Strona główna > Podróże > Włochy > Cinque Terre
Cinque Terre to bajkowy fragment liguryjskiego wybrzeża we Włoszech. Urocze, kolorowe domki zawieszone na skalistym wybrzeżu tworzą niesamowitą scenerię. Nie bez przyczyny cały region Cinque Terre wpisany jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. W tłumaczeniu na język polski Cinque Terre to Pięć Ziem. W ich skład wchodzi pięć miejscowości: Monterosso, Vernazza, Corniglia, Manarola i Riomaggiore. Przez wieki miasteczka odcięte były od świata, a dostać się do nich można było wyłącznie od strony morza. Teraz na szczęście są dużo łatwiej dostępne 🙂
Samochód warto pozostawić na parkingu przy dworcu kolejowym w miejscowości La Spezia (adres parkingu: Via Fiume 143, La Spezia). Gdy my dotarliśmy do La Spezi parking pękał w szwach i nie można było już na niego wjeżdżać. Na szczęście auto można zaparkować w jednej z bocznych uliczek. Sporo tu ulicznych miejsc parkingowych, a parkometry są dobrze oznaczone. Wykupiliśmy postój na cały dzień i skierowaliśmy się na dworzec kolejowy w La Spezi. Ze stacji regularnie kursują pociągi do Cinque Terre. Pociągi to najwygodniejszy sposób na przemieszczanie się pomiędzy miasteczkami. Stacje kolejowe są w każdej miejscowości, a rozkład jazdy znajdziecie TUTAJ. W kasie na dworcu koniecznie zakupcie bilety Cinque Terre Card Train, dostępne w opcji 1, 2 i 3 dniowej. Bilety pozwalają na nielimitowane przejazdy pociągami oraz busami pomiędzy miasteczkami. Pamiętajcie, że musicie je skasować jeszcze na stacji w La Spezi. Kasownik jest duży, żółty i znajduje się blisko kas biletowych. Na biletach musicie też napisać Wasze imiona i nazwiska.
Większość turystów rozpoczyna zwiedzanie od pierwszej stacji, czyli Riomaggiore. My postanowiliśmy zacząć naszą przygodę od najdalej oddalonego od La Spezi miasteczka Monterosso al Mare. To był pomysł na uniknięcie fali uderzeniowej turystów I chyba nasz plan się udał. W miasteczkach co prawda było gwarno, ale na wielkich tłumów nie napotkaliśmy.
Monterosso al Mare to największe i najstarsze miasteczko Cinque Terre. Słynie z największej plaży i ma najlepiej rozwiniętą infrastrukturę turystyczną. Tutaj jest najwięcej hoteli, restauracji i barów, ulokowanych głównie przy nadmorskiej promenadzie. Jeśli macie ochotę zanurzyć się morzu to Monterosso będzie do tego najlepszą miejscówką, gdyż istnieje szansa, że znajdziecie dla siebie kawałek wolnej plaży Możecie też wynająć leżak z parasolem.
Gwarna Vernazza z trzech stron otoczona jest morzem. Z dworca kolejowego wprost na wybrzeże prowadzi uliczka wypełniona barami, sklepami z pamiątkami i lodziarniami. Tuż przy plaży znajduje się uroczy placyk zastawiony restauracyjnymi stolikami. Koniecznie spróbujcie dań z lokalnym pesto. Jest tak smaczne, że można je jeść łyżkami 🙂 Plaża w Vernazzy jest niewielka i w sezonie ciężko się na nią wcisnąć. Osoby spragnione słońca często rozkładają się również na wielkich kamieniach czy na falochronie.
Corniglia to jedyne miasteczko Cinque Terre, które nie ma dostępu do morza, bo położone jest na szczycie klifów. Aby się dostać do centrum trzeba pokonać spore wzniesienie. Droga ze stacji prowadzi schodami, a pokonanie jej w upale wymaga wysiłku. Dlatego zdecydowanie odradzamy ten spacer rodzinom z małymi dziećmi. Mając Cinque Terre Card możecie za to skorzystać z busa, który z dworca wwozi turystów do centrum miasteczka. Sama Corniglia zrobiła na nas najmniejsze wrażenie. Jeśli macie mało czasu lub mało siły, by dotrzeć do wszystkich 5 miasteczek, to Corniglię możecie sobie z czystym sumieniem odpuścić 😉
Uchodzi z najbardziej romantyczne miasteczko ze wszystkich wchodzących w skład Cinque Terre. Zapewne przyczynia się do tego Droga Miłości (Via dell Amore), która jest nadmorską ścieżką biegnącą wśród skał i łączącą Riomaggiore z Manarolą. Ścieżka ma długość 1,6 km i nie należy do trudnych. Jest natomiast czynna tylko w określonych godzinach. Koniecznie upewnijcie się przed wejściem na szlak, o której godzinie jest zamykany.
Zwiedzanie Cinque Terre zajmie Wam cały dzień. My byliśmy tu od 10 do 22 i wciąż mamy niedosyt 🙂 Idealnie byłoby przeznaczyć na Cinque Terre kilka dni 😉
My wpadamy do Cinque Terre podczas wakacji na kempingach w Toskanii. Jeśli wolicie noclegi w hotelu – zerknijcie na promocję na Booking.com
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po EuropieCinque Terre – zwiedzanie, plaże, pociągi i parkingi
Cinque Terre przewodnik, czyli komunikacja, parkingi, pociągi i autobusy
Cinque Terre miasteczka
Monterosso al Mare w Cinque Terre
Cudna Vernazza
Corniglia – włoskie klimaty na szczycie klifu
Manarola – najpopularniejszy kadr z Cinque Terre
Riomaggiore – ideale włoskie miasteczko dla zakochanych
Noclegi w Cinque Terre
Najlepsze campingi w Europie
Nasz Facebook
Nasza grupa na Facebooku
Cinque Terre – zwiedzanie, plaże, pociągi i parkingi
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Carcassonne – miasto warowne we Francji
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie
Strona główna > Pomysły na zwiedzanie > Carcassonne
Pomysł na zwiedzanie Carcassonne z dziećmi
Carcassonne to niesamowite miasto, uznawane za największy, średniowieczny kompleks zabytkowy. Świetne znany wszystkim fanom planszówek! Składa się z dwóch części – miasta dolnego i górnego grodu La Cite. To miejsce, które idealnie nadaje się do rodzinnej zabawy. A przecież nie ma lepszego momentu na wspólnie przygody niż wakacje z dzieckiem! Tym razem naszym pomysłem na zwiedzanie bez marudzenia była zabawa w rycerzy i księżniczkę uwięzioną przez smoka. Się działo! Zobaczcie 🙂
Co zobaczyć w Carcassonne?
Carcassonne było jedną z twierdz Katarów, członków ruchu religijnego, którzy uznani byli przez Kościół Katolicki za heretyków. Górna część – La Cite – otoczona jest podwójnym pasem wałów i dwoma pierścieniami murów obronnych, naszpikowanych bramami i wieżami. Mury skrywają w sobie XII wieczny zamek oraz romańsko-gotycką bazylikę Saint – Nazaire. Całość wpisana jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Dolna część – La Ville Basse słynie głównie z mostu Pont Vieux, z którego możecie zobaczyć zamek w całej okazałości. Samochód najlepiej zostawić na dużych, miejskich parkingach tuż przy wejściu na teren La Cite.
Zwiedzanie Carcassone – pomysł na rodzinną zabawę podczas zwiedzania
Który chłopak nie chciałby być rycerzem? Która dziewczyna nie marzy, by zostać księżniczką? Nic w tym trudnego. Wybierzcie się na wycieczkę do zamku! Pokażemy Wam jak łatwo przygotować zabawę w rycerzy, którzy muszą uwolnić księżniczkę uwięzioną przez smoka. Taką zabawę możecie wykorzystać w każdym zamku 🙂
Materiały potrzebne do zabawy:
- smok – wydrukowany w formacie A3, na grubszym papierze. Smoka należy pociąć na tyle elementów, ile jest rycerskich zdań. My mieliśmy 12. Pocięte elementy tworzyły puzzle.
- rycerskie wyzwania – zadania, które wręczane są rycerzom podczas zabawy. Możecie ustalić, że zadania pojawiają się co 5 minut. Poniżej opisałam zadania z jakimi musieli zmierzyć się moi rycerze
- korona dla księżniczki (może być zrobiona z papieru)
- taśma klejąca do sklejenia puzzli
- szabelka do pokonania smoka
Tajna Misja w Carcassonne
Opowiedziałam moim chłopakom pewną historię. Otóż okropny smok uwięził piękną księżniczkę i za nic w świecie nie chciał jej wypuścić. Trzeba go pokonać! Rycerzami zostali mianowani wszyscy mężczyźni z naszej ekipy, czyli Michaś, tata Tomek i kuzyn Kacper. Księżniczką zostałam ja 🙂
Zadaniem rycerzy było wykonać 12 zadań. Za każde poprawnie wykonane zadanie rycerze otrzymywali od księżniczki jeden element puzzli. Księżniczka odzyskała wolność w momencie, gdy rycerze zdobyli wszystkie elementy puzzli i ułożyli z nich smoka. Uradowana zabrała ich na pizzę 🙂
Zadania rycerskie w czasie zwiedzania
Zadanie 1
Tutaj rycerze musieli wykazać się kreatywnością 🙂 Dyskusje nad nazwą trwały długo i zaciekle. W końcu ogłoszono ją z fanfarami! Powstało bractwo Dzielni Rycerze Księżniczki Globtroterki!
Zadanie 2
To zadanie wymagało iście graficznych umiejętności i wyczucia smaku Wspólnymi siłami powstał piękny herb Dzielnych Rycerzy, z zamkiem, smokami i oczywiście księżniczką Na wieczną pamiątkę herb został wklejony do Dziennika Podróży.
Zadanie 3
Rycerze spisali najważniejsze zasady, którymi powinien kierować się każdy dzielny rycerz. Na liście znalazły się m.in. takie zapisy: rycerze pomagają innym, są odważni i dzielni, bronią zamku przed smokiem czy ustępują miejsca starszym. Mi osobiście najbardziej podobało się zdanie, że rycerze przynoszą księżniczce kwiatki 🙂
Zadanie 4
Gdy stanęliśmy u stóp Carcassonne i cały zamek widać było jak na dłoni, rycerze dostali kolejne zadanie. Bezbłędnie wskazali wszystkie wymienione elementy zamku.
Zadanie 5 – 10
Kolejne zadania sprawdzały wiedzę na temat rycerskiego świata 🙂
Zadanie 11
Przyszedł czas na ćwiczenie spostrzegawczości. Spacerującym po mieście rycerzom wyzwanie rzucił sam król!
Dzięki temu zadaniu zauważyliśmy wiele ciekawych elementów i drobiazgów zdobiących budynki, które pewnie umknęłyby na nam podczas zwykłego spaceru.
Zadanie 12
Nie mogło zabraknąć też elementu rywalizacji 🙂
Puzzel zdobył ten rycerz, który jako pierwszy dobiegł do smoka.
Po zdobyciu ostatniego kawałka puzzla, za pomocą taśmy klejącej, powstał groźny smok. Drewnianym mieczykiem został on przecięty na pół! Swoim wybawcom księżniczka wręczyła ostatnie zadanie.
Gdy już smok został pokonany, a księżniczka uratowana mogliśmy przejść do kolejnego punktu naszej wycieczki. Mianowicie do rozgrywki w planszówkę!
Gra planszowa Carcassonne
Uwielbiamy grać w planszówki. Jedną z naszych ulubionych jest gra Carcassonne, która polega na budowaniu średniowiecznego grodu. Inspiracją do tej gry były właśnie budowle i fortyfikacje Carcassonne. Po raz pierwszy grę wydano w 2000 roku. Od tego czasu gra zdobyła wiele prestiżowych nagród i doczekała się wielu dodatków. Nie mogliśmy przepuścić okazji zagrania w “Carcassonne” w Carcassonne 🙂
Jak widzicie to nie takie trudne stać się bohaterskim rycerzem i uroczą księżniczką Gwarantuję Wam, że taką zabawą sprawicie, że Wasze dzieci będą miały super przygodę i świetne wspomnienia z wycieczki z rodzicami! Zaplanujcie letni wypad do pobliskiego zamku. Wakacje z dzieckiem to świetny czas na takie zabawy! Zerknijcie na nasz Bank Niezbędników na www.niezbedniki.com gdzie znajdziecie gotowce na rodzinne przygody w wielu miastach 🙂
Noclegi w Carcassonne
My wpadamy do Carcassonne podczas wakacji na kempingach nad Morzem Śródziemnym.
Jeśli wolicie noclegi w hotelu – zerknijcie na promocję na Booking.com
Najlepsze campingi w Europie
Nasz Facebook
Nasza grupa na Facebooku
Niezbędnik poszukiwacza przygód
super przewodnik dla dzieci
Campingowe domki, namioty i parcele.
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie
Strona główna > Campingi > Porady praktyczne > Domki, namioty i parcele
Campingowe domki, namioty i parcele
Dziś z cyklu “Europejskie kempingi” praktyczne wskazówki dla osób, które zaczynają swoją przygodę z campingami. Na początek warto dowiedzieć się jakie rodzaje zakwaterowania są dostępne. Poniżej znajdziecie szczegółowe informacje odnośnie domków i namiotów. Wyjaśnimy co to glamping i parcela. Podpowiemy na co zwracać uwagę przy wyborze zakwaterowania na kempingu.
Domki holenderskie zwane mobile homami
To w pełni wyposażone domki wakacyjne, z wydzielonymi sypialniami, kuchnią, częścią jadalną oraz łazienką i toaletą. Modeli domków jest bardzo dużo. Ich powierzchnia waha się od 20 do 40 m2. Wielkość domku idzie w parze z maksymalną ilością osób, która może w nim zamieszkać. Zazwyczaj mobile homy są 6 osobowe, w tym max. 4 osoby dorosłe. Ale zdarzają się takie dla pary z dzieckiem (2 +1) lub 8 osobowe dla dużych rodzin czy grupy przyjaciół.
Sypialnie w domkach kempingowych
Domki są dwu lub trzy sypialniane. Zwykle z sypialnią małżeńską i jednym lub dwoma pokojami dla dzieci. W sypialni dla dzieci znajdują się dwa łóżka pojedyncze lub jedno piętrowe. Czasem w sypialni są trzy łóżka: dwa pojedyncze i jedno wiszące. Opcji zagospodarowania tej przestrzeni widzieliśmy sporo. W sypialniach znajdują się też szafy, półki i małe szafki nocne.
Łazienka i toaleta w domkach kempingowych
W większości modeli znajduje się jedna łazienka i toaleta. Czasem są oddzielne, a czasem w jednym pomieszczeniu. Są też modele z dwoma łazienkami i toaletami. Jeśli podróżujecie większą ekipą np. w dwie rodziny, warto szukać domków z dwoma łazienkami. Albo zastosować nasz pomysł na czystą łazienkę i brak kolejek pod toaletą. Gdy jeździmy z przyjaciółmi i mieszkamy w jednym domku to wprowadzamy zasadę, że dorośli korzystają z łaźni i toalet kempingowych, a dzieciom oddajemy we władanie łazienkę w domku. Sprawdziło się nie raz.
Kuchnia i jadalnia
Kuchnia jest w pełni wyposażona. Znajduje się to duża lodówka, zwykle z zamrażalnikiem. Kuchenka na większości kempingów jest gazowa, choć zdarzają się też elektryczne. Jest mikrofalówka i czajnik elektryczny. Do tego garnki, patelnie, talerze, miski, kubki, szklanki, kieliszki, sztućce, noże, durszlaki, a nawet podstawki na jajka.
Kuchnia połączona jest z małą jadalnią. Tam znajdziecie zazwyczaj narożnik, stół i krzesła. W większości domków narożnik w jadalni jest rozkładany i służy jako dodatkowe miejsce do spania. Ostatnio coraz cześciej trafiamy w jadalni na telewizory. To akurat dla nas zbędny rekwizyt, bo nigdy na kempingu nie wzięliśmy pilota do ręki, ale niektórym pewnie się przydaje.
Zwykle to w tych pomieszczeniach ulokowana jest klimatyzacja z funkcją grzania. Czasem, szczególnie w domkach położonych w chłodniejszych częściach Europy, w domkach zainstalowane są grzejniki.
Pościel i ręczniki
Rezerwując domek bezpośrednio na stronie kempingu, zwykle pościel i ręczniki macie w cenie. Natomiast rezerwując przez touroperatorów na wyposażeniu domku zastaniecie poduszki, koce lub kołdry, ale bez poszewek. Musicie zabrać własne lub za dopłatą domówić kempingowe. Wymiary pościeli są standardowe. W większości domków łóżko małżeńskie to 160 x 200, a pojedyncze 90 x 200 cm. Choć mogą się trafić małe odchylenia. Prześcieradła warto zabrać te z gumkami. Na łóżko pojedyncze też zabieramy duże prześcieradło, bo zdarzyło się nam że standardowe okazywało się za wąskie. Ręczniki musicie mieć swoje. My zabieramy własne kołdry i poszewki. Inną opcją jest wzięcie śpiworów lub prześcieradeł turystycznych.
Praktycznie zawsze na wyposażeniu domku są leżaki. Z innych przydatnych rzeczy znajdziecie w domku suszarkę na bieliznę, szczotkę z szufelką, mopa czy wiadro na śmieci.
Z rzecz, które poza pościelą i ręcznikami warto zabrać to:
- zapałki
- worki na śmieci,
- płyn do mycia naczyń i gąbka,
- ręczniki papierowe lub kuchenne
- ściereczki
- papier toaletowy.
Jeśli jedziecie na camping autem to warto zapakować te drobiazgi. Ale jeśli lecicie samolotem to szkoda zabierać miejsca w bagażu. Kupicie to wszystko w kempingowym sklepie po przyjeździe.
.
Końcowe sprzątanie i kaucja
W tym temacie ciężko generalizować. Najbardziej prawdopodobne scenariusze są trzy:
- cenę sprzątania macie wliczoną w wynajem, opuszczacie domek i niczym się nie martwicie
- obowiązkowo musicie wykupić końcowe sprzątanie. Jest to kwota, którą musicie uiścić w momencie przyjazdu.
- wpłacacie kaucję, którą odzyskacie gdy oddacie dokładnie posprzątany domek. Przedstawiciel kempingu lub touroperatora sprawdza przy wymeldowaniu czystość domku oraz stan wyposażenia. Dopiero po kontroli zwraca Wam kaucję. Kaucja wynosi zwykle od 100 do 200 €.
Warto sprawdzić jakie zasady obowiązują na kempingu, na który jedziecie. Zwykle takie informacje są na voucherach podróżnych czy potwierdzeniach rezerwacji.
Co warto wiedzieć o domkach na kempingu?
Przeważnie na jednym kempingu oferowanych jest kilka rodzajów domków. Każdy camping czy touroperator sprzedający wakacje na kempingu stosuje własne nazewnictwo do różnych modeli, nawet tych samych. Ciężko się w tym połapać, dlatego lepiej nie przyzwyczajajcie się do nazw domków.
Położenie domku to istotna sprawa, na którą niestety raczej nie macie wpływu. To camping przydziela konkretne domki w zależności od obłożenia w danym terminie. Jeżeli zależy Wam np. na tym by być w sąsiedztwie przyjaciół, warto zgłosić taką preferencję. Czasem trzeba za nią dodatkowo zapłacić, ale nie są to jakieś wielkie koszty. My korzystaliśmy z takiej opcji i preferencja została uwzględniona, dlatego warto wiedzieć o takiej możliwości.
Standardowo domki holenderskie wymieniane są co kilka lat. Czasem zdarza się trafić “nówkę sztukę”, a czasem na kilkuletni domek. Nigdy natomiast nie mieliśmy sytuacji, że domek okazał się kompletną ruiną. I tutaj rada. Jeśli macie jakiekolwiek problemy z zakwaterowaniem – coś się zepsuło, nie działa, czegoś brakuje – to w pierwszej kolejności udajecie się do przedstawiciela kempingu lub touroperatora u którego wykupiliście wakacje. Czyli albo idziecie na recepcję kempingu albo do recepcji touroperatora. W tym drugim przypadku też możecie prosić o pomoc polskie biuro, które Wam sprzedało wakacje.
Cena wakacji na kempingu
Zazwyczaj noclegi w domku można rezerwować od kwietnia do końca września czy października. Chociaż zdarzają się też kempingi całoroczne. Niskie i bardzo atrakcyjne ceny są na początku i na końcu sezonu. Bliżej wakacji i w szczycie sezonu, ceny szybują w górę. Różnica jest spora, bo ceny w sezonie są kilkukrotnie wyższe niż na wiosnę czy jesienią.
Wpływ na cenę ma też kraj i region, w którym znajduje się kemping oraz oferowane atrakcje, udogodnienia czy bliskość plaży.
My korzystamy z domków kempingowych podczas majówek. Średnio za tygodniowy pobyt w najprostszym domku płacimy w granicach 1200 – 1300 PLN. Często w czasie promocji czy first minute można upolować fajny domek poniżej 1000 PLN za cały tydzień. Wybieramy wtedy te kempingi, które są świetną bazą wypadową do zwiedzania okolicy.
Wnętrze namiotu
Są tu sypialnie z pełnowymiarowymi łóżkami: dla rodziców sypialnia z podwójnym łóżkiem i druga/trzecia zwykle z dwoma łóżkami i dostawką. Jest też kuchnia z dużą lodówką, kuchenką i niezbędnymi akcesoriami. W części jadalnej znajduje się stół z krzesłami. Czasem na wyposażeniu jest też jakaś duża skrzynka do przechowywania rzeczy. W namiocie, podobnie jak w domku, może mieszkać maksymalnie sześć osób, w tym czwórka dorosłych. Cena za noc obejmuje wynajem całego namiotu, niezależnie od liczby osób jaka w nim mieszka.
W namiocie nie ma bieżącej wody. Dlatego na wyposażeniu znajdziecie baniak i duże miski które służą do przenoszenia brudnych naczyń. Jest też suszarka na bieliznę, zmiotka, szufelka i kosz na śmieci.
Przed namiotem zwykle stoi stół ogrodowy z krzesłami i parasolem. Choć zdarzyło się nam też kilkukrotnie, że przed namiotem rozkładana była dodatkowa podłoga, na której rozstawiono budkę chroniącą od słońca.
Do namiotu musicie zabrać swoją pościel, poduszki i ręczniki. Przydadzą się też te rzeczy o których pisaliśmy przy domkach tj. zapałki, płyn do naczyń czy ręczniki. My dodatkowo zabieramy swój baniak na wodę z kranem. Jest poręczniejszy niż te kempingowe.
Inną rzeczą którą od gapiliśmy od Holendrów, to lampki przy namiocie. Takie choinkowe. Rozwieszone na namiocie robią świetny klimat. Mają też zastosowanie praktyczne. Wyróżniają namiot spośród innych identycznych. A to bardzo przydatne gdy wraca się z nocnych animacji czy z wieczornej toalety. Ułatwiają dotarcie do właściwego namiotu szczególnie dzieciom.
Sanitariaty, łaźnie, toalety i miejsca na pranie czy mycie naczyń na kempingu
Mieszkając w namiocie korzystacie z kempingowych sanitariatów. Tyle ile kempingów, tyle pomysłów na zagospodarowanie tej przestrzeni. Zwykle sanitariaty podzielone są na część damską i męską, często też są wydzielone pomieszczenia dla dzieci. Choć zdarzają się też toalety koedukacyjne. Z reguły przy sanitariatach znajdziecie zlewozmywaki służące do mycia naczyń i umywalki do robienia prania.
My akurat korzystamy z samoobsługowych pralni. Zazwyczaj na każdym kempingu takie są. Za kilka euro na recepcji kupuje się monety do pralek. W pralni zawsze są dokładne instrukcje jak z pralki korzystać. W tym miejscu podpowiemy też, że dużo lepiej sprawdzają się kapsułki do prania niż proszek. Są poręczniejsze, łatwe w transporcie i się nie rozsypują.
Więcej o sanitariatach przeczytacie tutaj: Łazienki i toalety na kempingach.
Cena za wynajęcie namiotu
Podobnie jak w przypadku domków, najwyższe ceny za namiot są w szczycie sezonu. Zawsze jednak są tańsze od mobile homów. Przed zakupem własnego sprzętu kempingowego, z namiotu willowego korzystaliśmy zwykle w czerwcu, kiedy prawdopodobieństwo słonecznej pogody i przyjemnych temperatur było na wysokim poziomie. Za dwutygodniowy pobyt na kempingu nad Gardą czy w Toskanii płaciliśmy średnio 2500 – 3000 PLN.
Pobyt w takim namiocie zawsze polecamy osobom, których kuszą wakacje na kempingu, ale nie wiedzą czy im się spodoba. Warto przetestować, przed zakupem własnego sprzętu kempingowego, czy wakacje w namiocie to opcja dla Waszej rodzinki.
Co to jest glamping?
W tym miejscu musimy Wam napisać o luksusowej odmianie domków i namiotów nazywanych ogólnie glampingiem.
To najbardziej wyczesane zakwaterowanie, będące jednocześnie najdroższym w ofercie kempingów. Namiot glampingowy to coś świetnego. Poza sypialniami, jadalnią, wielką kuchnią i werandą ma toaletę, prysznic z deszczownicą i klimatyzację. Jak pierwszy raz wyszliśmy do takiego namiotu to szczęki i poukładały nam do drewnianej podłogi.
Wypróbowaliśmy też klimatyzację i daje radę! Pewnego dnia na zewnątrz było ponad 30°. Ustawiliśmy klimatyzację i pojechaliśmy na wycieczkę. Jak wróciliśmy to w namiocie było tak zimno, że musieliśmy tą klimatyzacją nagrzewać wnętrze, bo nie dało się wysiedzieć w takiej lodówce.
W przypadku domków glampingowych nie musicie się martwić o pościel czy ręczniki. Są zwykle na wyposażeniu. Do listy rzeczy do zabrania warto dopisać w tym przypadku tabletki do zmywarki. Bo zmywarka w glampingu to standard. Spotkaliśmy się z tym, że w domku glampingowych macie do dyspozycji wysokiej klasy grilla, a czasem na tarasie będziecie mieć własne jacuzzi. Widzieliśmy też domki z tarasem na dachu.
Parcela na kempingu
Teraz spadamy z obłoków na ziemię. I to dosłownie. Parcela to bowiem kawałek kempingu na którym możecie postawić kampera, przyczepę lub rozbić własny namiot. Zdarzają się campingi oferujące jeden rodzaj parceli, ale są też takie gdzie różnorodność parceli przysparza o zawrót głowy. Z naszych doświadczeń wynika, że warto brać parcele z przyłączem do prądu. Nie są dużo droższe od tych bez, a znacznie ułatwiają życie. A jak weźmiecie taką z przyłączem wody to już w ogóle bajka.
Minusem jest to, że jadąc pod własny namiot musicie zabrać bardzo dużo rzeczy. Ponieważ jest ich naprawdę sporo, to poświęciliśmy im osobny artykuł. Podpowiadamy tam co warto zabrać pod namiot i na co zwracać uwagę przy wyborze biwakowych akcesoriów. Niemniej jeśli lubicie taką formę wypoczynku, to koszt poniesiony na zakup własnego sprzętu kempingowego szybko Wam się zwróci.
Cena parceli na kempingu
Aby wyliczyć cenę parceli musicie spojrzeć na cennik na stronie kempingu. I zsumować wszystkie opłaty które będziecie ponosić. Są tam podane osobno stawki za osoby dorosłe, za dzieci, osoby starsze czy maluchy. Do tego musicie doliczyć kwotę za każdy namiot, samochód czy zwierzę (jeśli podróżujecie z psem czy kotem). Jest też opłata za przyłącze do prądu lub czasem nawet za widok na morze. Suma tych opłat to stawka dobowa za Waszą rodzinę.
Parcele rezerwuje się na stronach kempingów. Jest tam największy wybór i najlepsze opcje.
A wakacje pod własnym namiotem są ekstra. Nie mówiąc o tym że to najtańsza opcja wypoczynku na kempingu. Przykładowo: koszt parceli podczas trzytygodniowych wakacji z pobytem na kempingu na Lazurowym Wybrzeżu, w Pirenejach, Bretanii i Luksemburgu wyniósł nas dokładnie 3399 PL PLN. Co daje średnio koszt 55 PLN za osobę.
Parkowanie samochodu na kempingu
Na koniec jeszcze bardzo istotna kwestia parkowania samochodów. W większości przypadków przed każdym domkiem, namiotem czy na parceli bez problemu zaparkujecie jeden samochód. Jeśli podróżujecie dwoma autami np. w dwie rodziny to za drugi samochód będziecie zapewne musieli zapłacić dodatkową opłatę i pozostawić go na parkingu głównym. Zdarzają się kempingi gdzie samochody parkuje się na początku uliczek i do domku/namiotu dochodzi się kilka -kilkanaście metrów. Są też campingi na których obowiązuje zakaz poruszania się samochodów wtedy parkuje się auta na centralnych parkingach. Nie macie wtedy możliwości parkowania na codzień pod własnym domkiem czy namiotem. Możecie podjechać pod domek na czas wypakowania bagaży. Na niektórych kempingach jest też tak, że zostawiacie auto na parkingu centralnym, a obsługa kempingu przyjeżdża po Was meleksem i zabiera wszystkie bagaże.
Czy warto jechać na kemping?
Oferta zakwaterowania na kempingu jest szeroka i każdy znajdzie coś dla siebie. Domki wakacyjne zapewniają Wam swobodę i komfort. Rodzice i dzieci mają własne sypialnie, do Waszej dyspozycji jest w pełni wyposażona kuchnia, łazienka i toaleta. A weranda czy taras pozwala w pełni cieszyć się wakacjami, bo cały czas spędzacie je na świeżym powietrzu. Jeśli dołożycie do tego cała infrastrukturę kempingu – baseny, place zabaw, boiska, animacje- to dostaniecie raj dla dzieci i świetną alternatywę dla hoteli czy kwater prywatnych
Namioty willowe to tańsza opcja pobytu na kempingu, ale równie komfortowa. Osobne sypialnie, pełnowymiarowe łóżka i kuchnia z lodówką, kuchenką i wyposażeniem. Dla niektórych minusem może być konieczność korzystania z sanitariatów czy paradowanie w szlafroku po kempingu Ale na tym właśnie polega kemping. Totalny luz i brak spiny.
Własny namiot to najtańsza forma wypoczynku i jednocześnie najmniej komfortowa. Oczywiście wszystko też zależy od sprzętu jakim dysponujecie. Zupełnie inaczej śpi się na materacu w dużym namiocie z sypialniami niż na karimacie na namiocie iglo. Ale wiecie co? To najfajniejsze zakwaterowanie dla dzieciaków i super przygoda. No bo kiedy ostatni raz spędziliście wakacje pod namiotem? Kto ostatnio zasypiał patrząc w gwiazdy? Kogo budziły pierwsze promienie słońca? No i pomiędzy tymi dwoma ostatnimi: kto dziarsko dreptał do toalety o drugiej w nocy z latarką, w rytm dźwięku cykad i szumu morza?
Jeśli nigdy nie byliście na kempingu i nie do końca wyobrażacie sobie jak tam jest to zajrzyjcie na dokładne opisy campingów na których byliśmy – zerknijcie TUTAJ
Więcej recenzji kempingów znajdziecie też na naszym kanale na YT. Jeśli jeszcze macie jakieś pytania odnośnie domków czy namiotów na kempingu lub jakiekolwiek inne to śmiało piszcie! Do przeczytania!
Najlepsze campingi w Europie
Nasz Facebook
Nasza grupa na Facebooku
Trogir Chorwacja – Zabawa w podchody z dzieckiem na wakacjach.
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Chorwacja to jeden z ulubionych wakacyjnych kierunków Polaków. Jest tu wszystko czego potrzeba na udane wakacje z dzieckiem. Fajne plaże, ciepłe morze, piękne widoki i urocze miasteczka. Jednym z wartych odwiedzenia miast jest Trogir. Na jego przykładzie pokażemy jak można fajnie zwiedzać dzieckiem poprzez zabawę. Będą strzałki, ukryte zadania, zmyłki i sporo ciekawostek o mieście.
Barcelona – co warto zobaczyć i jak zwiedzać miasto z dzieckiem
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie
Strona główna > Pomysły na zwiedzanie > Barcelona
Barcelona z dzieckiem – pomysł na zwiedzanie miasta
Uwielbiamy Barcelonę. To jedno z naszych ukochanych europejskich miast, które idealnie nadaje się na wakacje z dzieckiem. Ta ogromna metropolia ma bardzo dużo do zaoferowania zarówno dzieciom jak i rodzicom. Barcelona z dzieckiem? Zwiedzanie bez marudzenia? Niemożliwe? A jednak 🙂 Pokażemy Wam jak najlepiej poruszać się po mieście, co zwiedzić i jak się bawić. Nasza gra miejska “Salamandra Gaudiego” to sprawdzony przepis na rodzinną przygodę.
Barcelona – komunikacja, metro i ceny
Zacznijmy od informacji praktycznych dotyczących dojazdu i poruszania się po mieście.
Barcelona ma jedno z największych lotnisk w Europie. Nazywa się El Prat i jest świetnie skomunikowane z centrum. Do miasta możecie dojechać również samochodem, a auto zostawić na jednym z wielu parkingów na obrzeżu i przesiąść się na komunikację miejską – TUTAJ dokładne informacje o parkingach.
Jeśli spędzacie wakacje na Costa Brava, Costa Maresme czy Costa Dorada najlepszą opcją transportu są pociągi RENFE. To czyste, szybkie i klimatyzowane pojazdy, które dowiozą Was do samego centrum miasta. Ceny i rozkłady jazdy znajdziecie TU.
A jak już dotrzecie do centrum to do wyboru macie dwa główne środki komunikacji:
- Bus turistic – autobusy turystyczne w Barcelonie są oznaczone trzema liniami – czerwoną, zieloną i niebieską. Przystanki zlokalizowane są przy zabytkach, atrakcjach i ważnych punktach komunikacyjnych. Autobusy działają na zasadzie hop on – hop off czyli kupuje się bilet jedno lub dwudniowy i można niezliczoną ilość razy do autobusu wsiadać Szczegóły TUTAJ. To na pewno jedna z wygodniejszych opcji zwiedzania miasta i jednocześnie najdroższa
- Metro w Barcelonie + autobusy komunikacji miejskiej – barcelońskie metro składa się z 11 linii. Jest to najlepszy środek transportu w tym mieście. Metro jest czyste, bezpieczne i punktualne. Najbardziej ekonomiczną opcją jest zakup biletów T-10 które zezwalają na 10 przejazdów. Jednocześnie na bilecie możecie podróżować całą rodzinką. Po prostu podczas przechodzenia przez bramki, musicie podawać sobie kolejno bilet do skasowania. A w przypadku jazdy autobusem czy tramwajem – kilkukrotnie kasujecie ten sam bilet – każde “cyknięcie” na jedną osobę. My zawsze wybieramy metro. Zarówno z przyczyn ekonomicznych, jak i dla większej zabawy. To też fajny pretekst do nauki mapy, odnajdywania połączeń, stacji i kierunków.
Zwiedzanie Barcelony – ciekawe miejsca i zabytki
Znacie to: “A daleko jeszcze?”, “Znowuuuu zwiedzanie?”, “Nogi mnie bolą”. Mamy na to patent. Zwiedzanie poprzez Tajne Misje! Wiecie na czym to polega? W skrócie – zamieniacie się w Superposzukiwaczy Przygód i ruszacie na pomoc 🙂 Przy zabytkach, parkach, ulicach czy pomnikach czekają na Was ciekawostki o danym miejscu, zadania do wykonania lub zagadki do rozwiązania. Wydawać by się mogło, że gra ma na celu zajęcie dziecka, żeby nie marudziło. Ale to nie do końca tak. Taki sposób zwiedzania ma spowodować, że cała rodzina będzie się świetnie bawić i zwiedzanie stanie się Waszą wspólną przygodą. Możecie nam uwierzyć na słowo albo sami spróbować 🙂
Przygotowanie takiego zwiedzania wymaga wcześniejszych przygotowań i przede wszystkim pomysłu. Jak go nie macie lub nie macie czasu na wymyślanie to po to macie nas 🙂 Znajdziecie na naszej stronie zatrzęsienie informacji i pomysłów na zwiedzanie europejskich miast. A tymczasem przygotujmy się do gry w Barcelonie.
Do zabawy “Salamandra Gaudiego” potrzebne będą następujące rzeczy:
- biały T-Shirt w rozmiarze pasującym na dziecko. Ja wykorzystałam starą koszulkę od w-fu
- flamastry do ubrań. Ważne jest by było min. 10 kolorów. Ja kupiłam zestaw 12 mazaków za około 20 zł w Lidlu. Czarnym flamastrem narysowałam na koszulce wielką salamandrę – przypominającą pomnik salamandry autorstwa Antonio Gaudiego, znajdujący się w barcelońskim Parku Guell
- mapa Barcelony z zaznaczonymi miejscami i zabytkami, które mieliśmy w planach odwiedzić.
- no i najważniejsze – list od salamandry W liście salamandra prosi o pomoc w odzyskaniu kolorów, które przez przypadek zgubiła. Aby pomóc salamandrze dziecko musi dotrzeć do różnych punktów w mieście i je zwiedzić. A gdy to się stanie w pobliżu tego miejsca pojawi się kolorowy flamaster, którym należy pokolorować salamandrę na koszulce. Lista miejsc do odwiedzenia, wraz z ciekawostkami na ich temat również znalazła się w liście. Gdy dziecko zdobędzie wszystkie flamastry, salamandra zaprasza go do Parku Guell, by mogli się poznać i by dziecko przekonało się, że salamandra znów jest kolorowa
- duża koperta zaadresowana do dziecka, w której wylądowała mapa, koszulka i list od salamandry
- kilka euro na prezent od salamandry – w naszym przypadku był to magnes właśnie z kolorową salamandrą
Zasady Tajnej Misji:
- w drodze do Barcelony wręczamy dziecku kopertę, mówiąc że to przesyłka dla niego
- upewniamy się, że zasady zabawy są jasne. W skrócie – trzeba dotrzeć do wypisanych na liście zabytków, zwiedzić je, zapamiętać najważniejsze informacje i odpowiedzieć na 2-3 pytania odnośnie danego miejsca. Po udzieleniu odpowiedzi w pobliżu pojawi się kolorowy flamaster. Zdobytymi mazakami należy kolorować koszulkę, tak by salamandra powoli odzyskiwała kolory.
- zadanie dla rodziców podczas całej gry – umiejętnie podrzucić jeden kolorowy flamaster przy każdym zabytku i pilnować, by nie zadeptali go turyści 🙂
Gra w Barcelonie trwała dwa dni. Każdego dnia odwiedzaliśmy kilka punktów z listy. Nie ma szans, aby zobaczyć wszystko w jeden dzień. My podzieliliśmy sobie zwiedzanie na część spacerową (Rambla i okolice), dzień dla fanów piłki nożnej (zwiedzanie Camp Nou) i podróż śladami Gaudiego, kiedy przemieszczaliśmy się komunikacją miejską.
Co zwiedzić w Barcelonie? Lista atrakcji i miejsc wartych zwiedzenia z dziećmi
Poniżej pokażemy najważniejsze punkty i atrakcje Barcelony, które salamandra umieściła w swoim liście 😉
Camp Nou – stadion FC Barcelony
Camp Nou zna każdy fan piłki nożnej. W naszym przypadku stadion FC Barcelony był obowiązkowym punktem programu. Na zwiedzanie stadionu musicie przeznaczyć min. 2 – 3 godziny. Zwiedzanie odbywa się wyznaczoną trasą, ale nikt nie pogania zwiedzających, więc jak macie ochotę to możecie tu spędzić cały dzień. Stadion to tak fajne miejsce, że poświęcimy mu osobny wpis. Na potrzeby dzisiejszego ważne jest, że zielony jak murawa flamaster ukrył się na trybunach 🙂
La Rambla – główna ulica w mieście
Główny deptak miasta to La Rambla, ciągnący się kilkaset metrów od strony Placu Catalunya aż po wybrzeże. Ulica tętniąca życiem, pełna barw, zapachów i turystów. Znajdziecie tu mimów, artystów, kwiaciarki i ulicznych sprzedawców. Idąc Ramblą pod nogi Globtroterka wpadł kolejny kolorowy flamaster.
Mercat de Boqueria
Mercat de Boqueria to największy targ w mieście. Wchodzi się do niego wprost z La Rambli. Mnóstwo tu owoców, warzyw, ryb, owoców morza, wędlin i wszystkiego czego potrzeba do uczty dla oczu i brzucha. Przy stoiskach z owocami morza podrzuciliśmy kolejny flamaster do odnalezienia.
Pomnik Krzysztofa Kolumba
Na końcu Rambli stoi 60 metrowy pomnik Krzysztofa Kolumba. Usytuowany na środku ruchliwego ronda jest jednym z najbardziej rozpoznawanych punków miasta. Został wzniesiony pod koniec XIX wieku z okazji Wystawy Światowej. Na szczycie pomnika, pod posągiem, znajduje się punkt widokowy, na który można wjechać windą. U jego podnóży Michał znalazł kolejny mazak.
Port Vell
Port Vell, który znajduje za pomnikiem Kolumba, niegdyś był głównym portem handlowym Barcelony, a obecnie stanowi wielkie centrum rekreacyjno-handlowe z przystanią jachtową. Dojdziecie do niego przez drewniany pomost Rambla del Mar, będący przedłużeniem Rambli. Znajdziecie tu sklepy, bary, restauracje, kino IMAX i jedno z największych w Europie oceanariów. Na molo można usiąść na ławce i nacieszyć się widokiem pięknych łodzi. My akurat trafiliśmy na regaty żaglowców, więc było co podziwiać. I tutaj w ręce Michasia trafił kolejny flamaster.
Barri Gotic
Na lewo od Rambli znajduje się dzielnica gotycka zwana po katalońsku Barri Gotic. Tutaj znajdziecie mnóstwo uroczych uliczek, gwarnych placów i perełek architektury. Koniecznie musicie wstąpić do katedry św. Eulali. To jeden z najważniejszych zabytków w mieście i zwiedzanie go wcale nie jest nudne. Nie dość, że można wejść na dach katedry, skąd widać całe miasto, to jeszcze w krużganku, w małym stawie pływa 13 śnieżnobiałych gęsi. Ich liczba nie jest przypadkowa – symbolizuje liczbę lat, które przeżyła św. Eulalia. Na dachu katedry czekał na nas kolejny flamaster.
Barcelona Gudiego
Ostatnie cztery miejsca, które odwiedziliśmy to dzieła Antonio Gaudiego – geniusza architektury, którego dzieła zachwycają od lat. Gaudi żył na przełomie XIX i XX wieku. Jego własny, niepowtarzalny styl widoczny jest w najdrobniejszym szczególe, a wiele prac mistrza wpłynęło na rozwój i postrzeganie Barcelony. Jako mody architekt zaprojektował zespół latarń przy Placa Reial, które ukazały jego niesamowitą osobowość artystyczną. Gaudi wykorzystywał w swoich projektach szkło, kamień, żelazo, drewno i ceramikę. Ostatnie swoje lata spędził na budowie Sagrady Familli, która stała się jego obsesją. Po wydaniu całego swojego majątku na budowę świątyni Gaudi kontynuował projekt z wyżebranych od mieszkańców miasta pieniędzy. Zginął potrącony przez tramwaj w 1926 roku w wieku 76 lat. Jego geniusz doceniono po śmierci. Obecnie Antonio Gaudi zaliczany jest do najwybitniejszych architektów, a wszystkie jego budowle są na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Casa Batllo
Casa Batllo to pierwsze miejsce, w którym mogliśmy podziwiać kunszt Gaudiego. Dom powstał w 1907 roku na zamówienie magnata włókienniczego Josepa Batllo. Budynek nawiązuje do legendy o św. Jerzym i jego walce ze smokiem. Kolorowa mozaika na fasadzie to cętkowana skóra smoka, falisty dach symbolizuje jego grzbiet, a na balkonach i kolumnach możecie dopatrzyć się czaszek i kości jego ofiar. Gorąco polecamy wizytę w środku.
Zwiedzanie z videoguidem spodoba się każdemu. Tu jest jak w bajce . Tylko szansa, że dostaniecie bilety od ręki jest praktycznie żadna. Warto kupić bilety wcześniej przez internet. Dla Michasia, w pięknych wnętrzach ukrył się kolejny flamaster.
Casa Mila
500 metrów dalej, przy Passeig de Gracia 92 znajduje się kolejny dom projektu Antonio Gaudiego, jeden z symboli Barcelony. Mowa tu o Casa Mila zwanej inaczej La Pedrera. Budowla ukończona w 1912 roku wywołała wiele kontrowersji. Po zakończeniu budowy okazało się, że dom znacznie przekracza obowiązujące normy i nakazano rozbiórkę ostatniego piętra. Na szczęście odstąpiono od tego pomysłu, gdyż uznano budynek za dzieło sztuki. Kamienna fasada i kute z żelaza balustrady balkonów sprawiają niesamowite wrażenie. Casa Mila jest pełna krzywizn, płynnych linii i falujących płaszczyzn. Z falującego dachu roztacza się widok na miasto. Wstęp jest płatny, bilety również można zakupić przez internet.
Sagrada Familia ciągle w budowie
Kolejny punkt na mapie to Sagrada Familia. Pełna nazwa tej świątyni brzmi Temple Expiatori de la Sagrada Familia. Aby ocenić budowlę trzeba ją zobaczyć – jednych ona zachwyca, inni odnoszą się do niej bardzo sceptycznie. Antonio Gaudi rozpoczął swoją pracę na budowie kościoła w 1883 roku. Miał plany, by kościół stał się najbardziej niezwykłą budowlą na świecie. Architekt spędził resztę swojego życia na realizacji tego marzenia, a budowa stała się jego obsesją. Gaudi przeznaczył na budowę kościoła wszystkie swoje oszczędności, a gdy środki się ukończyły żebrał wśród mieszkańców miasta o datki na świątynię. Za życia artysty ukończona została tylko krypta, absyda, fasada Narodzenia i jedna z dzwonnic. Gaudi pozostawił plany budowy świątyni, jednak uległy one zniszczeniu podczas Hiszpańskiej Wojny Domowej. Prace nad budową świątyni trwają do dziś, a wielu architektów przedstawiało plany ostatecznego wyglądu świątyni. W ostatnich dniach pojawiła się wiadomość, że prace zakończą się w 2026 roku. Obecnie wizyta w kościele jest wizytą na placu budowy, mimo tego gorąco zachęcam do zwiedzenia wnętrza budowli. Tylko że bilety sprzedają się jak świeże bułeczki, dlatego warto kupić je wcześniej przez internet. Sagarada Familia to obowiązkowy punkt na mapie każdego turysty.
Ostatnie dwa flamasty czekały w niewielkim parku przy Sagradzie Familii. To nagroda za dotarcie do kościoła i Casa Mila. Uznaliśmy, że zadanie zostało wykonane! Koszulka z salamandrą to istny szał kolorów 🙂
Park Guell
Teraz pozostało nam tylko zobaczyć salamandrę i przekonać się czy odzyskała kolory. Ruszyliśmy do Parku Guell. To niesamowite miejsce w wielkim mieście, idealne na popołudniowy odpoczynek i jednocześnie raj dla dzieci. 15 hektarów baśniowego parku z pewnością Was urzeknie. Park powstał na zamówienie Eusebiego Guella, który zachwycony londyńskimi miastami-ogrodami postanowił wybudować osiedle z dala od centrum miasta. Docelowo w parku miało powstać 60 domów, jednak pomysł nie został zrealizowany, a w parku wybudowano tylko dwa budynki. Teren został odkupiony od przedsiębiorcy przez miasto. Do parku prowadzi 7 bram. Wejście na teren parku jest bezpłatne, jednak do jego największych atrakcji tj. pomnik Salamandry, Sali Hipostila, na najdłuższą ławeczkę na świecie czy do pawilonów obowiązują bilety. Zakupić je warto wcześniej przez internet.
Park Guell
Nasz sposób zwiedzania to gwarancja spaceru bez zająknięcia czy marudzenia. Podczas naszej przygody w Barcelonie było dużo śmiechu, kombinacji z podkładaniem flamastrów, radości z ich odnalezienia i przede wszystkim wspólnych, rodzinnych chwil w tym niesamowitym mieście. Gorąco polecamy Wam taką zabawę! Barcelona z dzieckiem zyska zupełnie inny wymiar. Zobaczcie 🙂
Noclegi w Barcelonie
My wpadamy do Barcelony zawsze przy okazji pobytów na campingu, a wokół Barcelony genialnych kempingów jest zatrzęsienie! Chociażby Kings, Sanguli Salou czy Playa Montroig 🙂
Jeśli wolicie noclegi w hotelu to zerknijcie na promocyjne oferty na Booking.com 🙂
Najlepsze campingi w Europie
Nasz Facebook
Nasza grupa na Facebooku
Niezbędnik poszukiwacza przygód
super przewodnik dla dzieci
Camping King’s w Hiszpanii
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie
Strona główna > Campingi > Campingi w Hiszpanii > King's
Camping King’s w Hiszpanii
W cyklu Europejskie kempingi prezentujemy Wam dzisiaj kemping King’s. Jeżeli planujecie wakacje w Hiszpanii na Costa Brava to koniecznie zapoznajcie się z poniższymi informacjami. Być może to właśnie ten kemping będzie Waszą najbliższą wakacyjną miejscówką 🙂
Camping King’s w Hiszpanii dojazd
Camping King’s położony jest w Hiszpanii w okolicy miejscowości Palamos na pięknym wybrzeżu Costa Brava. Palamos znajduje się raptem 40km od Girony. Bliskość lotniska powoduje więc, że na kemping można wybrać się nie tylko samochodem, ale i samolotem.
Kemping jest strzeżony, więc nie ma opcji wjazdu autem bez uprzedniego zameldowania, podczas którego numery rejestracyjne auta są wprowadzane do systemu kempingu. Od tej pory numery auta są odczytywane przez czujniki i szlaban otwiera się automatycznie, bez udziału człowieka. Fajne i przydatne rozwiązanie. Sama recepcja mieści się kilka metrów za szlabanem wjazdowym, w ładnym, przyjemnym budynku, do którego pokieruje Was ochrona. Należy zabrać ze sobą voucher i paszporty wszystkich podróżujących oraz euro na zwrotną kaucję za domek lub namiot. Przy zakwaterowaniu dostaniecie opaski, mapkę kempingu wraz z narysowaną drogą do Waszego domku lub namiotu i niespodziankę ☺ Mała uwaga – przy samej bramie wjazdowej jest tylko kilka miejsc parkingowych, więcej dostępnych miejsc jest przed kempingiem na parkingu z lewej strony patrząc od strony wjazdowej.
Camping King’s mapa
Camping King’s nie należy do gigantów, choć nie jest to mały kemping. Zajmuje obszar 8ha i dysponuje 560 zakwaterowaniami. Daleko mu więc do znanego i lubianego Parku Albatros zarówno pod względem obszaru, jak i ilości zakwaterowań. Część domków i namiotów mieści się na wzgórzu i jest umieszczona tarasowo.
Domki na campingu King’s
Kemping dysponuje szerokim wachlarzem zakwaterowania – od parceli na własne namioty, przyczepy czy kampery po namioty willowe, aż po domki (2-6osobowe). Na kempingu znajduje się też hotel-pensjonat. Na ten moment nie ma dostępnych zakwaterowań typu glamping, czyli najbardziej luksusowych. Domki posiadają klimatyzację. Przykładowe domki poniżej:
Baseny na campingu King’s
Na kempingu dostępny jest jeden duży basen ze strefą relaksu umieszczoną na wyspie oraz mały brodzik dla najmłodszych gości. Duży basen ma zróżnicowaną głębokość od 0.7m do 1.6m, nadaje się więc zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Niestety nie ma żadnych zjeżdżalni wodnych, warto więc zabrać ze sobą zabawki do wody. Dna obu basenów są wykafelkowane. Część leżakowa wyłożona jest sztuczną trawą, całkiem miłą i wygodną. Dostępne są też bezpłatnie leżaki, choć ich ilość jest limitowana. Cień można znaleźć pod rosnącymi palmami. Na basenie czuwa ratownik, jest również dostępny punkt medyczny. Na basenie można się kąpać w szortach i nie ma wymogu noszenia czepka ☺
Atrakcje dla dzieci
Na kempingu poza basenami dostępnych jest całkiem sporo atrakcji zarówno dla dzieci jak i rodziców. Mamy więc kręgielnię, gry elektroniczne, piłkarzyki, bilard, kilka małych placów zabaw rozsianych po kempingu oraz jeden większy (koło baru) ze zjeżdżalniami, linami, huśtawkami, kręciołami i stołem do ping-ponga. Część z atrakcji jest niestety dodatkowo płatna. Np. godzina gry w kręgle to koszt ok. 8 euro. Teren przy domkach z górnej części kempingu, nie jest wyasfaltowany, ani wybrukowany, nadaje się więc super do gry w bule. W wysokim sezonie na kempingu otwarta też jest wypożyczalnia rowerów, w tym również rowerów dziecięcych, czy fotelików. Kemping King’s oferuje również wodne animacje zarówno dla rodziców jak i dzieci. W porach wieczornych organizowane są też dyskoteki.
Camping przy plaży
Kemping nie leży bezpośrednio przy plaży, aczkolwiek jest na nią niedaleko. Plaża bardzo nam się podobała – zobaczcie zresztą na zdjęcia, jest duża, przestronna i piaszczysta, z łagodnym wejściem do morza. Woda jest ciepła, nawet we wrześniu. Dzieciaki będą miały tutaj co robić ☺ Przy plaży znajdziecie bary i restauracje. Bliskość takiej plaży to duży plus kempingu King’s.
Udogodnienia
Na kempingu dostępna jest restauracja przy basenie oraz bar przy wyjściu na plażę. My mieliśmy okazję korzystać z obu i było naprawdę smacznie ☺ Mimo, iż wygląd restauracji może na początku lekko przerażać – mieści się ona bowiem w brzydkim i leciwym budynku. Ponadto do dyspozycji są supermarket, piekarnia, w której można zakupić świeże pieczywo, pralnia, czy wspomniane już sejfy. Dla osób potrzebujących mieć dostęp do internetu dostępne jest wi-fi na całym kempingu oraz kawiarenka internetowa – oba dostępy za dodatkową opłatą. Tyle, że zgodnie z regulacjami dotyczącymi transmisji danych komórkowych w Europie, nam w zupełności wystarczył internet w abonamencie, więc nie mieliśmy potrzeby korzystać z oferty kempingu w tym zakresie. A akurat na King’sie zasięg był bardzo dobry 🙂
Komary i inne insekty
Na kempingu zdarzają się komary, szczególnie wieczorową porą. Nie jest to jednak ilość uprzykrzająca życie i da radę bez problemu z tym żyć. Gorszym problemem są mrówki, które zdarzają się, szczególnie w domkach otoczonych bujną roślinnością (te z górnej części kempingu). Wtedy najlepiej zgłosić się do recepcji i pracownicy pomogą załatwić ten problem albo samemu spryskać zaatakowane miejsca odpowiednim preparatem. Nam mrówki wlazły nawet do auta, najlepiej więc nie parkować za blisko krzaków, a na pewno nie zostawiać opuszczonych szyb.
Bezpieczeństwo na campingu
Na kempingu dostępne są dwa wejścia-wyjścia. Jedno od strony recepcji i dostępne również dla aut; drugie, tylko dla pieszych, od strony baru . Wyjście od strony baru jest wyjściem na plażę i jest zamykane w okolicach godziny 22. Często ochrona kontroluje posiadanie pasek kempingowych. Na kempingu dozwolony jest ruch samochodowy, przy czym obowiązuje ograniczenie prędkości a większość dróg jest jednokierunkowa.
Nie zauważyliśmy patroli pracowników kempingu (takich jak np. na Parku Albatros, który opisywaliśmy w cyklu Europejskie kempingi – Park Albatros dostępny TUTAJ). Albo robili to dyskretnie, albo takich zwyczajów tu nie ma. Natomiast nigdy nic nam nie zginęło, mimo że zawsze sporo rzeczy trzymamy na zewnątrz domku. Cenne rzeczy, za dodatkową opłatą, można zdeponować w dostępnych przy recepcji sejfach.
Costa Brava
Okolica to prawdziwe hiszpańskie perełki – w zasięgu auta macie możliwość zwiedzenia klimatycznego Cadaques, przepięknej Tossa De Mar z majestatycznym zamkiem, czy nie wymagającej żadnej reklamy Barcelony. Uroki samego wybrzeża Costa Brava można podziwiać również z pokładu statku czy łódki. Gorąco polecamy wybranie się na rejs po tym pięknym wybrzeżu.
Camping King’s opinie
Kemping King’s to świetna baza wypadowa do zwiedzania perełek hiszpańskiego Costa Brava. Sam kemping oferuje sporo opcji zakwaterowania i fajny basen. Bliskość pięknej Play’a de la Fosca jest ogromnym atutem kempingu, plaża jest bowiem naprawdę warta uwagi. King’s to fajny kemping dla aktywnych rodzin!
Najlepsze campingi w Europie
Portoferraio na Elbie – co warto zobaczyć?
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie
Strona główna > Podróże > Włochy > Portoferraio
Portoferraio na Elbie
Planując zwiedzanie Toskanii wiedzieliśmy, że Elba musi znaleźć się w programie. Nie mieliśmy dość czasu na dokładne zwiedzanie wyspy, więc zostawiliśmy sobie tą przyjemność “nakiedyśtam”. Na zwiedzanie wyspy warto przeznaczyć kilka dni. Ponieważ nie dysponowaliśmy taką ilością wolnego czasu, postanowiliśmy odwiedzić Portoferrio – największe miasto na wyspie.
Wyspa Elba we Włoszech
Elba to trzecia co do wielkości włoska wyspa i część Archipelagu Wysp Toskańskich. Wyspa ma blisko 224 km2 , a jest długa na 29 km. Elba znana jest głównie jako miejsce zesłania Napoleona Bonaparte, który dotarł na wyspę 3 maja 1814 roku.
Najlepiej na Elbę dostać się promem z miasta Piombino. Samochód zostawcie na parkingu przy porcie. Dojazd jest prosty – wystarczy kierować się na PORT. Cała droga przez Piombino jest bardzo dobrze oznaczona i na każdym rondzie znajdziecie drogowskazy.
Z przystani regularnie odpływają promy przewoźników MOBY i Toremar. Rejs trwa około 60 minut. Jeśli nie będzie odpowiedniej pogody na podziwianie widoków to promy wyposażone są w mini place zabaw, więc dzieci nie będą się nudzić Szczególnie fajne są promy MOBY, których wystrój nawiązuje do popularnych kreskówek.
Portoferraio na Elbie – co warto zobaczyć?
Przybijamy do portu w Portoferraio – największego miasta na Elbie. Warto wiedzieć przed wyruszeniem w miasto, że Portoferraio to miasto schodów i uliczek pnących się pod górę. Trudy wspinania się na wzniesienie wynagrodzi fantastyczny widok, jednak gdy podróżujecie z małymi dziećmi w wózkach to lepszą opcją będzie spacer wzdłuż mariny. Spacer po mieście zajmie Wam około dwóch godzin. W mieście znajdziecie ciekawą zabudowę Starego Miasta, Fort Falcone czy Villa dei Mulini z muzeum poświęconym Napoleonowi. Ponieważ żar lał się z nieba to postanowiliśmy pospacerować po starówce wzdłuż mariny.
Plaża Le Ghiaie w Portoferraio
Wybierając się do Portoferraio koniecznie zaplanujcie wypoczynek na plaży, która jest jedną z najpiękniejszych na wyspie. Dlatego warto wziąć ze sobą ręcznik, kąpielówki i buty do wody. My zdecydowaliśmy się większość czasu spędzić na fantastycznej plaży Le Ghiaie. Plaża jest kamienista, pełna cudnych jasnych kamieni. To miła odmiana po toskańskich piaskowo-żwirkowych plażach. Szmaragdowa woda zachęca do kąpieli.
Zabawy na plaży kamienistej
Kamieniste plaże nie są złe 🙂 Piasek nie oblepia wszystkiego, a kamienie można wykorzystać do fajnych zabaw. Oto kilka propozycji zabaw na kamienistej plaży.
- Puszczanie kaczek. Kto pamięta puszczanie kaczuszek? Spacerując wzdłuż morza bądź jeziora poszukajcie płaskich kamieni, które nadają się do puszczania kaczuszek. Cały sukces polega na puszczeniu kamyka na wodę poziomo, tak by odbijał się od jej powierzchni. Im więcej razy „kaczuszka” odbije się od tafli wody tym lepiej.
- Budowanie wieży z kamieni. Kamienie na plaży w Elbie idealnie nadawały się do budowania wysokich wież. Liczy się precyzja i przemyślany wybór kamieni na budowlę. Wygrywa ten, który zbuduje wyższą wieżę.
- Flamastry + kamienie = dobra zabawa Flamastrami możemy wyczarować na kamieniach wszystko Możemy zagrać w kółko i krzyżyk, narysować buźki i zrobić przedstawienie czy zagrać w domino. Można pokolorować kamienie i schować wśród innych na plaży. Zadaniem dziecka jest odnaleźć kolorowe kamyki.
- Malowanie kamieni lakierami do paznokci Weźcie kilka białych kamyków, a wieczorem na tarasie domku kempingowego wspólnie namalujcie sobie lakierami do paznokci rodzinną pamiątkę z Elby. Super sprawdzają się kolorowe, najtańsze lakiery z dyskontów 🙂
Noclegi na Elbie
My wpadamy do Portoferraio podczas wakacji na Parku Albatros 🙂
Jeśli wolicie noclegi w hotelu – zerknijcie na promocję na Booking.com
Najlepsze campingi w Europie
Nasz Facebook
Nasza grupa na Facebooku
Najlepsze campingi w Toskanii
Zagraj z nami w „Państwa, miasta” i zgarnij Mapę Podróży
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie
Strona główna > Konkursy
Zagraj z nami w „Państwa, miasta” i zgarnij Mapę Podróży
Sporo w ostatnim czasie na rynku wszelkiego rodzaju mapowych pomysłów na prezenty dla podróżników. Sami mamy chyba ze trzy mapki-zdrapki, albumy z motywami globusa czy przeróżne atlasy. Ale chyba żaden z tych prezentów nie sprawił nam tyle frajdy co spersonalizowana Mapa Podróży.
Camping Park Albatros – baseny, atrakcje, plaża, opinia
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie
Strona główna > Campingi > Campingi we Włoszech > Park Albatros
Camping Park Albatros
Camping Park Albatros – dojazd, położenie i zameldowanie
Kemping położony jest kilka kilometrów od miejscowości San Vincenzo, w kierunku na Piombino. Po drodze uważnie wypatrujcie znaku na kemping. Przy bramie campingu jest spory parking. Tam pokieruje Was ochrona. Zabierzcie ze sobą dokumenty (voucher, paszporty) i udajcie się na recepcję, gdzie dostaniecie wszystko co potrzeba, żeby na kempingu zamieszkać (klucze do domków, mapy, opaski na rękę itp.)
Baseny na kempingu Park Albatros
Baseny dostępne na kempingu należą do najlepszych w całej Toskanii. Kompleks składa się z 5 basenów, z czego aż trzy to ogromne laguny dla dzieci. Dno basenów jest antypoślizgowe, a znajdujące się na nich wysepki służą za zjeżdżalnie i tunele. Jest też niewielka zjeżdżalnia dająca mnóstwo frajdy. Wasze dzieci będą zachwycone i całe pomarszczone, bo nie będą chciały wyjść z wody przez cały dzień 🙂



Atrakcje dla dzieci i atrakcje dla dorosłych na kempingu Park Albatros
W cieniu piniowego lasu jest spory plac zabaw z drabinkami, huśtawkami, zjeżdżalniami i tyrolką.Nad placem zabaw znajdziecie park linowy. Uwaga – tylko dla odważnych dzieci, bo jest tam dość wysoko i jak określił Michaś – bardzo gibająco 😉 Jedno przejście całego parku trwa około 30 minut. Park jest dodatkowo płatny. Jednorazowe przejście kosztuje kilka euro. W przypadku jednorazowego wykupu większej ilości przejść cena spada. My kupiliśmy karnet na trzy przejścia, który mógł być wykorzystany w dowolnym czasie podczas całego pobytu.
Dookoła placu zabaw poprowadzono tor do mini – golfa. Jest tu też miejsce do gry w szachy i ping – ponga. Można też wypożyczyć rowery czy pojazdy na pedały.





Animacje na kempingu
Program animacji pęka w szwach 🙂 Naprawdę bardzo dużo tu się dzieje. I dla dzieci i dla dorosłych. Są zajęcia w basenach, kluby dla dzieci, dyskoteki, gry na konsolach, zajęcia plastyczne, muzyczne, kulinarne i jeszcze kupę innych 😉 Nie ma szans, żebyście nie znaleźli czegoś dla swojej rodzinki.


Domki i namioty na Parku Albatros
Jeśli chodzi o wybór zakwaterowania to jest tu różnego rodzaju domków i namiotów ZATRZĘSIENIE 🙂 Jest w czym wybierać. Począwszy od własnego namiotu czy kampera na parceli, przez namioty willowe, domki wakacyjne, aż po super wypasione domki i namioty glampingowe. Każdy znajdzie coś na swój gust i swoją kieszeń. Pokazujemy zakwaterowania na przykładzie domków i namiotów Vacansoleil.
Sanitariaty na Parku Albatros
Osoby, które nie mają łazienek i toalet w swoich zakwaterowaniach, korzystają ze wspólnych sanitariatów. Musimy Wam je pokazać, bo z tradycyjnym pojmowaniem publicznych toalet nie mają nic wspólnego 😉 To świetne łaźnie, z wydzielonymi częściami dla dzieci i dorosłych. Szczególnie ta część dla maluchów zasługuje na uznanie. To dostosowane do wzrostu dzieci toalety, prysznice, umywalki, wanienki i przewijaki. I do tego w dziecięcym wystroju. Zobaczcie sami.




Udogodnienia na kempingu
Na Albatrosie jest spory supermarket, lodziarnie, bary, sklepy za słodyczami, stoiska z pamiątkami, punkt z bezpłatnym Wi-Fi, pralnia i wypożyczalnia rowerów. Większe zakupy warto robić w San Vincenzo np. w Coopie, w którym ceny są niższe niż w markecie na kempingu.

Wielkość kempingu
Kemping jest jednym z największych na jakich mieliśmy okazję spędzać wakacje. Wielohektarowy
las piniowy usiany jest domkami, namiotami i camperami. Ze względu na wielkość trzeba dość mocno uważać żeby się na nim nie zgubić 😉 Na szczęście, jak na porządne wakacyjne miasteczko przystało, każda uliczka ma swoją nazwę 🙂
Ze względu na wielkość kempingu udostępniono specjalny „pociąg” – podróż nim dookoła całego kempingu trwa 20 minut. To świetna alternatywa dla osób zamieszkujących dalsze rejony kempingu – można sobie podjechać taką furą do sklepu po świeże bułeczki 🙂

Plaża przy kempingu Park Albatros
Camping jest położony w odległości około 800 metrów od plaży (licząc od recepcji). Aby do niej dojść trzeba przejść ulicę biegnącą z kempingu do głównej drogi. Ulica jest co prawda jedynie drogą dojazdową na kemping, ale i tak spory na niej ruch. Trzeba mieć oczy dookoła głowy 😉
Na plaży jest gruby piasek (takie drobne kamyczki). A sama plaża jest dość szeroka. Natomiast wejście do wody bywa zdradliwe – po kilku metrach można natrafić na spory spad. Dlatego polecamy tę plażę na wieczorne podziwianie zachodów słońca, a do zażywania kąpieli wodnych i słonecznych lepiej wybrać się do Zatoki Baratti (oddalonej od kempingu o około 5 km, ze sporym parkingiem przy wejściu) lub na jedną z plaż w San Vincenzo.




Zwiedzanie Toskanii z Parku Albatros
Właśnie ten kemping był naszą bazą wypadową do zwiedzania Toskanii. W zasięgu samochodu macie Pizę, Sienę, San Gimignano, a nawet Cinque Terre. Do portu w Piombino, skąd odpływają promy na Elbę macie 15 kilometrów. A po drodze do tych wszystkich atrakcji napotkacie na pola słonecznikowe i niekończące się rzędy winorośli 🙂
Podsumowanie – nasza opinia o Parku Albatros
Jest ekstra. Kropka. 🙂 A tak poważnie to jeśli zastanawiacie się czy się tu wybrać to się nie zastanawiajcie dłużej tylko rezerwujcie wakacje na Albatrosie. To naprawdę fantastyczne miejsce. Dzieciaki je pokochają. I Wy też 😉 I koniecznie dajcie nam znać jak Wam się podobało.
Jeśli nabraliście ochoty na wakacje na kempingu, ale nie wiecie który wybrać, macie wątpliwości co do takiej formy wypoczynku i masę pytań krąży Wam po głowie albo najnormalniej w świecie chcecie sobie z nami o kempingach poplotkować to zapraszamy na naszą grupę na facebooku Campingi w Europie (klik TU). To grupa świetnych ludzi i zapalonych kempingowiczów. Tam doradzamy, pomagamy i dzielimy się naszymi opiniami, zdjęciami i filmami.
Najlepsze campingi w Europie
Halloween w parku rozrywki w Zatorze
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie


























