Zamek Smoków – recenzja

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Strona główna > Gry planszowe

Zamek Smoków - recenzja

Sample Text

Dziś w naszym cyklu #FajnaGra prezentujemy nasz ostatni zakup, dzięki któremu przenosimy się do Chin i zostajemy budowniczymi chińskiego pałacu. Zobacz naszą recenzję gry Zamek Smoków.

Most Łańcuchowy w Budapeszcie

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Strona główna > Podróże > Węgry > Budapeszt > Most Łańcuchowy

Most Łańcuchowy w Budapeszcie

Most Łańcuchowy w Budapeszcie to najstarszy most spinający oba brzegi Dunaju w stolicy Węgier. To też najpiękniejsza budowla nad rzeką w tym mieście. Dziś podpowiadamy, co warto o nim wiedzieć.

Most Łańcuchowy w Budapeszcie

Most Łańcuchowy jest pierwszym stałym mostem na Węgrzech, a jego budowa nie należała do łatwych. Sam pomysł budowy mostu zainicjował hrabia Istvan Szechenyi, który to w 1820 roku przez skuty lodem Dunaj, nie mógł dostać się na pogrzeb ojca. Brak mostu nad rzeką, który łączyły oba brzegi Dunaju był sporym problemem dla mieszkańców stolicy. Jednak budowa takiej przeprawy na ówczesne czasy była sporym wyzwaniem dla węgierskich inżynierów, którzy nie mieli doświadczenia w projektowaniu mostów. Zagrożeniem dla takich budowli były głównie powodzie, pęknięcia konstrukcji czy też zawalenia się mostów.

By wdrożyć pomysł budowy w życie, hrabia Szechenyi utworzył Stowarzyszenie Mostów, które zrzeszało najbogatszych obywateli miasta, odpowiedzialnych za propagowanie wśród polityków i mieszkańców idei budowy przeprawy, pozyskiwanie inwestorów i kontrolę nad całością inwestycji.

Budowa mostu w Budapeszcie

Hrabia Szecheyi wraz z przyjaciółmi wyruszył do Anglii, na spotkanie z największymi inżynierami mostów w Wielkiej Brytanii m.in. z Wiliamem Clarkiem, który w efekcie rozmów został autorem przyjętego przez rząd projektu mostu nad Dunajem. Jak zakładała umowa z wykonawcą, wybudowanie mostu nastąpiło ze środków spółki, zaś miasto zobowiązało się, że przez czas trwania umowy – blisko 90 lat – w odległości mili od mostu nie powstanie żadna przeprawa, w tym promowa, a za korzystanie z mostu pobierana będzie opłata.

W 1840 roku na plac budowy zwieziono potrzebne materiały – dąb z Słowacji, modrzew z Austrii, cegłę z Pesztu i Obudy, cement zaś z Budy. Gdy w 1848 roku zaproszono gości na oficjalną część poświęconą instalacji łańcuchów na moście, doszło do wypadku. Jeden z łańcuchów zerwał się i uderzył w pływającą platformę, na której zgromadzeni byli goście. Część z nich wpadła do rzeki. W czasie Wojny o Niepodległość budowa uległa spowolnieniu, zaś w 1849 roku Austriacy planowali wyburzyć most, jednak Adam Clark – zarządzający budową, zabezpieczył najważniejsze jego elementy i do wysadzenia budowli nie doszło.

Otwarcie Mostu Łańcuchowego

Po wojnie most został ukończony, a jego oficjalne otwarcie nastąpiło w listopadzie 1849 roku. Cztery kamienne lwy stanowiące ozdobę mostu pojawiły się na nim w 1852 roku.

Kilkanaście lat później, w 1876 roku został otwarty kolejny most w Budapeszcie – Most Małgorzaty, dzięki czemu odciążony został Most Łańcuchowy, gdyż zmniejszył się tu ruch towarowy. Wraz z budową linii tramwajowej wzdłuż nabrzeża pod koniec XIX wieku, wzrósł za to ruch pieszych. Zaś w 1907 roku przez Most Łańcuchowy przejechał pierwszy tramwaj.

Gdy ruch na moście tak bardzo wzrósł, obawiano się, że spore kołysanie całej konstrukcji spowodowuje przeciążenia, przeprowadzono remont całej żelaznej konstrukcji. Most został zamknięty na czas wymiany elementów w 1914 roku i oddany do użytku rok później. Od tego czasu nazywany jest Mostem Łańcuchowym lub Mostem Szechenyi. Pierwszy samochód przejechał po moście w 1924 roku.

Zniszczenia wojenne i późniejsza odbudowa

Most został zniszczony w czasie oblężenia Budapesztu w czasie II wojny światowej. Wycofujące się wojska niemieckie wysadziły most w powietrze. Dwa lata po wojnie podjęto decyzję o odbudowie jednego z symboli miasta. Otwarcie odbudowanej przeprawy nastąpiło w 1949 roku, w 100 rocznicę powstania pierwszego mostu. Od kilku lat planowany jest kolejny, duży remont obiektu, ale ponieważ potrzebne są ogromne fundusze, na chwile obecną planowane jest ograniczenie ruchu kołowego na moście. Od 4 stycznia 2020 roku obowiązuje zakaz wjazdy pojazdów powyżej 5 ton.  

Most Łańcuchowy jest jedynym mostem publicznym w Budapeszcie bez bezpośrednio połączonych głównych dróg, zamiast tego na każdym końcu mostu znajduje się rondo, plac Szechenyi w Peszcie i plac Adama Clarka w Budzie. Most został przedstawiony na kilku węgierskich monetach, ostatnio na monecie 200 forintów wyemitowanej w 2009 roku.

Obecnie Most Łańcuchowy to najpopularniejszy most na Węgrzech. Warto go zobaczyć zarówno za dnia, jak i nocą, kiedy rozświetlony setkami lampek stanowi jedną z atrakcji wieczornego krajobrazu tego miasta.

Noclegi w Budapeszcie

W wakacje wpadamy z wizytą do Budapesztu z campingów położonych nad BalatonemNapfeny, Fured czy ze Strand Holiday.

Zimą wybieramy noclegi w hotelu i korzystamy z promocyjnych ofert na Booking.com 🙂

Zamek Królewski w Budapeszcie

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Strona główna > Podróże > Węgry > Budapeszt > Zamek Królewski

Zamek Królewski w Budapeszcie

W Budapeszcie, nad Dunajem góruje Zamek Królewski. Z jego tarasów rozciąga się fantastyczna panorama na miasto, a i sam budynek skrywa w sobie wiele ciekawostek z historii. Dziś podpowiadamy co warto wiedzieć o Zamku Królewskim w Budapeszcie

Zamek Królewski w Budapeszcie

Data powstania budowli na Wzgórzu Zamkowym w Budzie nie jest znana. Historycy i archeolodzy zakładają, że budowa zamku rozpoczęła się w połowie XIII wieku. Przez kolejne lata władcy wprowadzali niewielkie poprawki czy przebudowy nawiązujące do najnowszych trendów. Ale Buda długo nie nacieszyła się zamkiem. Po zdobyciu stolicy Królestwa Węgierskiego przez Turków w zamku urządzono arsenał. Wybuch w 1578 roku zniszczył doszczętnie całą budowlę.

Odbudowany w stylu barokowym od końca XVIII wieku stał się oficjalną rezydencją królewską. Gdy w połowie XIX wieku wybuchła Wiosna Ludów, która na Węgrzech miała na celu wyzwolić kraj od panowania austriackiego, zamek został opuszczony przez rodzinę królewską i zaczął powoli niszczeć. Dopiero po powstaniu Austro-Węgier w 1867 roku podjęto decyzję o wyremontowaniu i przebudowie zamku. Prace ruszyły w 1890 roku, a w ich wyniku powstała reprezentacyjna brama i plac przed zamkiem. Przebudowa zakończyła się w 1905 roku, a budynek miał ponad 1000 bogato zdobionych, królewskich komnat.

W czasie II wojny światowej budowla bardzo ucierpiała. Podczas bitwy o Budę pałac i jego najbliższe otoczenie zostały mocno dotknięte bombardowaniami i radzieckim ostrzałem artyleryjskim. Po bitwach pałac płonął przez wiele dni, powodując największe szkody. Znany nam dziś obiekt nie został odbudowany zgodnie z oryginalnymi planami, m.in. ze względu na koszty. Wiele elementów budynku uproszczono, a niektóre celowo zrównano z ziemią. Przy odbudowie zakładano, że zamek zostanie przeznaczony na cele kulturalne, jako siedziba muzeum, biblioteki czy galerii. Odbudowa zakończyła się ostatecznie w latach 80-tych XX wieku. W czasie remontu archeolodzy odkryli wiele kamiennych rzeźb i dzieł, które ukryte były pod ziemią.

Muzea i Biblioteka Narodowa w Zamku

Obecnie we wnętrzach Zamku znajduje się siedziba Muzeum Historycznego Budapesztu, Węgierska Galeria Narodowa oraz Narodowa Biblioteka Szechenyj. Wszystkie te atrakcje można zwiedzać, ale obowiązuje opłata za wstęp. To też jedyna szansa, by zobaczyć zamek od wewnątrz, ponieważ wszystkie pokoje, korytarze i przejścia są elementem tych trzech instytucji.

W Muzeum przygotowano ekspozycje poświęcone Budzie, Peszcie i Obudzie – trzem miastom, które obecnie tworzą Budapeszt. Wystawy pokazują życie mieszkańców, zdjęcia, meble, narzędzia, książki czy elementy garderoby. Jest też część poświęcona historii zamku, jego budowie i rodzinom arystokratycznym mieszkającym w tym miejscu przez wieki. Odwiedzający mogą zobaczyć wspaniałe książki z bibliotek królewskich, takie jak biblioteka Matthiasa Corvinusa z okresu renesansu, warsztat rzeźbiarski czy artystycznie malowane konstelacje.

Węgierska Galeria Narodowa ma bogaty zbiór dzieł sztuki węgierskich artystów. Stałe wystawy Węgierskiej Galerii Narodowej pokazują rozwój węgierskiej sztuki plastycznej na przestrzeni wieków, od średniowiecza do współczesności. Wystawy obejmują średniowieczne i renesansowe kamienne rzeźby, rzeźby w drewnie z okresu gotyku, czy  szkice fresków przypominające bogactwo barokowej sztuki kościelnej. Oprócz dzieł węgierskich w Galerii Narodowej na Zamku Królewskim znajduje się także kolekcja arcydzieł sztuki międzynarodowej. Każde dzieło opisane jest na tablicach informacyjnych.  Tereny wokół zamku idealnie nadają się na plenerowe imprezy. Odbywa się tu m.in. Festiwal Rzemiosła czy Festiwal Wina. 

Turul – mityczny ptak u bram Zamku

Tuż przy bogato zdobionej bramie prowadzącej do Zamku znajduje się ogromny pomnik Turula, węgierskiego, mitycznego ptaka, który jest nieformalnym symbolem kraju. Turul jest bohaterem dwóch węgierskich legend mówiących o pochodzeniu narodu węgierskiego i jego przybyciu do Europy.

Ptaszysko nie jest przedstawicielem żadnego znanego gatunku, a wygląda jak skrzyżowanie sokoła, orła i kruka. W szponach trzyma Miecz Boga, należący do wodza Hunów, Attyli. Legenda głosi bowiem, że Węgrzy wywodzą się z ludu Hunów. Turul miał zapłodnić córkę wodza Attyli – Emese, która urodziła syna Almosa. Almos był wodzem Scytów, pradziadów ludu Madziarów od których wywodzą się Węgrzy. Druga legenda z Turulem opowiada o przybyciu Madziarów na tereny obecnych Węgier.

W XX wieku symbol Turula został wykorzystany w polityce, stając się symbolem partii antysemickich i faszystowskich, był porównywany do czarnego Orła Rzeszy. Za czasów komuny Turul kojarzony był z prawicą, która po upadku socjalizmu wciąż wykorzystywała wizerunek ptaka jako symbolu radykalnych narodowców.  Po 1989 roku Turul masowo pojawiał się na węgierskich gadżetach i pamiątkach, ozdobił również monetę 50 forintową.  Obecna władza stara się naprawić wizerunek Turula i oczyścić go z politycznych naleciałości. Na Węgrzech jest ponad 250 pomników Turula, z czego najbardziej znany to ten na zamku. Co ważne, ma on upamiętniać również ofiary II wojny światowej. 

Punkty widokowe na Zamku

Ogromny plac przed zamkiem to genialny punkt widokowy, skąd możecie podziwiać widok na Peszt, Dunaj i okolicę. Wejście na tereny przy zamku jest bezpłatne. Jest też opcja skorzystania z tarasu umieszczonego na kopule zamku, jednak tylko w miesiącach wiosenno – letnich. Taras zamknięty jest od listopada do kwietnia. Wejście wymaga zakupu biletu.

Kolejka linowa w Budapeszcie

Podróż kolejką linową na wzgórze Buda to przyjemny i dość tani sposób na fajną atrakcję dla dzieci i zaoszczędzenie sobie trudów wspinaczki na wzgórze. Kolejka startuje z placu Adama Clarke’a. Położona jest na końcu Mostu Łańcuchowego, a przejażdżka kolejką linową zajmuje tylko kilka minut. Poza frajdą zapewnia niepowtarzalny widok na Budapeszt, Dunaj oraz zabytki na szczycie Wzgórza Zamkowego, takie jak Zamek Królewski czy Baszta Rybacka. Ze szczytu widać nawet Wyspę Małgorzaty.

Kolejka linowa zwana po węgiersku Budavari Siklo działa od 1870 roku. W dniu otwarcia była drugą kolejką linową działająca w Europie. Została starannie zrekonstruowana i odbudowana po całkowitym zniszczeniu podczas nalotu bombowego podczas II wojny światowej. Kolej linowa na Zamek Królewski w Budzie została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1987 roku. Obecnie kursuje na 95-metrowej trasie i składa się z dwóch wagonów. Ma tylko dwie stacje – dolną i górną. Za bilet w jedną stronę dorośli zapłacą 1200 HUF, 1800 HUF w obie strony.  Dzieci w wieku 3-14 lat 700 HUF w jedną stronę, 1100 HUF w obie. Maluchy poniżej 3 lat jeżdżą za darmo.

Zamek Królewski w Budapeszcie nocą

I choć zamek zrobił na nas wrażenie swoją wielkością, to jednak urzekł nas w 100% po zmroku, kiedy podświetlany prezentuje się niesamowicie na tle budapesztańskiej panoramy. Zamek wieczorem najlepiej podziwiać z przeciwległego brzegu Dunaju, z promenady lub z okien tramwaju numer 2 – najlepszej linii w stolicy, która biegnie wzdłuż rzeki, m.in. obok Parlamentu.

Noclegi w Budapeszcie

W wakacje wpadamy z wizytą do Budapesztu z campingów położonych nad BalatonemNapfeny, Fured czy ze Strand Holiday.

Zimą wybieramy noclegi w hotelu i korzystamy z promocyjnych ofert na Booking.com 🙂

Mirabilandia – park rozrywki we Włoszech

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Strona główna > Podróże > Włochy > Mirabilandia

Mirabilandia – park rozrywki we Włoszech

Mirabilandia to jeden z najstarszych i największych parków rozrywki we Włoszech. To też jedna z największych atrakcji włoskiego wybrzeża w okolicach Ravenny, San Marino i Rimini. Postanowiliśmy sprawdzić czy warto się tu wybrać z rodziną. Zobaczcie naszą opinię o Mirabilandii.

Historia i ciekawostki o Mirabilandii

Nazwa Mirabilandia oznacza „krainę cudów”. Słowo „mirabilla” to rzecz nadzwyczajna, a „landia” to ziemia.  Budowa tego parku rozrywki rozpoczęła się pod koniec lat 80 tych ubiegłego stulecia. Jednocześnie, wraz z budową parku przygotowano nową infrastrukturę drogową i dojazd z pobliskiej autostrady. Otwarcie Mirabilandii nastąpiło w 1992 roku. Park jednak nie okazał się hitem, a liczba odwiedzających to miejsce było dużo niższa niż zakładano. Pomimo promocji i reklam gości nie przybywało, więc w 1997 roku park zmienił właściciela, który poczynił inwestycje dzięki którym przyciągnął klientów. Nowe atrakcje spowodowały, że Mirabilandia stała się sławna również poza granicami Włoch. Po raz kolejny Mirabilandia zmienia właściciela w 2006 roku. Za rządów nowego właściciela park się rozbudowuje, dodawane są nowe strefy i urządzenia, a stare przechodzą lifting.

Obecnie Mirabilandia składa się z dwóch części – parku rozrywki i wodnego parku Mirabeach, otwartego w 2003 roku. Pomiędzy parkami zainstalowane są bramki, a zakup biletu do obu miejsc pozwala na nielimitowane przekraczanie bramek w ciągu dnia. Łącznie zajmuje obszar o powierzchni 850 000 m².

Park ma kilka maskotek – jest to m.in. kaczka Mike (gatunek popularny w okolicy), zając Otto, kangur Arturo, krokodyl Camillo czy pies Fanny.

Atrakcje Mirabilandii

Choć byliśmy już w wielu parkach rozrywki to Mirabilandia zaskoczyła nas kilkoma urządzeniami, których nigdzie indziej nie spotkaliśmy. Taką atrakcją był m.in. Aquila Tonante to karuzela na której się leży! Serio  Idea jest taka, by poczuć się tu jak ptak i faktycznie fruwanie na leżąco to fajna sprawa. Inna ciekawa atrakcja to Buffalo Bill Rodeo, gdzie na okrągłej platformie umieszczone są siedzenia w kształcie byków. Platforma obraca się wokół własnej osi i jednocześnie jeździ po 80-metrowym torze, wysokim na 13 metrów.  W Mirabilandii jest też El Dorado Falls – najbardziej mokry splash na jakim jeździliśmy. Blisko 30 metrowy spadek i 70 km/h powodują ponad 15 metrową falę! Nikt nie wychodzi stąd suchy 🙂 Dumą parku jest Katun, potężny rollercoaster pędzący 110 kilometrów po ponad kilometrowym torze z 360 stopniowymi pętlami. Jest to jedyna europejska kolejka górska w światowym rankingu 10 najdłuższych odwróconych kolejek górskich.

Są tu też znane z innych parków urządzenia takie jak swobodny spadek z 60 metrowych wież, tu nazwanych The Oil Tower czy domy strachów. Jest kraina dla maluchów, pełna karuzeli i atrakcji dla najmłodszych. Cztery niebieskie zjeżdżalnie nazywają się Blue River. Jeździ się na nich parami, w dmuchanych pontonach. Ponieważ pontony poruszają się po wodzie, to jest możliwość, że się tu trochę ochlapiecie. Aquaqua to wodny plac zabaw dla dzieci z fontannami i rozpryskami wody. Plac jest dla dzieci do 12 lat, a maluchom do lat 3 musi towarzyszyć osoba dorosła. Wybierając się więc do Mirabilandii w lecie, zabierzcie dzieciom kąpielówki. Poza wodnymi placami są też zwykłe place zabaw np. spory Fantasyland czy Campo Sioux.

Kultową atrakcją i symbolem Mirabilandii jest 90 metrowy Eurowheel – diabelski młyn zbudowany w 1998 roku. To jeden z największych kół w Europie, a do tego  oświetla go 50 000 żarówek, co czyni go największym oświetlonym diabelskim młynem na świecie. Kręci się tu 50 kabin, a podróż trwa około 15 minut. Mirabilandia Express to kolejna atrakcja tego parku, która pozwala na podziwianie Mirabilandii z góry. Trasa podwyższonej kolejki  ma około 1,5 km długości, a jazda trwa 7 minut.

Jest też Rio Bravo – rzeka, którą pokonuje się na pontonach, kilka mniejszych rolleroasterów czy karuzel. Świetny jest Reset – laserki w klimacie apokaliptycznego Nowego Jorku. Jest też coś dla fanów Hot Weelsów – w pokazach kaskaderskich wykorzystywana jest najwyższa pętla sponsorowana właśnie przez producenta resoraków. Nowością z sezonu 2017 jest Virtual Reality w Master Thai, pierwszej podwójnej kolejce górskiej we Włoszech. Wystarczy założyć specjalne zestawy VR i wyruszyć w dżunglę na rollercoasterze. Możecie też wysłać dziecko na prawo jazdy. Po zdanym placu manewrowym i wykupieniu licencji za 5 euro, dziecko dostaje pamiątkowe prawo jazdy. Jest tu też Divertical – wodny rollercoaster, bardzo podobny do naszego water coastera z Energylandii. iSpeed zaś to najszybszy rollercoaster we Włoszech. Startuje z przyspieszeniem do 100 km/h w zaledwie 2,2 sekundy i osiąga maksymalnie 120 km/h.

Nowością z 2019 jest strefa Ducati, która nas niestety rozczarowała  A to dlatego, że w czasie naszego pobytu nic tu nie działało, poza jedną karuzelą. Bardzo reklamowana nowość, w lipcu 2019 roku wciąż nie była gotowa. A tak mieliśmy ochotę się przejechać rollercoasterem w  kształcie motoru.

Mirabilandia cena biletów

Nim kupicie bilety do Mirabilandii zastanówcie się czy chcecie skorzystać tylko z parku rozrywki czy również z Mirabeach. Jeśli jesteście tu w lecie, to możliwość skorzystania z atrakcji wodnych jest kusząca.

Całodzienny bilet do parku rozrywki dla osoby powyżej 140 cm kosztuje 35,9 euro, a dla osób o wzroście 100-140 cm – 31,9 euro. Taniej jest kupować bilet przez internet, bowiem cena wynosi 29,90 euro. Dzieci poniżej metra wchodzą za darmo.

Bilet combo, czyli łączony, pozwalający na skorzystanie z obu parków w ciągu jednego dnia to koszt 49,9 euro (powyżej 140 cm) i 45,9 euro (100-140 cm) lub 39,90 przez internet. Są też bilety dwudniowe za 51,9 i 47,9 euro. On line taniej, bo 41,90 euro.

Dodatkowo możecie dokupić tzw. FastPassy, czyli pomijanie kolejek do atrakcji. Najdroższy jest Gold, czyli bransoletka uprawniająca do „niestania w kolejkach” przez cały dzień. Regular to karta, która pozwala omijać kolejki ale tylko raz do każdej atrakcji. Mini zaś to karta do 10 wybranych atrakcji bez kolejki.

Informacje praktyczne

Mirabilandia znajduje się na obrzeżach Ravenny, a dojazd jest bardzo dobrze oznaczony. Przy parku znajduje się spory parking, opłata za bilet parkingowy to 5 euro za cały dzień. Przy parku jest też plac dla kamperów. Postój jest płatny i pozwala na 48 godzinny postój. Jest też miejsce, gdzie można zatankować czystą wodę i zrzucić szarą. Nie ma natomiast przyłącza do prądu.

Papierowe mapy możecie pobrać przy wejściu, inną opcją jest aplikacja Mirabilandii na smartphony. Na terenie parku jest sporo barów i restauracji, ale możecie tu przynieść również własne jedzenie. Do Mirabilandii możecie przyjść z psem, poza strefami atrakcji i restauracji, psy mogą przebywać na terenie parku, ale muszą być trzymane na smyczy.

Weźcie ze sobą saszetkę na pasek, gdzie schowacie dokumenty, klucze do auta czy pieniądze. Na niektóre atrakcje nie można brać toreb i plecaków i zostają one przy wejściu na atrakcje. Park otwarty jest od kwietnia do października, ale w skrajnych miesiącach tylko w weekendy.

Mirabilandia opinie

W Mirabilandii spędziliśmy cały dzień, świetnie się bawiąc. Jednak nie sposób odczuć, że lata świetności chyba ma już za sobą, pomimo nowych, szumnych inwestycji. Sporo atrakcji to już mało atrakcyjne, stare sprzęty, a te nowe, które miały przyciągać – nie działają. Tak jak w naszym przypadku – nastawiliśmy się na strefę Ducati, która była pusta i nieczynna, poza jedną karuzelą. Fajnie było tu przyjechać, sprawdzić, pobawić się, ale nie prędko tu wrócimy. W przeciwieństwie do Gardalandu, który uwielbiamy i uważamy, że jest milion razy lepszy od Mirabilandii.

Noclegi w pobliżu Mirabilandii

My odwiedziliśmy Mirabilandię podczas kempingowych wakacji. Na wybrzeżu, blisko Ravenny sporo jest fajnych kempingów, z basenami, boiskami, placami zabaw czy animacjami. Na kempingach możecie wynająć domki wakacyjne lub parcelę pod własny namiot czy kampera. Zobacz przetestowane przez nas kempingi na Riwierze Adriatyckiej.

Jeśli wolicie nocleg w hotelu – skorzystajcie z oferty promocyjnej na Booking.com 🙂 

Najlepsze campingi na Riwierze Adriatyckiej we Włoszech

SUNTAGO Park of Poland – film, zdjęcia, opinie

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

SUNTAGO Park of Poland – film, zdjęcia, opinie

Suntago Park of Poland to największy wodny park w Polsce i w Europie. To miejsce, gdzie szaleństwom wodnym nie ma końca  Zobacz naszą relację z uroczystego otwarcia i przetestowanych przez nas atrakcji.

Dojazd i parking w Suntago

Suntago znajduje się w miejscowości Wręcza, w gminie Mszczonów, 60 km od Warszawy i 100 km od Łodzi. My z Wrocławia mamy tu 320 km, z czego 300 pokonujemy drogami szybkiego ruchu (S8 i A2). Dojazd jest bardzo prosty, bo park leży zaledwie 18 km od zjazdu Wiskitki na autostradzie A2, choć droga w większości jest jednojezdniowa, co może powodować korki na dojeździe.

Do parku możecie dojechać również autobusem Suntago, który odjeżdża z przystanku Suntago w Warszawie przy Alejach Jerozolimskich 56. Zobacz rozkład jazdy TU. Przejazd jest płatny u kierowcy – 25 zł w obie strony. Autobus kursuje również ze stacji kolejowej w Żyrardowie – 10 zł.

Przed parkiem znajduje się ogromny, bezpłatny parking który pomieści 2500 aut. W przypadku, gdy parking cały się zapełni, przygotowany jest dodatkowy parking terenowy. Miejsca dla osób niepełnosprawnych wyznaczone są przy wejściu do parku. Jest też parking dla autokarów. Wkrótce pojawią się stojaki dla rowerów i miejsca do ładowania samochodów elektrycznych.

Na parkingu można zaparkować kamperem, jednak nie ma tutaj żadnych udogodnień (przyłącza do prądu, wody i zrzutu szarej wody). Nie można także zostawać kamperem na noc, gdyż parking należy opuścić 30 minut po zamknięciu parku, a przyjazd jest możliwy na pół godziny przed otwarciem.

Trzy strefy Suntago

W parku znajdują się trzy strefy. Największa z nich to Jamango ze zjeżdżalniami, wodnym placem zabaw i basenami dla dzieci i dorosłych. Pozostałe 2 strefy dostępne są dla osób powyżej 16 roku życia. To strefa Relax z basenami, hydromasażami i strefą relaksu. Trzecia strefa to Saunarium. Jest też wydzielona część poświęcona zabiegom Wellness i SPA. Ceny biletów uzależnione są od wybranej strefy, a zabiegi są dodatkowo płatne. O cenach biletów piszemy w dalszej części tekstu.

Zjeżdżalnie w strefie Jamango

W Suntago są 32 zjeżdżalnie umieszczone na 6 piętrach. Kilka z nich jest podwójnych, a nawet jest i taka z 8 torami, więc samych rodzajów zjeżdżalni jest 17. Jest tu m.in. Jungle Eclipse najdłuższa kryta zjeżdżalnia w Europie. Ma 320 metrów długości i śmiga się na niej na dwuosobowych pontonach. Poza nią sporo tutaj jest innych zjeżdżalni z dmuchanymi łódkami m.in. Green Mamba – hardcorowy przejazd o długości trzystu metrów w 4 – osobowym pontonie.

Naszą ulubioną zjeżdżalnią jest Rainbow Race, gdzie 8 osób jednocześnie ściga się na specjalnych matach, a elektryczne zegary odliczają czas. Jest moc! Ci którzy lubią sporą dawkę adrenaliny muszą spróbować Crazy Drive – to zjeżdżalnia “zapadnia”, w której pędzi się prawie pionowo w dół.

Są też spokojniejsze zjeżdżalnie tj. Pink Serpentin o długości 100 metrów, czy krótsza, czarna Shark Bowl. Wszystkie zjeżdżalnie w tej strefie, poza zjeżdżalniami na wodnym placu zabaw, są przeznaczone dla osób powyżej 120 cm wzrostu. Na części z nich są ostrzeżenia dla osób chorych na serce czy kobiet w ciąży, dlatego zawsze zapoznajcie się z opisem i regulaminem danej atrakcji.

Wodny plac zabaw “Pirates playground”

Dla dzieci przygotowano kapitalny, wielki wodny plac zabaw, gdzie woda leci zewsząd i z każdej strony znajduje się zjeżdżalnia. Sporo tu psikających urządzeń, fontann i wiader z wodą. Zjeżdżalnie na placu są dla dzieci powyżej 100 cm.

Baseny w Suntago

W Suntago jest 18 basenów, których łączna powierzchnia wynosi 3500 metrów kwadratowych. Część z nich składa się dwóch części, więc rodzajów basenów jet 11. Większość z nich jest w strefie Jamango. Jest tu m.in ponad 400 metrowa powolna rzeczka, wewnętrzny basen z barem, basen z bąbelkami czy ogromny basen ze sztucznymi  falami. Do tej strefy należy również zewnętrzy basen termalny z dziką rzeką. Pozostałe baseny znajdują się w strefie Relax. Jest tu m.in. zewnętrzy basen termalny z hydromasażem, basen siarkowy i kilka basenów solankowych.

Wokół basenów znajduje się 4000 bezpłatnych leżaków, ustawionych pod 740 palmami sprowadzonych z różnych zakątków świata m.in. z Malezji, Kostaryki, Florydy czy Miami.

Saunarium i SPA

Saunarium to raj dla fanów tej formy wypoczynku. Znajduje się tu kilkanaście różnych saun m.in. sauny suche, aromatyczne czy łaźnia turecka. Jest Koreańska Sala Wypoczynku, grota solna czy Mont Blanc – miejsce, gdzie możecie się natrzeć śniegiem. Saunarium jest przeznaczone dla osób 16+ i obowiązuje tu brak stroju kąpielowego.

Zabiegi upiększające na ciało, twarz, dłonie czy stopy oraz masaże możecie zamówić w strefie Wellness &SPA. Zabiegi są dodatkowo płatne. Np. cena masaży zaczyna się od 150 zł (masaże krótkie, relaksacyjne czy sportowe -25 minut). Najdroższy jest 80 minutowy masaż gorącymi kamieniami – 360 zł. Manicure hybrydowy to koszt 120 zł, a pedicure hybrydowy – 150 zł. Ciekawe są też rytuały na ciało w cenie od 290 do 410 zł.

Jedzenie w Suntago

Na terenie parku wodnego działa 5 restauracji i 4 bary koktajlowe. W Jamango serwują kuchnię polską w restauracji Poleczka i włoską w Va Bene. Jest tu też Pirat Snack Bar. W strefie Relax możecie skosztować sushi serwowanego w Nori Sushi Bar czy kuchni amerykańskiej w Arizona American Steak Burger. Za potrawy i napoje płaci się opaską, którą otrzymuje się przy wejściu na baseny. Rachunek reguluje się przy wyjściu z parku.

Do parku, zgodnie z regulaminem, nie można wnosić własnego jedzenia, poza jedzeniem dla dzieci do lat 3 i daniami dla alergików.

Szatnie, toalety, prysznice, przebieralnie w Suntago

W Suntago jest 8500 szafek, w tym duże szafki rodzinne. Podzielone są na kilka stref, które rozróżniane są kolorami. Szafki zamykacie bransoletką, którą otrzymacie prze wejściu do parku. Nie musicie zapamiętywać numeru szafki czy robić mu zdjęcia. Przy wejściu do szatni są specjalne czytniki, które po przyłożeniu bransoletki wyświetlą Wam numer szafki. Toalet jest dużo i umieszczone są na różnych piętrach. Mylące może być tylko ich oznaczenie, bo damskie i męskie przedstawione są symbolami dziewczynki i chłopca i sama myślałam, że to toalety dziecięce. Przebieralnie znajdują się wzdłuż szafek, a przy lustrach zamontowane są suszarki do włosów.

Noclegi w Suntago Village

Przy parku wodnym przygotowano wioskę noclegową z 92 całorocznymi domkami, wyposażonymi w aneks kuchenny, łazienkę, grilla, ogrzewanie, klimatyzację i sejfy. Są Bungalowy dla 4 osób i Bungalowy Duo dla 8 osób. W wiosce funkcjonuje sklep, całodobowa recepcja, plac zabaw i klub z animacjami dla dzieci. Śpiąc w Suntago Village macie 10% zniżki na bilety do Suntago.

Suntago – godziny otwarcia, porady i wskazówki praktyczne

Suntago Park of Poland otwarty jest codziennie, w dni powszednie od 10.00 do 22.00, a w weekendy od 9.00 do 22.00. Możecie filmować i robić zdjęcia, poza strefą saun, gdzie obowiązuje zakaz fotografowania. Nie możecie korzystać z selfie sticków w czasie zjazdów na zjeżdżalniach czy trzymać telefonów w ręce, a kamery muszą być na specjalnych uchwytach.

Nie można opuszczać parku po wejściu do środka. Dlatego pamiętajcie, by zabrać wszystko z samochodu! Jeśli będziecie musieli opuścić budynek, to aby do niego powrócić zmuszeni będziecie zakupić nowy bilet. Wyjątek stanowią osoby mieszkające w Suntago Village.

Dzieci do 13 roku życia muszą przebywać pod opieką osób dorosłych w czasie korzystania z atrakcji.

W Suntago jest bardzo ciepło, a woda ma 32 stopnie, więc jeśli nie planujecie kąpieli, a jedynie relaks na leżaku to weźcie sobie letnie i przewiewne ubrania.

A na koniec film z Suntago Park of Poland

Noclegi w pobliżu SUNTAGO

Jeśli szukacie noclegu w hotelu – skorzystajcie z oferty promocyjnej na Booking.com 🙂 

Bale w Chorwacji

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Bale w Chorwacji

Dziś chcemy wam pokazać jedną z perełek chorwackiej Istrii. To miasteczko Bale, położone na zachodnim wybrzeżu regionu, słynące z kamiennych domków, oliwy, motyli i dinozaurów.

Bale w Chorwacji

Bale, w całości wykonane z kamienia, istnieje od czasów rzymskich, kiedy to było osadą chroniącą szlak handlowy pomiędzy Pulą a centralną częścią półwyspu. Dziś to urocze, małe miasteczko, którego historyczne centrum znajduje się 145 metrów nad poziomem morza. Włoska nazwa miasta Bale to Valle, co oznacza dolinę. Położone pięć kilometrów od wybrzeża, Bale jest świetną bazą wypadową do zwiedzania Puli, Poreca, Rovinj czy Kanału Limskiego.

45 równoleżnik biegnie przez dzielnicę Bale, co oznacza, że miasto jest idealnie usytuowane względem planety – w połowie odległości między równikiem a biegunem północnym.

Zabytki i miejsca warte zobaczenia

Wśród kamiennych domów i brukowanych uliczek skrywa się zamek Saordo Bembo z piękną gotycko-renesansową fasadą. Zamek pochodzi z XVI wieku i należy do jednych z najcenniejszych zabytków Istrii. Na początku należał do rodziny Saordo, a później przeszedł w ręce rodziny Bembo, stąd dwuczłonowa nazwa zabytku. Budowa została odrestaurowana w 2002 r, a w środku mieści się galeria „Dom sztuki” Mon Perin z dziełami chorwackich artystów.

Nad miasteczkiem góruje inna budowla – to kościół Najświętszej Marii Panny, w którym znajduje się sarkofag z 1595 roku, zawierający szczątki świętego Juliana, patrona Bale.

Musimy też wspomnieć tu o popularnych w okolicach kazunach. To małe, okrągłe, kamienne domki, które są mało znanym w Polsce symbolem Istrii. Urocze domki budowane są wyłącznie z kamienia, bez użycia zaprawy murarskiej. Kazuny służyły rolnikom i pasterzom za schronienie. Wokół Bale sporo jest kazunów, więc warto wypatrywać ich po drodze.

Lokalne przysmaki

Fani pięknych widoków i pysznej kuchni mają tu raj. Wokół pełno jest gai oliwnych, winnic i restauracji, gdzie dary okolicy w połączeniu z rybami lub owocami morza tworzą najlepsze dania kuchni chorwackiej.

Wzgórza wokół Bale porastają drzewa oliwkowe, a tradycja uprawy oliwek w tym miejscu sięga starożytności. Oliwa z Bale jest sławna wśród koneserów i zdobyła wiele wyróżnień i nagród. Miejscowi powtarzają legendę według której turyści mogą pokonać kilkukilometrową drogę z miasta nad morze, przeskakując z oliwki na oliwkę, nie dotykając przy tym ziemi.

Motyle w Bale

Symbolem Bale jest motyl, który widnieje rownież w herbie miasta. Motyle bowiem upodobały sobie to miejsce i żyje ich tu prawie 400 różnych gatunków. Spora część z nich jest zagrożona wyginięciem, stąd są pod ochroną. Niektóre gatunki można spotkać tylko w kilku miejscach na świecie. Warto mieć ze sobą aparat i spróbować uwiecznić kolorowe motyle.

Dinozaury w Chorwacji

Bale słynie nie tylko z motyli, ale także z dinozaurów! Kiedy w 1992 roki na dnie morskim w okolicach Bale znaleziono kości, nikt nie podejrzewał, że odkrycie to wstrząśnie światem paleontologów. Okazało się bowiem, że wydobyte kości to szczątki dinozaurów. Niektóre z nich mają 200 milionów lat! I tak Bale stało się miejscem badań i wykopalisk, a badacze potwierdzili, że w tym rejonie żyło co najmniej 10 gatunków dinozaurów. Największy z nich to Brachiozaur, osiągający wagę 30 ton i 25 metrów wysokości.

Plaże wokół Bale

My polecamy wam gorąco plażę przy kempingu Mon Perin. Już sama droga na plażę jest ciekawa. Malownicza trasa prowadząca z centrum Bale do morza pełna jest dzieł studentów Akademii Sztuk Pięknych, którzy z kamienia kanfanar wyczarowali rzeźby poświęcone mistrzom i najznakomitszym postaciom w historii. Jest to więc między innymi rzeźba Marii Skłodowskiej-Curie, Einsteina, Kolumba czy Tesli.

Wakacje na sportowo

Jeśli lubicie aktywnie spędzać urlop i nie dla Was leżenie plackiem na plaży, to musicie wiedzieć, że wokół Bale sporo jest szlaków rowerowych i pieszych. Kilometry szlaków off road, oznakowane szlaki przez obszary leśne lub szlaki rozciągające się wzdłuż wybrzeża doprowadzą Was aż do Rovinj i Puli. Urocze plaże tej części Istrii zachęcaja do pływania, nurkowania i sportów wodnych.

Zobaczcie więcej fotek z uroczego, kamiennego Bale 🙂

Najlepsze campingi na Istrii

Kanał Limski

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Strona główna > Podróże > Chorwacja > Kanał Limski

Kanał Limski w Chorwacji

Kanał Limski zwany często Limska Draga lub Limskim Fiordem to 10 kilometrowy zalew wbijający się w Istrię pomiędzy Vrsarem a Rovinjem, a południe od miasta Porec. Bez względu na to jakiej użyjecie nazwy tego miejsca, nie zmieni to faktu, że to jeden z najpiękniejszych chorwackich zakątków, gdzie soczysta zieleń roślinności miesza się z błękitem wody. Jeśli spędzacie wakacje na Istrii to koniecznie zaplanujcie wycieczkę w te rejony.

Kanał Limski w Chorwacji

Kanał powstał na miejscu dawnej Doliny Limskiej, utworzonej przez rzekę Pazincica. W wyniku podniesienia się poziomu morza, słona woda zalała dawną dolinę rzeczną, tworząc obecny kanał. Rzeka Pazincica wpada zaś do Adriatyku przez Pazinską Jamę, znajdującej się blisko miasta Pazin.

Nazwa fiord wzięła się dzięki widokom jakie oferuje to miejsce, przywołujące na myśl norweskie fiordy. Ściany kanału wznoszą się bowiem nawet do 150 metrów nad lustro wody. Jednak to jedyny powód takiej nazwy, gdyż z polodowcowymi formacjami Kanał Limski nie ma nic wspólnego. Miłośnicy wspinaczki znajdą odpowiednie klify po północnej stronie, gdzie w okresie letnim fani tego ekstremalnego sportu odbywają codzienną wspinaczkę.

Zaś nazwa „limski” pochodzi od łacińskiego słowa „limes”, które oznacza granicę. To właśnie kanał rozgraniczał dwie prowincje starożytnego RzymuDalmację i Italię.

Jak już wspominaliśmy Limski Kanał ma około 10 km długości, a w najgłębszym miejscu osiąga 30 metrów. Woda nie jest tu aż tak słona, jak na otwartym morzu, gdyż są tu podwodne źródła słodkiej wody. Z racji specyficznych warunków zalew pełen jest ryb, a mieszkańcy hodują w nim ostrygi i małże. Wszystkie te przysmaki można skosztować w dwóch restauracjach na brzegu zatoki. Okolicę zamieszkuje wiele zwierząt, m.in. dziki, borsuki czy sarny. Spostrzegawczy turyści mogą wypatrzyć jastrzębia czy sowę.

Jaskinia Romualda zwana jaskinią piratów

Po południowej stronie kanału znajduje się jaskinia zwana Romualdo. W jaskini znaleziono szczątki niedźwiedzia jaskiniowego, lwa jaskiniowego, lamparta, wilka, lisa, niedźwiedzia brunatnego, hieny jaskiniowej, śnieżnego królika czy dzikich koni. Oprócz szczątków zwierząt, w jaskini znaleziono ślady świadczące o tym, że zamieszkiwał ją prehistoryczny człowiek. Wykopano kilka narzędzi używanych przez paleolitycznego myśliwego. Szczególnie ważnym odkryciem są zęby trzonowe, które stanowią najstarsze znalezisko prehistorycznego człowieka odkryte na Istrii. Jaskinia została nazwana na cześć świętego Romualda, który spędził w niej kilka lat, około 1000 roku, żyjąc jako pustelnik. Jego działalność na Istrii wiąże się z założeniem klasztoru, benedyktyńskiego opactwa św. Michała (sv. Mihovil). Ruiny klasztoru można zobaczyć na północnym brzegu zatoki.

W innej legendzie jaskinia nosi nazwę Pirate Cave od pirata Henry’ego Morgana. Henry Morgan urodził się w 1635 roku w Walii. Zdobył dużo bogactwa, plądrując Kubę, Kartaginę czy Granadę. Jednak w pewnym momencie swojego życia wywołał gniew Anglików i Hiszpanów i musiał ukryć się przed nimi w jaskiniach Kanału Limskiego. Sąsiednia wioska Mrgani jest uważana za osadę jego potomków.

Wycieczki do Kanału Limskiego

Najłatwiejszym i najprzyjemniejszym sposobem na zwiedzenie Kanału Limskiego jest rejs statkiem wycieczkowym. Takie statki kursują z Rovinj, Vrsaru, Poreca i innych nadmorskich miast Istrii. Bardzo często też takie rejsy można wykupić bezpośrednio na kempingach. Zwykle są to wycieczki całodniowe. Statki wyruszają w godzinach przedpołudniowych, a wyżywienie w postaci obiadu serwowane jest na łodzi lub w restauracji po darciu do Kanału. Zawsze jest czas na popływanie, spacer po okolicy i błogi wypoczynek. Często w czasie rejsu turystom towarzyszy przewodnik, który opowiada o Kanale, okolicy i historii regionu. Taka całodniowa wycieczka z wyżywieniem z Puli to koszt około 250 – 300 kun, dzieci zwykle połowę taniej. Rejsy można wykupić będąc już na wakacjach lub zaplanować wcześniej i wykupić bilety przez internet. My akurat płynęliśmy z Rovinj i trafiliśmy na ekipę ze starym wilkiem morskim, który chodził po pokładzie i częstował wszystkich rakiją   

Dojazd samochodem do Kanału Limskiego

Kanał Limski znajduje się na północ od Rovinj, w odległości 20 minut jazdy autem. Z drogi D75 należy skręcić w kierunku  na Limski Kanał. Kilkukilometrowa droga jest dość wąska, ale nie jest niebezpieczna. Na jej końcu znajduje się parking, restauracja i przystań.

Więcej zdjęć z Kanału Limskiego. Zobaczcie jak tu ładnie 🙂 

Najlepsze campingi na Istrii

Wakacje 2020 – wakacyjny gotowiec. Istria.

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Chorwacka Istria to jeden z najpopularniejszych kierunków zagranicznych wakacji organizowanych na własną rękę przez Polaków. Istria kusi błękitnym morzem, uroczymi miasteczkami, gwarantowaną pogodą i pyszną kuchnią. Do tego położona jest 1000 km od południowych granic Polski, więc w zasięgu kilkunastu godzin jazdy samochodem. Dziś przyjrzymy się temu co warto zwiedzić w tym chorwackim regionie i ile kosztują tu wakacje na campingu w 2020 roku.

Metro w Budapeszcie

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Metro w Budapeszcie

Podróżowanie metrem po Budapeszcie to czysta przyjemność. Metro w Budapeszcie jest szybkie, punktualne i czyste. Do tego ma długą historię, która warto poznać.

Metro w Budapeszcie

Metro w Budapeszcie jest najstarszym metrem na terenie kontynentalnej Europy. Niewiele starsze od niego jest tylko metro w Londynie. Pierwsza linię otwarto w 1896 roku! To linia żółta, która łaczy Vörösmarty tér z Mexikói út i umiejscowiona jest wyłącznie po stronie Pesztu, przez co nie przecina Dunaju. Warto się nią przejechać, gdyż odrestaurowane stacje zachowały swój pierwotny charakter i można się tu poczuć jak u schyłku XIX wieku. My wybraliśmy się na przejażdżkę z głównej stacji budapesztańskiego metra, gdzie krzyżują się 3 linie – z Deak Ferenc tér , a dotarliśmy linią żółtą na Hösök tere, gdzie znajduje się Plac Bohaterów, jedno z ważnych miejsc w mieście.

Na kolejne linie metra Budapeszt czekał blisko 100 lat, gdyż kolejne połączenia utworzono w 1970 roku. Obecnie w Budapeszcie działają 4 linie metra, a ostania – najdłuższa i najnowocześniejsza otwarta została w 2014 roku.

Metro ma łącznie 52 stacje i blisko 40 km torów. Łączy najważniejsze punkty miasta i dlatego kapitalnie nadaje się jako środek transportu w czasie zwiedzania.

Pociągi kursują od 4-5 rano do 23-24 godziny. Są jednak dni, kiedy metro zamykane jest o godz. 16. My tak trafiliśmy w Wigilię, kiedy to stacje od popołudnia były już zamknięte, więc jeśli zwiedzacie Budapeszt w czasie świąt to sprawdźcie wcześniej do które godziny działa komunikacja.

Ceny biletów – metro w Budapeszcie 2020

Opcji biletów na metro i pozostałe środki komunikacji jest sporo. Warto przeliczyć i przekalkulować różne opcje.

Jeśli przyjeżdżacie do stolicy Węgier na kilka dni i planujecie mieszkać daleko od centrum, co będzie się wiązało z dużą liczbą przesiadek i środków transportu z których będziecie korzystać, to warto zastanowić się nad zakupem Budapest Travel Card – 24 lub 72 godzinnej, które dają Wam nieograniczoną możliwość korzystania z komunikacji miejskiej przez 24 lub 72 godziny. Kosztuję odpowiednio 1650 forintów lub 4150 forintów. Inną ciekawa opcją sa tzw. bilety grupowe dla max. 5 osób, które podróżują razem – taka 24 godzinna karta kosztuje 3300 forintów.

Jeśli planujecie dużo jeździć i dużo zwiedzać obiektów płatnych to sprawdźcie ofertę Budapest Card – to karta, która zawiera w sobie bilet na komunikację, bezpłatną podróż zabytkowym tramwajem wzdłuż Dunaju, zniżki do muzeów i łaźni termalnych. Szczegóły na stronie Budapest.info – klik TUTAJ

Są też oczywiście bilety na jednorazowe przejazdy – koszt to 350 forintów. My mieszkaliśmy blisko centrum, więc skorzystaliśmy z opcji zakupu bloku 10 biletów za 3000 HUF. Bilety kupiliśmy na stacji metra w biletomacie, otwarte były również okienka, gdzie można było wykupić odpowiednią dla siebie opcję.

Mapa metra w Budapeszcie

Mapa jest prosta i przejrzysta, stacje dobrze oznakowane tylko czasem wymowa poszczególnych przystanków może sprawić trudność.

Noclegi w Budapeszcie

W wakacje wpadamy z wizytą do Budapesztu z campingów położonych nad BalatonemNapfeny, Fured czy ze Strand Holiday.

Zimą wybieramy noclegi w hotelu i korzystamy z promocyjnych ofert na Booking.com 🙂

Przewodnik „Cool camping for Kids” do pobrania za darmo

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Już jest! Nasz nowy przewodnik Rodzinne wakacje na kempingu „Cool camping for kids” poświęcony w 100% wakacjom z dziećmi!