facebook
Nasza grupa na Facebooku
Inne atrakcje Torunia
Krzywa Wieża w Toruniu
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie
Strona główna > Podróże > Polska > Toruń > Krzywa Wieża
Krzywa Wieża w Toruniu
Toruń to zabytkowe miasto, które jest chętnie odwiedzane przez turystów. Najczęściej kojarzy się im z piernikami i z Mikołajem Kopernikiem. Jednak w Toruniu stoi pewna wieża, która zasługuje na szczególną uwagę. To Krzywa Wieża, której poświęcony będzie ten artykuł.
Krzywa Wieża w Toruniu – historia
Krzywą Wieżę wybudowano pod koniec XIII wieku. Była to baszta, która znajdowała się w systemie murów obronnych. I na początku wcale nie była krzywa. Baszta ta jest usytuowana w linii murów miejskich i podobnie do innych baszt z tego okresu posiadała jedynie 3 ściany. Pierwotnie była 3-kondygnacyjna, miała piwnicę, parter oraz pierwsze piętro z wyjściem na mury obronne. W XIV wieku dobudowano drugie, trzecie, a nawet czwarte piętro. Najprawdopodobniej na skutek niestabilnego gruntu przechyliła się ona w XV wieku.
W wieku XVIII wieża ta przestała pełnić funkcje obronne. Zamieniono ją na więzienie, które było przeznaczone jedynie dla kobiet. Wiek później pełniła ona funkcję kuźni oraz mieszkał tutaj rusznikarz, który zajmował się wyrobem i naprawą broni. W tamtym okresie również zmieniono dach baszty z wysokiego i spadzistego na płaski. Jest on zachowany do dnia dzisiejszego.
Od lat 60-tych XX wieku w Krzywej Wieży znajdowały się różne stowarzyszenia kulturalne. Możemy wymienić między innymi oddział Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego czy Kujawsko-Pomorskie Stowarzyszenie Kulturalne. Mieściła się tutaj również kawiarnia oraz sklep z licznymi pamiątkami toruńskimi.
Legenda o Krzywej Wieży
Dużo bardziej romantyczną wersję przedstawia miejska legenda. Legenda ta wyjaśnia, dlaczego Krzywa Wieża ma tak niespotykany wygląd. A zatem… na toruńskim zamku mieszkało kiedyś dwunastu rycerzy Zakonu Krzyżackiego.
Jeden z nich był przystojnym młodzieńcem i przyciągał uwagę wielu kobiet. Jednak żadna z nich nie przypadła mu do gustu… do czasu aż zobaczył pewną młodą kobietę. Wydała mu się najpiękniejszą istotą, jaką widział. Połączyło ich odwzajemnione, prawdziwe uczucie, które sprawiło, że rycerz zapomniał o swoich zakonnych ślubach.
Młodzi spotykali się często w zaułkach miasta – tam, gdzie nikt nie mógłby ich zobaczyć. Jednak pewnego dnia ktoś ich zobaczył i jak to zwykle bywa – wieść o tym zdarzeniu rozniosła się po całym mieście. Dowiedziała się o tym także Rada Miasta i inni zakonni rycerze. Uznano, że jest to zachowanie niegodne zarówno dla młodej kobiety, jak i dla rycerza zakonnego. Długo zastanawiano się nad tym, kto ponosi winę i kogo powinno się ukarać. Po jakimś czasie wszyscy doszli do wniosku, że winni są oboje. Dziewczyna otrzymała 25 batów, a rycerzowi nakazano wybudować wieżę tak krzywą, jak życie krzyżaka odbiegało od zasad życia zakonnego.
Rycerz więc wybudował wieżę, która miała niemal 15 metrów wysokości i była odchylona od pionu o 1,5 metra. Wieża ta codziennie przypominała wszystkim mieszkańcom, kto ją wybudował i z jakiego powodu.
Od tego czasu minęło wiele stuleci, ale i teraz możecie spotkać pod Krzywą Wieżą krzyżackiego rycerza 🙂
Inna legenda mówi, że pochylenie wieży jest związane z odkryciami Mikołaja Kopernika, który przedstawił heliocentryczną wizję wszechświata. Niektórzy mieszkańcy Torunia upatrywali w tym kary boskiej za odkrycia, które w tamtym momencie historii były bluźniercze.
Jest też sposób, żeby samemu sprawdzić swoją niewinność… Odważni muszą stanąć plecami do pochyłego muru, stopy zaś mieć oparte na podłożu, a ręce wyciągnąć do przodu. Jeśli wytrzymają dłuższą chwilę w takiej pozycji, to oznacza, że mają czyste sumienie. Gwarantujemy Wam, że przy tym teście jest sporo śmiechu, a nam niestety nie udało się dowieść, że nic na sumieniu nie mamy 🙂
Inne legendy toruńskie przeczytasz tutaj:
Krzywa Wieża i Toruń z dzieckiem
Krzywa Wieża to obowiązkowy punkt zwiedzania miasta. Aby nie zanudzić dzieci szczegółami architektonicznymi i historią, zerknijcie na nasz sposób zwiedzania Torunia. My przybyliśmy tu na ratunek Aniołowi z herbu, którego chcieli wygryźć Pożeracze Pierników 🙂 Zobacz:
Najlepsze campingi w Europie
Nasz Facebook
Nasza grupa na Facebooku
Inne atrakcje Torunia
Toruń z dzieckiem – pomysł na zwiedzanie miasta
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie
Strona główna > Pomysły na zwiedzanie > Toruń
Pożeracze Pierników i pomysł na zwiedzanie Torunia z dziećmi
Toruń to miasto z piękną starówką, piernikami, Mikołajem Kopernikiem i wieloma legendami. Świetnie nadaje się na jednodniową wycieczkę! Podpowiemy Wam jak fajnie zwiedzać je z dziećmi.
Tajna Misja w Toruniu
Pewnego razu znaleźliśmy w skrzynce list od Anioła z toruńskiego herbu. Napisał w nim, że do miasta przybyli paskudni Pożeracze Pierników, którzy postanowili przejąć miasto, pierniki, zabytki i pomniki, a także wykurzyć Anioła z herbu. Jedyny sposób na to, by przekonać się kto powinien być symbolem miasta to wiersz, którego wersy układają znane postacie z historii miasta. Anioł poprosił nas o pomoc w odwiedzeniu najważniejszych toruńskich miejsc i zabytków. Tam mieliśmy uzyskać wskazówki, które pozwoliłby stworzyć wiersz o herbie.
Paskudne Pożeracze Pierników 🙂
Zaplanowaliśmy więc wizytę w Toruniu w najbliższy weekend i ruszyliśmy na Tajną Misję. Dzięki naszemu zadaniu poznaliśmy historię Krzywej Wieży, Flisaka i kota, który bronił miasta oraz bram miejskich. Zaprzyjaźniliśmy się z Mikołajem Kopernikiem, pieskiem Filusiem i Smokiem Toruńskim. Nim skosztowaliśmy słynnych na cały świat toruńskich wypieków poznaliśmy historię powstania pierników i najpopularniejszych „katarzynek”. Szukaliśmy wskazówek na kamienicach, zegarze flisaczym w Katedrze dwóch Janów, w Alei Gmerków, Ratuszu Staromiejskim czy Dworze Artusa.
I choć Pożeracze Pierników chcieli utrudnić nam zadanie i zeżreć Tajne Notatki, w których notowaliśmy poszczególne wersy wiersza, to na szczęście udało nam się doprowadzić Tajną Misję do końca, a na herbie Torunia wciąż widnieje Anioł!
Bank Niezbędników – gotowce na rodzinne przygody
Jeśli macie ochotę na odkrywanie miasta w sposób, który sprawi frajdę Waszym dzieciom, a Wy zostaniecie w ich oczach Superbohaterami, to zerknijcie na nasz Bank Niezbędników – zestaw gotowców na rodzinne przygody 🙂
Na podstawie naszej przygody powstał Niezbędnik Poszukiwacza Przygód – Toruń – Pożeracze Pierników. Niezbędnik dostępny jest w wersji pdf do pobrania z Banku Niezbędników. Bank Niezbędników to kilkanaście gotowców na rodzinne przygody w polskich i europejskich miastach do pobrania i samodzielnego wydruku. Roczny dostęp do Banku Niezbędników kosztuje tylko 39 zł. To zaledwie niecałe 3 zł za każdy Niezbędnik. Bierzecie, drukujecie, zabieracie rodzinkę i długopis i macie gotowy przepis na rodzinną przygodę 🙂
Najlepsze campingi w Europie
Nasz Facebook
Nasza grupa na Facebooku
Niezbędnik poszukiwacza przygód
super przewodnik dla dzieci
Sprzęt fotograficzny na wakacje – check lista
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie
Strona główna > Campingi > Porady praktyczne > Sprzęt fotograficzny na wakacje
Sprzęt fotograficzny na wakacje – check lista
Często pytacie nas o aparat, którym robimy zdjęcia z podróży. Dlatego postanowiliśmy w jednym wpisie zawrzeć wszystkie informacje odnośnie tony sprzętu, który ze sobą targamy po Europie. Postanowiliśmy pokazać Wam naszą aparatową check-listę, bez sprawdzenia której nie ruszamy się na wyjazd.
Body i obiektywy
Body naszego aparatu to Nikon D7200. To już dość leciwy model lustrzanki cyfrowej dla tych bardziej zaawansowanych, ale nam ewidentnie podpasował. Do body mamy 3 różne obiektywy. Najcześciej używamy zmiennoogniskowego Nikkora 18-300, gdyż ten model jest dla nas najbardziej elastyczny do robienia zdjęć w czasie zwiedzania. Dla niewtajemniczonych zdradzimy, że zmiennoogniskowy to obiektyw, którym możemy zoomować fotografowane obiekty. Dwa pozostałe obiektywy wyciągamy z plecaka rzadziej – to tzw. stałki czyli obiektywy stałoogniskowe, które wykorzystujemy w fotografii portretowej, gdyż idealnie rozmywają tło i świetnie sobie radzą w ciemniejszych sceneriach. To o czym warto wiedzieć to niezaprzeczalny fakt, że zestaw body+obiektyw+akumulator waży ponad kilogram, więc nawet jeśli nie wyjdą ładne fotki, to można poćwiczyć dźwiganie ciężarów.
Lampa błyskowa i sprzęt oświetleniowy
Lampę błyskową używamy zwykle w czasie fotografowania domków i namiotów na kempingach, gdzie musimy wspomóc się sztucznym światłem, by pokazać detale wyposażenia. Sama lampa to jednak nie wszystko. W naszym “plecaku pełnym sprzętu” znajdują się również dyfuzory i softboxy, które pozwalają rozproszyć światło lampy. W tym miejscu musimy również wspomnieć o blendach fotograficznych, które zajmują po złożeniu mało miejsca, a które często wykorzystujemy w fotografii zewnętrznej. Blenda to nic innego jak materiał, który odbija światło, naturalnie doświetlając zacienione obiekty czy osoby. Blendy często możecie zaobserwować w czasie nagrywania materiałów przez ekipy telewizyjne czy w czasie robienia zdjęć. Efekty używania blendy są widoczne gołym okiem, bo świetnie doświetlają fotografowane osoby. Minus jest taki, że potrzebna jest Wam osoba, która blendę potrzyma i umiejętnie pokieruje odbitym światłem.
Statywy
Kolejna pozycja na naszej check liście należy do statywów. Zrobienie nieruszonego zdjęcia, szczególnie w czasie długiego czasu otwarcia migawki bez wspomagania się statywem praktycznie nie ma szans powodzenia. Statyw więc towarzyszy naszym podróżom jako wierny kompan i wykorzystywany jest przy różnych okazjach. Mamy trójnogi, wysoki statyw oraz mały, giętki statyw mini, który uratował nam niejedno zdjęcie. Mamy też statywy do lamp błyskowych.
Filtry na obiektywy
Kolejną sporą ilościową pozycję na naszej liście zajmują filtry na obiektywy. Pomijając wszelkiego rodzaju filtry polaryzacyjne, połówkowe czy podczerwone pozwalające na uzyskanie ciekawych efektów na fotografii, to przede wszystkim musicie zaopatrzyć się w filtry ochronne Waszych obiektywów, które zadbają o to, że żadne rysy, drobinki piasku i inne uszkodzenia mechaniczne nie zniszczą Waszych szkieł. To rzecz na której nie warto oszczędzać – lepiej wymienić zniszczony filtr za kilkadziesiąt złotych niż obiektyw za kilka tysięcy.
Przy filtrach warto też wiedzieć, że są specjalne uchwyty na dekielki, które zabezpieczają obiektywy. Zwykle dekielki chowa się po kieszeniach, wrzuca do torby czy plecaka, a potem przetrząsa wszystko w poszukiwaniu zaginionego, czarnego krążka. Uchwyt na dekielki montuje się np. na pasku aparatu lub torby i jest to super rozwiązanie dla zapominalskich!
Akumulatory i ładowarki
Kolejną ważną pozycję zajmują akumulatory do aparatu i lamp oraz ładowarki. Zarówno do aparatu jak i do lamp mamy po dwie ładowarki oraz dwa komplety baterii. Zwykle nie ruszamy na zwiedzanie bez naładowanego akumulatora aparatu i dodatkowego w kieszeni. Czasem jednak nawet jeden zapasowy może nie wystarczyć. W czasie naszej obecnej podróży po Europie, już na pierwszym kempingu zepsuł się nam akumulator do Nikona. Próbowaliśmy znaleźć oryginał lub zamiennik w chorwackich sklepach ze sprzętem elektronicznym, ale bez rezultatu. Wtedy z pomocą przyszedł namswiatbaterii.pl, który zgodził się przesłać nam akumulatory i ładowarkę na wskazany przez nas kemping w Chorwacji. Operacja wysyłki przesyłki z Polski do Chorwacji była o tyle skomplikowana, że kemping zmieniamy co 3-4 dni, a kolejny oddalony jest od poprzedniego o 200 – 300 kilometrów. Na szczęście rzutem na taśmę przesyłka dostarła w ostatni dzień naszego pobytu na Istrii. Uff Dzięki temu mamy teraz zapas akumulatorów Green Cell oraz ładowarki do nich. Jeśli szukacie dobrych zamienników, to my te testujemy non stop i sprawdzają się świetnie. Podrzucamy link do baterii do aparatów: https://swiatbaterii.pl/64-baterie-do-aparatow a tu do ładowarek:https://swiatbaterii.pl/101-ladowarki-do-aparatow-fotograficznych
Karty pamięci i dyski przenośne
Karty pamięci zapełniamy z prędkością światła, dlatego mamy dwa komplety po dwie 64 GB. Nasze body ma sloty na dwie karty pamięci, więc zawsze drugi komplet mamy w pogotowiu. Pomijając kwestię zapełnienia kart nowymi zdjęciami, zawsze bierzemy pod uwagę, że któraś z kart może się uszkodzić. Wszystkie zdjęcia regularnie zgrywamy na dwa dyski zewnętrzne – jeden to nasz dysk roboczy, drugi to kopia zapasowa.
Akcesoria drobne, kable i czyścidełka
Każdy z naszych obiektywów ma osłony przeciwsłoneczne, które zapobiegają refleksom w czasie robienia zdjęć w pełnym słońcu. Sporo mamy też wszelkiego rodzaju ściereczek do obiektywów, bibułek optycznych, gruszek, mazaków i płynów do czyszczenia. Nic nas nie irytuje bardziej niż zapaćkany obiektyw. Polecamy Wam też rozważenie zakupu wygodneg paska na szyję, bo wbijający się w szyję cienki pasek może uprzykszyć najpiękniejsze plenery. A to wszystko co opisaliśmy plus jeszcze wszelkiego rodzaju kabelki do aparatu, lamp, dysków przewozimy w specjalnych, fotograficznych plecakach przygotowanych do transportu sprzętu.
Fotograf
To co warto wiedzieć po przeczytaniu tej check listy, to fakt, że nawet najlepszy sprzęt, najbardziej wypasiony, skalibrowany obiektyw, blendy, lampy i dyfuzory nie zastąpią dobrego fotografa! Nim przystąpicie do zakupu sprzętu i sprobujecie swoich sił jako fotografowie koniecznie poczytajcie trochę na temat kadrowania, kompozycji, planów czy zasad umieszczania obiektów na zdjęciach. Z tą wiedzą zrobicie świetne zdjęcia nawet prostym aparatem czy telefonem, ale bez niej najlepszy sprzęt na świecie nie zapewni Wam dobrego kadru. I jeszcze jedno. Jeśli dotychczas nie zgłębialiście tajników fotografii to zróbcie to razem z dzieckiem. Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym starzy będą mieć fajne zdjęcia na starość.
Najlepsze campingi w Europie
Nasz Facebook
Nasza grupa na Facebooku
Długi Targ w Gdańsku
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie
Strona główna > Podróże > Polska > Gdańsk > Długi Targ
Długi Targ w Gdańsku
Długi Targ w Gdańsku to malownicza, szeroka ulica pełna restauracji, sklepów z pamiątkami, pubami i innymi atrakcjami czekającymi na zwiedzających to istna gratka dla mieszkańców, jak i odwiedzających Gdańsk. Zobaczcie co ma do zaoferowania.
Długi Targ to ulica zamożnych
Już od XIII wieku ulica Długa wraz z jej przedłużeniem – Długim Targiem były traktem kupieckim. Ulice te nawet po najeździe Krzyżaków stanowiły jeden z najważniejszych punktów Gdańska.
Długi Targ w Gdańsku od zawsze zamieszkiwany był przez najzamożniejszych obywateli miasta. Piękne kamienice zamieszkiwali kupcy, patrycjusze, jak również osoby piastujące wysokie stanowiska urzędnicze.
W latach 1457-1552 Długi Targ tętnił życiem – uroczyste parady wyprawiane w tym miejscu sprawiły, że targ zyskał miano Drogi Królewskiej, a sami królowie wynajmowali obszerne kwatery w tymże miejscu. W XIV i XV wieku, w każdą sobotę handlowano tutaj mięsem, a między Fontanną Neptuna, a ratuszem sprzedawano prosięta – tę część Drogi Królewskiej nazwano z czasem „Targiem Prosiąt”.
Za wyjątkiem hucznych świąt organizowanych dla rodziny królewskiej, pokazów fajerwerków oraz targów handlowych na Długim Targu wykonywano również egzekucje czarownic, złoczyńców, czy heretyków i to nie byle jakich… w tym miejscu wykonywano egzekucje jedynie szlachty i prawowitych obywateli – jakże nobilitujące, prawda?
Najstarsze kamienice znajdujące się na Długim Targu sięgają nawet w średniowiecza, jednak większość zabudowy pochodzi z ubiegłego wieku, prawdopodobnie dlatego, że podczas wojny wiele kamienic zostało zniszczonych.
Długi Targ pełen zabytków – Ratusz
Długi Targ od jego zachodniej strony zamyka Ratusz Głównego Miasta wraz z kamienicą Schummanów. Idąc od ulicy Długiej, po swojej lewej stronie zobaczycie gotycko-renesansową budowlę, która zdecydowanie dominuje wśród wszystkich budynków znajdujących się na Drodze Królewskiej – to jest właśnie Ratusz Głównego Miasta. Co ciekawe, jego najstarsze fragmenty sięgają już XIV wieku!
Historia ratusza jest dosyć obszerna. Na samym początku powstał jako mały obiekt, który był siedzibą władz Głównego Miasta, a już po kilkunastu latach zaczęto go rozbudowywać. Urzędowali w nim burmistrzowie, obradowała Rada Miasta i Ława oraz wyrokował sąd.
W 1556 roku w Ratuszu wybuchł pożar. Usuwanie zniszczeń zajęło 6 lat i wtedy zaczęto również przebudowę budynku na styl renesansowy – stąd też jego obecny wygląd gotycko-renesansowy.
Dziś Ratusz Głównego Miasta jest również siedzibą Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. Możecie go zwiedzić, co zresztą ogromnie polecamy! Czekają tam na Was przepiękne sale pełne ornamentów. W Ratuszu znajdziecie również punkt widokowy, z którego obejrzeć możecie piękną panoramę Gdańska.
Fontanna Neptuna przy Długim Targu
Zaraz przy ratuszu w Gdańsku napotkacie również Fontannę Neptuna, uwielbianą przez turystów, a przede wszystkim dzieci. Jej historia sięga już lat 1606-1615, kiedy trwały prace projektowe, rzeźbiarskie i odlewnicze. Projekt figury Neptuna stworzył architekt i rzeźbiarz Abraham van der Blocke, który zaprojektował i wykonał również Złotą Kamienicę i Dwór Artusa, o których opowiemy Wam za chwilę.
Dlaczego Neptun? Otóż Neptun to bóg morza, miał on być zwrócony przodem ku kamienicom, w których zamieszkiwali królowie, a jego głowa miała być przechylona ku ziemi na znak szacunku.
Dwór Artusa na Długim Targu
Fontanna Neptuna stoi przed samym wejściem do Dworu Artusa. Jest to obecnie oddział Muzeum Gdańska oraz pełni rolę obiektu recepcyjnego miasta. Dwór Artusa był siedzibą bractw gromadzących elitę Gdańska. Odbywały się tu spotkania, biesiady, wesela, a także grano sztuki teatralne. Początki dworu sięgają XV wieku, lecz w czasach wojny został zniszczony i odbudowany dopiero w 1997 roku. Na Dworze Artusa znajdziecie piękne obrazy, figury, rzeźby, w większości zachowane jeszcze z lat świetności obiektu. Największą atrakcją jest największy piec kaflowy w Europie o wysokości prawie 11 metrów, który składa się z 520 zdobionych kafli.
Na Dwór Artusa do dziś przyjeżdżają najwybitniejsze osobistości odwiedzające Gdańsk – jak widać jego rola nie zmieniła się tak znacznie, jak byśmy mogli się spodziewać.
Dwór Artusa w Gdańsku ma swojego brata – na rynku w Toruniu znajdziecie tamtejszy Dwór Artusa.
Złota Kamienica w Gdańsku
Podczas wycieczki zna pewno Waszą uwagę przyciągnie Złota Kamienica (nazywana również „Domem Speymana”) wzniesiona w XVII wieku. Posiada przepiękne zdobienia, liczne rzeźby, złocenia – przepych, ale z klasą. Zdecydowanie nie jest wykonana ze złota, jednak jest jedną z najpiękniejszych kamieniczek w Gdańsku.
Na ścianie frontowej możecie zauważyć płaskorzeźby scen batalistycznych oraz wielkich władców, w tym Zygmunta III Wazy i Władysława Jagiełło.
Fasada kamienicy zwieńczona jest rzeźbami ukazującymi cnoty kardynalne: roztropność, sprawiedliwość, męstwo i umiarkowanie. Szczyt kamieniczki wieńczy posąg Fortuny.
Legenda głosi, że czasem po korytarzach kamieniczki snuje się duch pięknej Judyty Speymann szepczącej: “Czyń sprawiedliwie, nikogo się nie lękaj”.
Zielona Brama na Długim Targu
Spacer po Długim Targu kończy Brama Zielona, która jest najprawdopodobniej najstarszą bramą wodną Gdańska (jej początek datuje się na około 1357 rok). Obecnie w jej wnętrzach znajduje się oddział Muzeum Narodowego w Gdańsku.
Jarmark św. Dominika
Na Długim Targu co roku, w sierpniu odbywa się Jarmark św. Dominika – stoją tutaj stoiska artystów, stragany i budki z bursztynem, lokalnymi wyrobami i pamiątkami. W tym czasie wszyscy się bawią, podziwiają dzieła lokalnych artystów, handlują i wcinają kiełbaski z grilla Na Jarmark przyjeżdża sporo turystów, bo to jedna z największych europejskich imprez na świeżym powietrzu.
Dojazd na Długi Targ
Długi Targ wyłączony jest z ruchu i stanowi część miasta, po której poruszacie się wyłącznie pieszo. Jeśli planujecie podróż do centrum komunikacją miejską powinniście się kierować na przystanki „Zielony Most”, „Żabi Kruk 04”, „Żabi Kruk 03” dojedziecie tam autobusami o numerach: 112, 138, 166, 178, 199, 210, 256. Jeśli preferujecie tramwaje kierujcie się w stronę przystanków: „Brama Wyżynna 01”, „Żabi Kruk 01”, „Żabi Kruk 02”; dojedziecie tam tramwajami o numerach: 2, 3, 6, 7, 8, 9.
Dla miłośników motoryzacji polecamy zaparkować auto na Targu Węglowym (obok Teatru Wybrzeże) albo na ulicy Szerokiej. Należy jednak pamiętać, że w czasie Jarmarku św. Dominika te obszary zajęte są w pełni przez stragany. Możecie jeszcze zaparkować na ulicy Bogusławskiego, przy Teatrze Szekspirowskim – jest tam bardzo dużo miejsc parkingowych. Pamiętajcie jednak, że na większości ulic możecie się natknąć na parkomat!
Długi Targ z dzieckiem
Wybieracie się na rodzinną wycieczkę do Gdańska? To koniecznie zobaczcie na nasz sposób zwiedzania miasta, który zamienia nudny spacer w super rodzinną przygodę Musieliśmy stawić czoło potężnemu Czarnoksiężnikowi Gigabajtowi, odszukać wskazówki, złamać szyfry i uratować Cyfrowe Królestwo! Sporo ze wskazówek znaleźliśmy właśnie na Długim Targu 🙂 Zobaczcie:














