Metro w Londynie – bilety, ceny, informacje praktyczne

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Strona główna > Podróże > Wielka Brytania > Londyn > Metro

Metro w Londynie

Sample Text

Wybieracie się do stolicy Wielkiej Brytanii? Szukacie informacji o biletach na metro w Londynie? Dobrze trafiliście. Podpowiemy Wam jak sprawnie poruszać się po mieście i jaki bilet kupić. Zwrócimy też  uwagę na istotne kwestie związane z zasadami korzystania z komunikacji miejskiej.

campingi

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Bagażniki dachowe – przewóz nart

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Bagażniki dachowe – przewóz nart

Planujecie wybrać się na szusowanie, gdy tylko będą panować sprzyjające warunki w górach? Zastanawiacie jak przewieźć swój sprzęt bezpiecznie? Dziś podpowiemy Wam z własnego doświadczenia jak najlepiej zaplanować przewóz nart.

Przewóz nart – bagażniki

Gdy zaczynaliśmy naszą przygodę z nartami to sprzęt woziliśmy w aucie. Składaliśmy środkową część tylnej kanapy i narty zapakowane w pokrowce wystawały z bagażnika do auta. Dodatkowo zabezpieczaliśmy je siatką. Ale i tak nie było to ani bezpieczne, ani wygodne. Dlatego zaczęliśmy rozglądać się za innym rozwiązaniem. Oto co wygrzebaliśmy:

  • Bagażniki narciarskie to pomysł jak przewieźć sprzęt na dachu samochodu. Bagażnik narciarski montuje się na belkach dachowych, zamontowanych na relingach czy specjalnych uchwytach. Pozwalają na przewożenie od 4 do 6 par nart lub kilku desek do snowboardu. Narty powinny być zamontowane tyłem do kierunku jazdy, dzięki temu stanowią mniejszy opór. Jest to fajne rozwiązanie  raczej na krótkie trasy. Podczas przejazdu narty dodatkowo się niszczą i brudzą, więc powinny być zapakowane w pokrowce. Jednak wizja brudnych i mokrych pokrowców czy nart spowodowała, że szukaliśmy innych opcji.
  • Bagażnik magnetyczny to cudo montowane do dachu na wielkie przylepce. Montując taki bagażnik należy bardzo dokładnie wyczyścić powierzchnię dachu, gdyż nawet drobne zabrudzenia mogą spowodować, że bagażnik nie będzie się stabilnie trzymał. Choć to najtańsza opcja, to jednak z obawy przed niekontrolowanym odczepieniem się bagażnika spowodowały, że ta opcja zdecydowanie odpadła.
  • Box dachowy zwany popularnie trumną. To zdecydowanie nasz numer jeden! Nie dość, że wykorzystujemy go podczas wyjazdów przez cały rok, to pozwala nam bezpiecznie zapakować narty, kaski, ubrania czy buty, pozostawiając wciąż wolny bagażnik w samochodzie. Jedyne co warto dokupić to pasy mocujące narty w boksie. W przeciwnym razie będą Wam latać po całym bagażniku, okropnie przy tym hałasując i niepotrzebnie się niszcząc. 

Wybór teraz zależy do Was. Pamiętajcie by jechać z zamontowanymi nartami bezpiecznie nie tylko dla siebie, ale i innych uczestników ruchu drogowego. Szerokiej drogi i miłego szusowania!

Co zjeść w Czechach?

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Strona główna > Podróże > Czechy > Co zjeść w Czechach?

Co zjeść w Czechach?

Czechy to ciekawy kraj, w którym jest wiele do zobaczenia i tyle samo do spróbowania. Dziś przygotowaliśmy listę naszych ulubionych, czeskich potraw. Sprawdźcie co zjeść w Czechach!

Aromatyczne zupy w Czechach

Gęsta gulaszowa czy genialnie przyprawiona ziemniaczana to zupy, które warto zamówić na początek. Z tych oryginalnych polecamy pivni polewkę, czyli zupę piwną. W jej skład wchodzi śmietana, żółtka i cynamon. Spróbujcie koniecznie!

Smażony ser – danie obowiązkowe

Na drugie danie możecie wybrać smażony ser.  To jedno z wielu dań kuchni czeskiej. Kojarzy nam się z czeskimi schroniskami w Karkonoszach/  Ser obtaczany jest bułką tartą i smażony na oleju. Czesi zazwyczaj podają go z frytkami oraz sosem ziołowo-majonezowym. Jest to pyszne, sycące i niestety dość mocno kaloryczne danie!

Pieczeń wieprzowa

Czesi lubują się w mięsie. W menu króluje wołowina i wieprzowina. Do sztandarowych dań kuchni czeskiej należy aromatyczna pieczeń wieprzowa, otoczona w ziołach i czosnku.  Podawana jest zazwyczaj z czerwoną kapustą oraz ziemniaczanymi knedlami. W menu znajdziecie ją pod nazwą Vepno z knedlo i zelo.

Knedliki

Królowie czeskich stołów. Knedliki z owocami można jeść zarówno na obiad jak i deser. Do wyboru są zazwyczaj ze śliwkami, truskawkami, morelami, podawane z cukrem pudrem, masłem, twarogiem lub czekoladą. Aż ślinka leci.
Inne wydanie knedlików to danie na słono. Myślimy tu o bramborovych knedlikach, czyli knedlach zrobionych z ziemniaków.  Podawane są zwykle z wspomnianą wyżej pieczenią czy innymi mięsami w sosach.

Wołowina na różne sposoby

Tak jak wspominaliśmy, w kuchni czeskiej sporo jest wołowiny. Bardzo często podaje się ją jako stek, gulasz lub serwuje z przeróżnymi sosami i oczywiście knedlikami. Sztandarową potrawą jest polędwica wołowa w sosie śmietanowym, do którego dodaje się warzywa, zioła i cytrynę.

Czeski deser

Jednym z popularnych ciast jest Marlenka – ciasto miodowe przełożone masą budyniową.  Pycha! My możemy wciągnąć całą blaszkę. Smak dzieciństwa przypomną Wam Lentylki i czekolada Studentska.

Czeskie piwo

A co byście nie zjedli to musicie popić czeskim piwem. Nasi południowi sąsiedzi słyną z ważenia i picia tego trunku. Piwo, najlepiej beczkowe, musi mieć grubą piankę. Za profanację uważa się grzańce czy piwo z sokiem. Do najsłynniejszych browarów należy Pilsner Urquell, Budweiser czy nasz ulubiony Velkopopovicky Kozel. 

To nasza lista ulubionych przysmaków zza południowej granicy. Mamy nadzieję, że podpowiedzieliśmy co zjeść w Czechach. Życzymy Wam smacznego wypadu!

Jaskinia Postojna w Słowenii

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Strona główna > Podróże > Słowenia > Jaskinia Postojna

Jaskinia Postojna – cud Słowenii

Jaskinia Postojna to miejsce, które warto odwiedzić . Na nas wywarła olbrzymie wrażenie i Wam również się powinna się spodobać 🙂 

Jaskinia Postojna – dojazd i parking

Jaskinia Postojna leży na obrzeżach miasta Postojna, 9 km od Zamku Predjama i 55 km od Lublany. Słoweńska nazwa to Postojnska jama. Jest to jedna z najczęściej odwiedzanych jaskiń w Europie. Zjazd z autostrady i dojazd do jaskini jest bardzo dobrze oznaczony. Na miejscu dostępne są ogromne parkingi, płatne 5 euro za cały dzień.

Jaskinia Postojna – zwiedzanie i praktyczne wskazówki

Jaskinia ma około 24 km długości, ale turystom udostępniona jest trasa obejmująca tylko 5 km korytarzy. Nie przerażajcie się jednak, znaczną część trasy – około 3,5 kilometra pokonuje się podziemnym pociągiem. To pociąg z dwuosobowymi ławkami, który dość szybko zasuwa przez jaskiniowe tunele.

Jaskinię można zwiedzać tylko z przewodnikiem. Przed wejściem do jaskini przewodnicy dzielą turystów  na grupy językowe. Niestety nie ma przewodników, którzy mówią po polsku, ale za to jest audioguide w naszym języku. Gdy będziecie wchodzić do jaskini będą Wam robione zdjęcia, które później możecie zakupić wychodząc z jaskini. Ot taka pamiątka. Jak Wam zależy to uśmiechnijcie do fotografa przy wejściu 🙂

Do jaskini radzimy się ciepło ubrać, ponieważ jest tam około 8 stopni C,  a zwiedzanie trwa około półtorej godziny. Jeśli zapomnicie zabrać bluz czy kurtek, to przy wejściu możecie pożyczyć płaszcze. 

Podczas przejażdżki kolejką na pewno zobaczycie salę z wielkim i pięknym żyrandolem. Jest to jedna z wielu atrakcji tego miejsca. Podczas jazdy będziecie mogli podziwiać oświetlone i ciekawe formacje w jaskini. Trzeba uważać na głowę, bo w niektórych miejscach jest naprawdę nisko. Gdy już zejdziecie z kolejki będziecie oprowadzani przez przewodnika pojaskiniowych komnatach. Komnaty są bardzo długie, jednak rozpoznacie je po zmieniających się kolorach.

Odwiedzicie komnatę szarą gdzie występuje magnez, pomarańczową z miedzi z domieszką żelaza czy białą z kalcytu. Tu też jest wisienka na torcie, czyli najpiękniejszy stalagmit będący jednym z symboli jaskini Postojnej. Nazwano go “Brillant” i na tą nazwę zasługuje. Jest idealnie biały i ma piękną formę.

Odmieniec jaskiniowy w Postojnej

Gdy wyjdziecie z ostatniej komnaty dojdziecie do miejsca gdzie spotkacie drugi symbol jaskini. Jest to Odmieniec Jaskiniowy, czyli ślepy płaz, który ma spowolniony metabolizm i je raz na 10 lat! Ciekawie też wygląda. Jak łysy, ślepy szczurek  Przed jaskinią można sobie zakupić takiego odmieńca w formie magnesu lub pluszaka.

Gdy już zobaczycie słynnego mieszkańca Postojnej Jamy oznaczać to będzie koniec wycieczki. Wsiadacie znów do wagoników, które będą na Was czekać w widocznym miejscu, przy toaletach. Zabiorą Was jw drogę powrotną inną trasą, ale nadal będziecie mogli podziwiać piękno jaskini i komnatę z żyrandolem. 

Uwaga dla fotografów. Nie ma sensu zabierać statywu, chyba, że takiego na 1 nodze. Przewodnik tak szybko prowadzi grupę, że nie ma czasu na rozkładanie sprzętu.

Historia Jaskini

Jaskinię udostępniono dla zwiedzających w XIX wieku. Początkowo jaskinia była oświetlana przez świece i pochodnie, a zwiedzanie jej odbywało się pieszo.  W 1818 roku jaskinię zwiedzał cesarz Austrii Franciszek II wraz z żoną Karoliną Augustą.  Do wizyty tej przygotowano oświetlenie jaskini na długości ok. 300 metrów.  W 1872 roku położono tory na których znajdowały się dwuosobowe wózki. Przewodnik pchał wózek z turystami dwa kilometry przez jaskinię. Później rozbudowywano tory oraz zakupiono lokomotywy, które ciągnęły wagony. W 1884 r. po raz pierwszy w jaskini zaświeciły światła elektryczne. W ten sposób Jaskinia Postojna stała się jednym z pionierów elektryki. Światła świeciły tam 6 lat szybciej niż zamontowane oświetlenie na ulicach Lublany i wielu innych europejskich stolic. Do 1957 roku lokomotywy były benzynowe, co powodowało, że spaliny znacznie ograniczały widoczność w jaskini. Później lokomotywy spalinowe zastąpiono elektrycznymi. W 1964 roku otwarto dwutorową linię kolejową, która do dziś pozwala na ciągły transport dużej ilości turystów.

Jaskinia Postojna – bilety wstępu

Bilety możecie zakupić on-line. Podaje się konkretną datę i godzinę. I wszystko byłoby super, gdyby nie to, że kupując bilet on-line i tak musicie swoje odstać w kolejce po bilet papierowy! My się najedliśmy sporo nerwów, bo przybyliśmy do jaskini 15 minut przed wykupioną godziną, a w kolejce staliśmy pół godziny! Na szczęście nie było problemów z otrzymaniem biletów na późniejszą godzinę. Więc jeśli kupicie bilety to od razu po przyjechaniu na miejsce udajcie się do punktu biletowego. Możecie spróbować dostać się do okienka dedykowanego biletom on-line, chociaż podczas naszej wizyty było nieczynne. Bilet wstępu dla osoby dorosłej to koszt 27,90 euro, dla dzieci 6-15 lat 16 euro, a maluchy do 5 lat wchodzą za 1 euro. Warto kupić bilety łączone z Zamkiem Predjama. Koniecznie zobaczcie dlaczego warto wstąpić do zamku:

Jaskinia Postojna – noclegi

My zwiedzaliśmy Jaskinię, wypoczywając na campingu Adria, położonym na wybrzeżu, około godziny jazdy od Jaskini. To świetna baza wypadowa do zwiedzania Słowenii i jednocześnie genialna miejscówka na wakacje. Możecie wynająć tu domek wakacyjny lub parcelę pod przyczepę, kampera lub namiot. Na campingu Adria jest sporo atrakcji dla dzieci i dorosłych – baseny, świetna plaża, boiska, park dmuchańców, place zabaw, mini golf czy kręgielnia. 

Jeśli wolicie noclegi w hotelu to zerknijcie na promocyjne oferty na Booking.com 🙂

Najlepsze campingi w Słowenii

Bibione

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Bibione we Włoszech

Bibione to typowa wakacyjna miejscowość mieszcząca się na wybrzeżu Morza Adriatyckiego. Jeśli chcecie poleniuchować, cieszyć się z morza, wieczorami pójść na spacer po deptaku czy poszaleć w lunaparku to miejsce dla Ciebie.

Bibione – plaża

W tym regionie plaże są duże, zadbane, zagospodarowane i piaszczyste. Nam przypadł do gustu miękki piasek  W wodzie jest dużo muszli, które z chęcią zbierają starsi i młodsi. Sporo plaż jest hotelowych i dostępnych tylko dla gości. Najlepiej skorzystać z publicznej plaży. Bardzo często plaże publiczne mają serwisy plażowe – za leżaki i parasole trzeba zapłacić i to dość sporo. W sezonie za dwa leżaki i parasol kasują około 25 euro. Na takiej plaży z serwisem nie możecie rozłożyć się na własnym kocu. Musicie poszukać plaży publicznej nie zagospodarowanej, gdzie spokojnie możecie wyłożyć swoje plażowe klamoty.  Na jednej z bibiońskich plaż znajduje się latarnia morska. Jeśli dzień nie jest zbyt upalny można wybrać się tam na spacer. Prowadzi do niej bowiem ścieżka rowerowa i rekreacyjna.

Deptak dla spacerowiczów

Wszelkie miejsca gdzie można wydać chociaż trochę euro znajduje się przy głównym deptaku. Znajdziecie tu restauracje, lodziarnie, kafejki, sklepy z pamiątkami, ciuchami, butami, biżuterią, sklepy spożywczy czy wypożyczalnie rowerów i skuterów.

Czterokołowy rower polecamy! Sami się jednym wybraliśmy na wycieczkę. Trochę skrzypiał, ale było warto  Uważajcie tylko pod górkę, bo my narobiliśmy sobie wstydu, kiedy nie dawaliśmy radę podjechać pod wzniesienie.

Bibione atrakcje czyli Lunapark i szalona zabawa

Jeśli chodzi o atrakcje to największą frajdę, oprócz morza, sprawi z pewnością lunapark, położony przy centrum Bibione. Przy wesołym miasteczku znajduje się duży parking, gdzie można zostawić samochód. Wejście do Lunaparku jest bezpłatne. Możecie wtedy podejrzeć jak inni się dobrze bawią. Za każdą atrakcję trzeba zapłacić osobno, w kasie danej atrakcji, co tanie nie jest. Średnio bilet na kolejkę czy karuzelę kosztuje około 5 – 8 euro. Wesołe miasteczko nie jest jednak wielkich rozmiarów i jest ciut leciwe. Wieczorem sprawie jednak fajne wrażenie, kiedy wszystko się świeci. Jeśli natomiast wolicie naprawdę poszaleć to warto pomyśleć o wycieczce do Gardalandu. Więcej o tym parku pisaliśmy TUTAJ.

Parco Naturale Val Grande

Kiedy będziecie mieli już dosyć tłumów i plażowania to warto pamiętać, że w północnej części Bibione znajduje się laguna, gdzie woda nie jest już tak bardzo słona. Występują tam rzadko spotykane gatunki ryb, więc to mekka wędkarzy. W porcie rybackim można umówić się na wycieczkę łodzią po lagunie z przewodnikiem. 

Bibione czy warto?

Jeśli szukacie miejsca do poleniuchowania, nacieszenia się morzem, plażą i włoskim słońcem, to Bibione będzie ok 🙂 Jeśli lubicie atrakcje, zabytki i zwiedzanie, to możecie się tu wynudzić. Warto wybrać się wtedy na wycieczkę np. do Wenecji. Zobacz praktyczne wskazówki jak poruszać się po Wenecji, gdzie zaparkować, jakie zabytki koniecznie zwiedzić i jak to wszystko zrobić bez marudzenia.

Noclegi w Bibione

My wpadamy do Bibione w czasie kempingowych wakacji na Lido di Jesolo.

Jeśli wolicie noclegi w hotelu to zerknijcie na promocyjne oferty na Booking.com 🙂

Najlepsze campingi w okolicy Wenecji

Bagażniki rowerowe. Jak transportować rowery?

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Strona główna > Campingi > Porady praktyczne > Transport rowerów

Bagażniki rowerowe. Jak transportować rowery?

Jedziecie na wycieczkę, wakacje czy na kemping i chcecie wziąć ze sobą rowery ? Super pomysł!  Pytanie tylko w jaki sposób je przewieźć. Przedstawiamy Wam kilka rozwiązań. Bagażniki rowerowe dzielą się na kilka typów. Przedstawimy ich zalety i wady, a wybór zostawiamy Wam.

Przewóz rowerów w bagażniku samochodu

Pierwsze rozwiązanie, które przychodzi na myśl to przewożenie roweru w bagażniku. Rowery wtedy są bezpiecznie schowane i można spokojnie je przewozić. Jazda z rowerami w bagażniku nie generuje dodatkowego oporu powietrza, a samochód ma normalne wymiary. Dodatkowym plusem jest fakt, że nie będziemy musieli kupować dodatkowego bagażnika specjalnie dla rowerów. Jak są plusy to muszą być też i minusy. Pierwszym minusem jest to że rowery zazwyczaj trzeba rozłożyć na części i dopiero potem umieścić je w aucie. W samochodzie natomiast trzeba złożyć siedzenia, aby rowery się zmieściły. Co w przypadku podróżowania z rodziną odpada. Przydatny też jest pokrowiec, jeśli nie chcemy sobie ubrudzić wnętrza pojazdu albo po prostu myć rowery za każdym razem. Rowery muszą być odpowiednio ułożone i zabezpieczone. Gdy tego nie zrobimy  i wsadzimy je luzem, nie tylko mogą się poniszczyć, ale podczas gwałtownego hamowania mogą zrobić krzywdę pasażerom. No i największy minus to brak miejsca na jakiekolwiek inne bagaże. 

Bagażniki rowerowe na dach samochodu

Następnym dość popularnym rozwiązaniem jest przewożenie rowerów na dachu samochodu. Żeby tak przewozić rowery trzeba posiadać relingi, odpowiednio zamontować dwie belki oraz uchwyty na rowery. Warto zainwestować w dobre uchwyty, gdyż na rowery podczas jazdy będzie oddziaływać odpór oraz podmuchy powietrza. Uchwyty muszą zabezpieczyć rowery, by nie pofrunęły z dachu auta i nie zrobiły komuś jadącemu za nami krzywdy. Wadami takiego rozwiązania jest konieczność zachowania bezpiecznej prędkości, większe spalanie, a kierowca jest bardziej narażony na utratę kontroli przy mocnych porywach wiatru niż bez rowerów na dachu. Inną ważną kwestią jest włożenie rowerów na dach. To zdecydowanie rozwiazanie dla silnych i wysokich osób.  Warto również pamiętać by nie wjeżdżać z takimi rowerami do garaży podziemnych i innych tego typu zabudowanych miejsc, bo nie dość, że rozwalimy rowery to uszkodzimy też samochód. Inną kwestią są rozpłaszczone owady, które wpadną na rowery podczas jazdy.  Podczas szybkiej jazdy z rowerami na dachu w samochodzie zazwyczaj robi się głośno. Zaletą takiego przewozu rowerów jest to że nie blokują one dostępu do bagażnika, nie porysują samochodu, kierowca ma dobrą widoczność z tyłu, a na belkach można później zamontować np. boks czy uchwyty na narty.

Bagażnik rowerowy na hak

Bagażniki rowerowe to przede wszystkim opcja  dla samochodów, które posiadają hak i dla suv’ów. Na hak montowana jest specjalna platforma, na którą są umieszczane i przypinane rowery. Jest to jedna z najbezpieczniejszych opcji przewozów rowerów. W dodatku nie rysuje samochodu, nie stawia dużego oporu powietrza, pozwala szybko zamontować rowery. Wadą jest przede wszystkim to że taki bagażnik jest drogi, zasłania światła i tablicę rejestracyjną, w związku z czym trzeba wyrobić trzecią tablicę i umieścić ją na platformie. Bagażnik musi też mieć swoje oświetlenie, które  trzeba wpiąć w instalację elektryczną auta. Dodatkowym minusem jest to, że kierowca ma ograniczone pole widzenia z tyłu. Sam zakup bagażnika również nie jest tani. Platforma może również zaburzać czujniki parkowania, więc jeśli ktoś głównie na nich opiera swoje umiejętności parkowania to lepiej, żeby przemyślał dobrze zakup tego rodzaju bagażnika. Dodatkowo trzeba pamiętać, że samochód z bagażnikiem jest dłuższy, co może sprawiać kłopoty przy manewrach.

Bagażnik rowerowy na klapę

Istnieje również możliwość zamontowania bagażnika na tylnej klapie, ale nie jest to najbardziej polecane rozwiązanie. Na początek musicie sprawdzić czy na Wasz samochód można taki bagażnik zamontować, ponieważ nie na każde auto nadaje się do montażu takich uchwytów. Istnieje ryzyko porysowania, a co najgorsze wgniecenia klapy.  Taki bagażnik zwiększa też spalanie, ogranicza widoczność kierowcy i jest czasami ciężki do zamontowania. Nie mówiąc o tym, że czasem ciężko się dostać do bagażnika, gdy rowery są już zamontowane. Plusem takiego rozwiązania jest to, że nie trzeba też inwestować w dodatkowe elementy potrzebne do zamontowanie takie jak hak czy belki. Zdecydowanie mniejszy jest też opór powietrza niż przy bagażniku dachowym, a co za tym idzie lepsze spalanie.

Istnieje również możliwość zamontowania bagażnika na tylnej klapie, ale nie jest to najbardziej polecane rozwiązanie. Na początek musicie sprawdzić czy na Wasz samochód można taki bagażnik zamontować, ponieważ nie na każde auto nadaje się do montażu takich uchwytów. Istnieje ryzyko porysowania, a co najgorsze wgniecenia klapy.  Taki bagażnik zwiększa też spalanie, ogranicza widoczność kierowcy i jest czasami ciężki do zamontowania. Nie mówiąc o tym, że czasem ciężko się dostać do bagażnika, gdy rowery są już zamontowane. Plusem takiego rozwiązania jest to, że nie trzeba też inwestować w dodatkowe elementy potrzebne do zamontowanie takie jak hak czy belki. Zdecydowanie mniejszy jest też opór powietrza niż przy bagażniku dachowym, a co za tym idzie lepsze spalanie.

Przyczepka samochodowa

To co wiecie już jaki będzie Wasz nowy bagażnik? Mamy nadzieję, że pomogliśmy.

Sposoby na zmęczenie za kierownicą

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Strona główna > Campingi > Porady praktyczne > Sposoby na zmęczenie za kierownicą

Sposoby na zmęczenie za kierownicą

Podczas naszych podróży za kółkiem spędzamy wiele czasu. Czasem zmęczenie daje nam się we znaki.  Mając świadomość, że zmęczenie za kierownicą może się skończyć źle, dlatego stosujemy sprawdzone triki, które pomagają się pozbyć uczucia zmęczenia i roztargnienia. Podamy Wam parę prostych wskazówek.

Pierwsza zasada to “gęba nam się nie zamyka”.  Jeśli jedziecie z pasażerem mówcie do niego. Gdy mówimy ciężej nam zasnąć. A jak już zmęczymy rodzinkę i wszyscy usną to wtedy… śpiewamy! Nawet nie potrafimy policzyć ile nocnych koncertów sobie zafundowaliśmy. Najlepiej się sprawdza muzyka rockowa i pop. Natomiast gdy nie przepadacie za śpiewaniem, włączcie radio albo posłuchajcie ciekawego audiobooka.

Włączcie klimatyzację albo otwórzcie na chwilę szybę. Chłodniejsze i świeże powietrze lepiej działa na nasz mózg. Ciepło bardziej nas usypia. Dlatego podróżując nocą, zawsze mamy w pogotowiu koce dla śpiącej części podróżników. Kierowca podkręca klimę, a reszta chrapie opatulona.

Kawa lub cola na pobudzenie

Kawa, cola lub energetyk. Czyli klasyka. Ogólnie rzecz biorąc kofeina i cukier pobudza organizm i dlatego zwykle podwójne espresso pomaga. Jeśli jednak wypiliście już wcześniej parę napoi i nadal czujecie senność, to nie ma sensu się więcej podtruwać. Za to coś słodkiego można przegryźć. Świetnie się sprawdza czekolada.

Jeśli macie gumę do żucia warto z niej skorzystać, nawet przy świeżym oddechu .Żucie również wpływa na pobudzenie naszego organizmu. Za kierownicą na pewno nam nie zaszkodzi.

Przerwa w podróży

Zróbcie sobie przerwę. Nie ma sensu jechać ledwo żywym i być zagrożeniem na trasie dla siebie i innych. Przerwa powinna pomóc. Wyjście na dwór, krótki spacer, zmiana otoczenia, ćwiczenia czy skorzystanie z toalety. Warto ochlapać sobie twarz zimną wodą.

Zmień pozycję fotela, tak by była bardziej wyprostowana, a nie leżąca. Jeśli nie jesteście w stanie tego zrobić powróćcie do ćwiczeń.  Są to specjalne i proste ćwiczenia, które nie przeszkodzą Wam w prowadzeniu samochodu. Podamy Wam przykłady:

  • trzymajcie mocno kierownicę, rozluźnijcie ramiona i kolistym ruchem poruszaj barkami do tyłu. Zmniejszycie w ten sposób napięcie mięśni karku i jednocześnie zwiększycie dopływ krwi do mózgu. Powtórzcie ćwiczenie 15 razy.
  • unieście ramiona w górę i nabierajcie w tym samym czasie głęboko powietrza. Wytrzymajcie  tak  3 sekundy i powoli opuśćcie ramiona, jednocześnie wypuszczając powietrze. Zwiększycie wtedy dopływ tlenu do mózgu, co powinno pobudzić Wasz mózg. Tylko nie puszczajcie kierownicy!

Jeśli to Wam nie pomogło na zmęczenie za kierownicą to musicie zrobić sobie krótką drzemkę, która zregeneruje Wasz organizm. 15//20 minut zazwyczaj wystarcza człowiekowi na pozbieranie sił i regeneracje. My polecamy godzinną drzemkę, albo i dłuższe jeśli czujecie, że tego potrzebujecie. Przez to stracicie trochę czasu, ale możecie za to nie stracić życia lub komuś go nie odebrać. Nie warto ryzykować!  Gdy tylko czujecie, że nie dacie rady nie ryzykujcie, bo naprawdę nie warto.

Życzymy bezpiecznych podróży, bez oznak zmęczenia za kierownicą!

Koper – miasto w Słowenii

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Koper w Słowenii

Słowenia to niewielkie państwo, ale posiadające większość atrakcji turystycznych potrzebnych turystom. Ma góry i to nie byle jakie, bo Alpy! Posiada jeziora, chociażby takie piękne jak Bled. Może pochwalić się uroczymi miastami – Lublanę trzeba zobaczyć!  I ma też dostęp do morza, o czym nie wszyscy wiedzą. Słoweńskie wybrzeże ma bowiem niecałe 50 km długości. Ale da się tu znaleźć perełki  Właśnie do takiej jednej Was dzisiaj porywamy! Poznajcie Koper.

Koper w Słowenii

Koper w tym przypadku to nie roślina, a portowe miasto, które posiada swoją duszę i pamięta stare dzieje, gdy stałym lądem jeszcze nie było, tylko… kozią wyspą.  Koper zamieszkiwany był od połowy drugiego tysiąclecia p.n.e. co czyni go to jednym z najstarszych słoweńskich miast. Za czasów Rzymian nosił nazwę Capris, później jednak jego nazwa wielokrotnie się zmieniała.  Różne nazwy miasta mieszały się pomiędzy sobą, głównie jednak obracały się wokół dwóch słów: wyspa oraz kozy. Bizantyjska nazwa objęła te dwa warianty i powstała nazwa Insula Capraria co znaczy „kozia wyspa”.

Dlaczego wyspa, skoro Koper leży na kontynencie? Otóż Koper przez większość swojego istnienia był właśnie wyspą, a połączył się ze stałym lądem na skutek otaczających Koper solanek. Sól przez wieku była cennym skarbem miasta. Dopiero w XIX w. solanki były powoli opuszczane i w XX w. ostatecznie je porzucono, a następnie zasypano. To wszystko w rezultacie połączyło “kozią wyspę” z lądem.

Koper – promenada i spacer wzdłuż morza

Koper łączy w sobie nowoczesność z historią. Nie brakuje tu miejsc do zwiedzania. Najlepiej zacząć od promenady i kierować się w stronę starego miasta. Promenada prowadzi wzdłuż starego miasta wprost do nabrzeża. Od promenady odbiegają uliczki prowadzące do historycznej części miasta, jednak na początek proponujemy Wam dojść do morza.  Przy promenadzie znajduje się przystań dla łódek, motorówek i mniejszych jachtów. Z tej strony widok jest piękny, morze i wzniesienia spotykają się w jednym miejscu. Przy promenadzie pełno jest kwiatów, stoisk z pamiątkami oraz lodziarni. Tutaj po raz pierwszy spróbowaliśmy lodów o smaku Red Bulla. I rzeczywiście jeśli lubicie ten napój to musicie spróbować tych lodów, smakują dokładnie tak samo! Przy końcu promenady znajduje się zacienione przez drzewa miejsce z ławkami i placem zabaw dla dzieci. Nie ma w tym miejscy plaży, jedynie betonowy chodnik z drabinkami do wody, skąd młodzież urządza sobie skoki do wody. Jednak nas nic by nie przekonało do tego rodzaju rozrywki, bo to… najbrzydsze miejsce w Koprze.

Port w Koprze

Tuż przy promenadzie znajduje się bowiem ogromny port. Niestety nie wygląda on uroczo   Olbrzymie statki, kontenery i dźwigi. Nic co oczy cieszy, chyba, że ktoś lubi takie widoki. Koper był kiedyś największym i najważniejszym portem na Adriatyku, dopiero później stracił swój status na rzecz Triestu. Nadal zostaje jednak jedynym portem w Słowenii. I faktycznie jest ogromny. 

Klimat włoskiego miasteczka i zabytki Kopru

Gdy zagłębicie w wąskie uliczki starego miasta poczujecie się w małym, włoskim miasteczku. Przez setki lat Koper był bowiem pod rządami Włoch. I widać to na każdym kroku. Sporo tu wyrzeźbionych lwów – symbolu Wenecji, domów w weneckim stylu i uroczych placów. Zobaczcie gdzie warto zajrzeć:

  • Plac Carpaccia nazwany został na cześć jednego z najsłynniejszych mieszkańców miasta, Vittore Carpaccio. Carpaccio był malarzem, żył w XV / XVI w i urodził się w Wenecji, chodź większość swojego życia spędził w Koprze. Przy placu stoi fioletowy i bardzo charakterystyczny „dom Carpaccio” .  Jak głosi legenda malarz mieszkał w tym domu, choć historycy twierdzą, że dom zamieszkiwał jego syn. Przy placu stoi również stary magazyn soli. Gdy przestał pełnić swoją rolę, odbywał się tu targ rybny.
  • Plac Tity to główny plac miasta i jeden z najpiękniejszych zakątków Kopru. Wokół placu skupione są największe zabytki miasta tj.  Pałac Pretoriański, dziś pełniący rolę ratusza miejskiego, katedra Wniebowzięcia NMP, pałac Armeria z XVI w., początkowo służący jako magazyn broni, a obok niego, Loggia, dawniej pełniąca funkcję miejsca spotkań. Za katedrą stoi Rotunda Jana Chrzciciela.
  • Plac Prešerena z jedną z najsłynniejszych atrakcji w Koprze czyli fontanną Da Ponte, która pełniła ważną funkcję, w czasie gdy miasto było jeszcze wyspą. Fontannę ufundowała w XVII wieku miejscowa rodzina. Czy coś Wam może przypomina ta fontanna? Może jakiś most? Jeśli tak to jesteście na dobrym tropie! Fontanna kształtem miała odwzorowywać most Rialto w Wenecji. Znowu kolejny znak, że w Koprze możecie się poczuć jak w Italii. Na placu znajduje się również kościół św. Nazariusza , patrona miasta oraz  brama miejska Muda. Kiedyś takich bram było w Koprze 12, a ona ocalała jako jedyna do dziś. 

Parking w Koprze

My skorzystaliśmy z parkingu na ulicy Pristaniska. To dość spory parking przy małym centrum handlowym. Znajduje się prawie przy promenadzie i starym mieście. Polecamy wybrać się do Kopru w weekend, bo wtedy parking jest darmowy 🙂

Koper świetnie nadaje się na popołudniowy spacer z rodzinką. Uliczki Starego Miasta zaś to idealna sceneria do gry w podchody! Zobaczcie zasady i znaki jakie używa się w tej zabawie na przykładzie naszej gry w chorwackim Trogirze.

Noclegi w Koprze

My wpadamy do Kopru w czasie pobytu na campingu Adria w Słowenii.

Jeśli wolicie noclegi w hotelu to zerknijcie na promocyjne oferty na Booking.com 🙂

Najlepsze campingi w Słowenii

Wakacje z psem na kempingu

Campingi w europie

Campingi
W europie

Podróże po europie

Podróże
Po Europie

Pomysły na zwiedzanie

Pomysły
Na zwiedzanie

Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie

Strona główna > Campingi > Porady praktyczne > Wakacje z psem na kempingu

Wakacje z psem na kempingu

Wiecie, że kempingi to kapitalne miejsca na wakacje z psem? Wiele ośrodków jest przyjaznych zwierzętom. Ale nim wyruszycie na wakacje, musicie odpowiednio przygotować się do podróży z kudłatym przyjacielem. Zobaczcie, na co koniecznie trzeba zwrócić uwagę. 

DOŁĄCZ DO NASZEJ GRUPY CAMPINGI W EUROPIE NA FACEBOOKU ????

Podróże z psem po Europie

Jeśli jedziecie z psem na wakacje do państwa członkowskiego Unii musicie się zaznajomić z przepisami, które obowiązują na terenie całej UE. Przede wszystkim wymagane jest, by zwierzę posiadało paszport, było zachipowane oraz zaszczepione przeciwko wściekliźnie.
Warto, by pies posiadał ważne świadectwo odrobaczenia i odpchlenia, wykaz aktualnych szczepień (nie tylko wścieklizna) oraz aktualne zaświadczenia weterynaryjne o stanie zdrowia zwierzęcia.  

Jeśli macie psa należącego do ras niebezpiecznych, to sprawdźcie czy nie ma zakazu wwiezienia takiego psa na terytorium państwa do którego zmierzacie oraz państw tranzytowych na Waszej trasie. Np. we Francji istnieje zakaz przywozu czy tranzytu psów, których rodowód nie jest znany, a z budowy przypominają pitbula czy mastifa. Sprawdźcie też wymogi kempingu. Wiele z nich bowiem, w trosce o bezpieczeństwo swoich klientów, wprowadza zakazy przebywania na terenie ośrodków zwierząt uznawanych za rasy niebezpieczne. Część krajów wymaga np. ubezpieczenia psa, w niektórych są obostrzenia odnośnie wyprowadzania psa przez dzieci. Praktycznie wszędzie pies musi być prowadzany na smyczy, a w przypadku większych ras, również w kagańcu.

Dokładnych informacji o przewozie psów na terenie Europy znajdziecie na stronie Głównego Inspektoratu Weterynarii.

Przewóz zwierząt autem, pociągiem i samolotem

Zwykle podróżujący, czworonożni kempingowicze przyjeżdżają na wakacje samochodami. Jeśli pies jest mały można go przewieźć w torbie, a jeśli duży –  to najwygodniej mu będzie w specjalnej klatce. Pies musi być zabezpieczony pasami lub siatką bezpieczeństwa. Trzeba pamiętać, by robić co pewien czas przerwy  tak, aby pies mógł wyjść na zewnątrz, załatwić się i napoić. Na rynku istnieją również firmy przewozowe dla zwierząt, które zawiozą Waszego psiaka gdzie chcecie.

Jeśli jedziecie z psem pociągiem lub autobusem, to zwierzę powinno być na smyczy i w kagańcu, albo znajdować się w torbie lub kontenerze dla zwierząt.  Zazwyczaj trzeba kupić dla psa dodatkowy bilet. Wszystko zależy od przewoźnika, dlatego radzimy się dokładnie upewnić w punkcie obsługi klienta co do możliwości i warunków transportu zwierzęcia.

Podróż samolotem jest już bardziej skomplikowana. Piska można przewozić na 3 sposoby w zależności od masy i wielkości. Zazwyczaj do 8 kg pies może podróżować w pojemniku na pokładzie samolotu. Większe zwierzę musi być umieszczone w luku bagażowym. Za przelot zwierzęcia oczywiście się płaci. Trzeba z psem przejść również odprawę, która zabiera trochę czasu, dlatego radzimy, by dotrzeć na lotnisko sporo przed odlotem. Zalecane jest nie dawać zwierzęciu kilka godzin przed wylotem jedzenia, a przed podróżą wyjść, by się załatwił. Jeśli pies jest bardzo zestresowany, lepiej wcześniej udać się do weterynarza, który może zalecić podanie środków uspokajających. Zwierzę powinno mieć przy sobie smycz oraz kaganiec. Pojemnik, w którym przewożone jest zwierzę w luku bagażowym musi spełniać wymogi określone przepisami Międzynarodowego Stowarzyszenia Transportu Lotniczego. Warto dokładnie sprawdzić które linie lotnicze pozwalają na przelot zwierzęcia oraz jakie dokumenty i wyposażenie jest wymagane. 

Pamiętajcie, że przejazd to dla psa duży stres, dlatego powinniście się nim dokładnie zająć i przygotować go do podróży. Jeśli czegoś nie dopatrzycie Wasz pupil może być nie wpuszczony do innego państwa.

Co zabrać ze sobą na wakacje z psem na kempingu?

Na kemping trzeba zabrać ze sobą miski dla psa, jedną na wodę, drugą na karmę. Obowiązkowo smycz i kaganiec. Jeśli pies ma swoją ulubioną karmę to radzimy zabrać ją ze sobą. Gdy sami mu coś przygotowujecie do jedzenia, powinniście go zacząć szybciej przyzwyczajać do takiej formy jedzenia jaką  będziecie stosować na miejscu. Przyda się też ulubiona zabawka psa, by umiliła mu wakacje. Nie zapomnijcie woreczków na psie kupy. Niezależnie od przepisów, nie zostawiajcie brudu po swoich pupilach.

Kempingi przyjazne psom

Na większości kempingów zwierzęta są mile widziane. Zawsze jednak przed przyjazdem upewnijcie się czy kemping wyraża zgodę na pobyt zwierzęcia na swoim terenie i w wybranym zakwaterowaniu. Niektóre kempingi zaś stworzyły dla czworonogów prawdziwy psi raj (kliknijcie na nazwę kempingu, by przeczytać o nim więcej) np.:

  • plaże dla psów – na większości kempingów położonych przy plaży, wyznaczone są odcinki dla czworonogów np. na campingu Zaton, Strasko czy Adria
  • baseny (!) tylko dla czworonogów np. camping Sanguli Salou w Hiszpanii czy Union Lido
  • miejsce do biegania z torem i przeszkodami np. Barricata
  • i hicior! lody dla psów – camping Rosapineta we Włoszech

Wakacje z psem to fajna sprawa. Na koniec życzymy wszystkim podróżnikom, dwu i cztero nożnym udanej i bezpiecznej podróży!