Strona główna > Podróże > Polska > Gdańsk > Fontanna Neptuna
Szum fal, krzyk mew, zapach gofrów i prażonej kukurydzy… Brzmi przyjemnie, prawda? Tak kojąco i wakacyjnie. Gdańsk, bo to on będzie gwiazdą dzisiejszego artykułu, to jednak nie tylko plaże, morze i smakowite przekąski. To miasto tętniące życiem o każdej porze dnia i nocy, w którym nietrudno o ekscytujące atrakcje czy zabytki z duszą. Jednym z takich punktów na planie tego nadmorskiego miasta jest niewątpliwie Fontanna Neptuna.
W mitologii rzymskiej Neptun uważany był za boga władającego morzem, a także chmurami czy deszczem. W jego doli leżało więc rozpętywanie burz i sztormów. Kiedy żeglarze wybierali się w długą podróż i chcieli uniknąć niedogodności pogodowych, modlili się i składali ofiary właśnie Neptunowi. Na początku XVII wieku, z inicjatywy ówczesnego burmistrza miasta Bartholomaeusa Schachmanna, podjęto próby wybudowania fontanny na Długim Targu. Miała ona pomóc w zagospodarowaniu przestrzeni i stanowić ozdobę dla znajdującego się nieopodal ratusza. W pierwotnych planach zaznaczono, iż bóg morza ma spoglądać właśnie w tamtym kierunku i skłaniać z pokorą głowę. Wszystko dlatego, iż to właśnie ratusz był miejscem, w którym zatrzymywali się polscy królowie podczas pobytu w Gdańsku. Architektem, któremu zlecono to zadanie, został Abraham van den Block. W ciągu kilku lat udało mu się stworzyć kamienną czaszę i obudowę basenu. Pozostałe elementy ozdobne musiały poczekać na ukończenie sieci wodociągowej, która umożliwiłaby podłączenie fontanny. W tym również wykonana z brązu figura Neptuna, której autor do dziś pozostaje nieznany.
Przez kilka lat po uruchomieniu, fontanna cieszyła się niemałym zainteresowaniem. Między innymi z tego właśnie powodu, aby uniknąć dewastowania jej przez oglądających, w 1634 roku fontannę ogrodzono kutą kratą. Krążą pogłoski, że to również dlatego, iż ludzie wrzucali do fontanny drobne, w przeświadczeniu, że to przyniesie im szczęście. Takie działania mogły jednak uszkodzić kruche mechanizmy. Ponoć sam bóg nie był zadowolony z tego, że turyści zanieczyszczają jego ukochaną wodę. Mówi się, że raz nawet, aby dać upust swojej irytacji, sprawił, iż z fontanny popłynęła… złota woda! Ile w tym prawdy – nie wiadomo. Pogłoski donoszą jednak, że wydarzenie to miało ogromne znaczenie dla twórców jednego z najsłynniejszych gdańskich alkoholi – złotego likieru Goldwasser. Fontanna od momentu wybudowania przeżyła dwie gruntowne naprawy. Pierwsza nastąpiła już w XVIII wieku. Wówczas Jan Karol Stender przyozdobił bramę o kute elementy, które znamy do dzisiaj. W 1954 roku rekonstrukcji musiały ulec najważniejsze elementy – trzon fontanny, trójząb i pojedyncze elementy ogrodzenia.
Smukłe, lecz muskularne ciało władcy zakrywa ogon okalającego jego nogi konia morskiego – stwora, którego przy pomocy swej boskości bez problemu ujarzmił. Jego wygięta sylwetka przywodzi na myśl włoskie rzeźby, które prezentowały postacie w sposób dynamiczny i ożywiony. Z kolei rysy twarzy Neptuna historycy porównują z wizerunkiem Marka Aureliusza. Możliwe, że to właśnie on był inspiracją dla rzeźbiarza. Neptun, jak na wielkiego bożka przystało, nie może pokazywać się turystom bez nadwornej świty. Najważniejszy jest jednak trzymany przez niego trójząb – jest to nie tylko artefakt świadczący o jego władzy, ale również element, z którego wypływa główny strumień wody. Stamtąd dopiero spada na kamienną czaszę, by kaskadą spłynąć do basenu. U stóp misy, na której ustawiono postać Neptuna, znajdują się rzygacze o kształcie lwich głów, z których wypływa woda. Kamienny basen fontanny również ozdabiają liczne postaci i morskie stworzenia. Znajduje się wśród nich na przykład łabędź, który jest symbolem łagodności, piękna i szlachetności. A także pies morski, inaczej zwany również foką. Dla kontrastu u stóp morskiego bożka znajduje się również kilka syren. Te z kolei charakteryzuje przebiegłość, sensualność, ale i śmierć. Mitologicznym syrenom daleko bowiem do postaci wykreowanej przez Disneya – Arielce. Z kolei okalająca fontannę krata zakończona jest wykutym w złocie orłem, symbolem Polski oraz herbem gdańskim, trzymanym przez lwy odziane w korony.
Wybierając się na wycieczkę do Gdańska zdecydowanie warto pamiętać o tym obiekcie. Nie tylko przez wzgląd na fakt, iż jest to najbardziej fotogeniczne i rozpoznawalne miejsce w mieście, ale również jego ciekawą historię i ozdobne elementy rodem z baśniowej krainy. Wszystko to składa się na magiczną atmosferę tego miejsca, które rok rocznie przyciąga całe rzesze turystów. Obiekt można obejrzeć bezpłatnie, każdego dnia tygodnia i o dowolnej godzinie.
Wybieracie się na rodzinną wycieczkę do Gdańska? To koniecznie zobaczcie na nasz sposób zwiedzania miasta, który zamienia nudny spacer w super rodzinną przygodę Musieliśmy stawić czoło potężnemu Czarnoksiężnikowi Gigabajtowi, odszukać wskazówki, złamać szyfry i uratować Cyfrowe Królestwo! Zobaczcie:
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po EuropieFontanna Neptuna w Gdańsku
Skąd się wzięła Fontanna Neptuna w Gdańsku?
Spore zainteresowanie Fontanną Neptuna
Jak wygląda Fontanna Neptuna
W gościnie u Neptuna
Gdańsk z dziećmi
zarezerwuj nocleg w gdańsku przez naszą stronę na booking.com, a dostaniesz od nas Niezbędnik Poszukiwacza Przygód!
Najlepsze campingi w Europie
Nasz Facebook
Nasza grupa na Facebooku
Inne atrakcje Gdańska
Fontanna Neptuna w Gdańsku
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Ulica Mariacka w Gdańsku
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie
Strona główna > Podróże > Polska > Gdańsk > Ulica Mariacka
Ulica Mariacka w Gdańsku
Wąska ulica, majestatyczne kamienice, urokliwe sklepiki, restauracje i kawiarnie – to właśnie ulica Mariacka w Gdańsku. Wiele osób mówi, że na czas się tu zatrzymał. Aż trudno uwierzyć, że kamienice, które ją otaczają zostały odbudowane w pierwszej połowie XX wieku.
Początki ulicy Mariackiej
Ulica Mariacka powstała prawdopodobnie w XIV wieku. Nazwano ją ulicą Naszej Pani albo Frauengasse, a wszystkie te nazwy (razem z Mariacką) odnosiły się do Bazyliki Mariackiej – największej ceglanej świątyni w Europie, która zwieńcza całą 185-metrową ulicę. Z drugiej strony uliczka kończy się gotycką Bramą Mariacką prowadzącą do Motławy.
Mariacka – ulica pełna mięsa i butów
W średniowieczu Frauengasse była ulicą zakładów szewskich i ław mięsnych. Pomiędzy Mariacką, a ulicą Świętego Ducha powstał budynek z jatkami, które posiadały ruchome blaty. W dzień służyły one do sprzedaży, a nocą do zamykania okna kramu. Dziś nie ma po nich śladu, część z nich została wyburzona, a część zniszczona w 1945 roku.
Przedproża w Gdańsku
Na ulicy Mariackiej w Gdańsku możecie zobaczyć przedproża, które budowane był od XIV wieku, do dziś zachowało się ich niewiele. Przedproża to ciekawe, zdobione schodki i mini tarasy przed wejściami do budynków dowodzące majętności gdańskich mieszczan. Charakterystyczne są dla miast bałtyckich, a te widoczne na ulicy Mariackiej zostały zrekonstruowane po wojnie w co doprawdy ciężko uwierzyć. Nie da się przejść obok nich obojętnie, dodają całej uliczce uroku i sprawiają, że jest ona niesamowicie klimatyczna. Niegdyś służyły jako centrum życia towarzyskiego, gdzie zamożne mieszczanki popijały herbatkę, mieszczanie zaciągali się tytoniem, a w piwnicach ulokowanych pod przedprożami bogatsi kupcy składowali własne towary i skarby.
Punkt widokowy na Mariackiej
Pod koniec XVI wieku architekt Antoni van Obberghen zbudował tuż obok Bramy Mariackiej niesamowitą budowlę, która łączyła zalety domu mieszkalnego i spichlerza wraz z 38-metrową wieżą, z której można było obserwować port morski. Jego pierwszym właścicielem był kupiec Jan Köppe. W XIX wieku budynek został przejęty przez Towarzystwo Przyrodnicze, a w wieżyczce naukowcy urządzili obserwatorium astronomiczne. Dziś swoją siedzibę ma tutaj Muzeum Archeologiczne, a punkt widokowy może zwiedzić każdy chętny. Serdecznie zachęcamy Was do odwiedzenia muzeum oraz wieży – kiedy pokonacie 142 stopnie przed Wami ukaże się piękny krajobraz z widokiem na Motławę oraz Długie Pobrzeże.
Muzeum Archeologiczne, a raczej jego filia nazwana Domem Przyrodników zaoferować Wam może nie tylko wstęp na wieżyczkę widokową. W środku znajdziecie wystawy stałe w większości poświęcone pradziejom Pomorza takie jak: „Pradzieje Pomorza Gdańskiego”, „Z bursztynem przez tysiąclecia”, „Schorzenia ludności prahistorycznej na ziemiach polskich”, „1000 lat Gdańska w świetle wykopalisk” czy „Tajemnice Doliny Nilu. Sudan. Archeologia i Etnografia” – prawdziwa uczta dla miłośników historii i nie tylko.
Jeśli planujecie się wybrać do Muzeum Archeologicznego, na wieżę widokową wejdziecie za jedyne 5 zł! Zwiedzenie wystaw również nie jest bardzo drogie, koszt takiej wycieczki to 8 zł za bilet normalny, 6 zł za ulgowy, a bilet rodziny dla maksymalnie 4 osób 2 osoby dorosłe i 2 dzieci – 15 zł. Jeśli chcecie zwiedzać z przewodnikiem, koszt takiej przyjemności to 40 zł. Dodatkowo w soboty wejdziecie za darmo Trzeba tylko pamiętać, że w poniedziałki muzeum jest zamknięte.
Powojenna ruina na Mariackiej
Wojna doprowadziła Gdańsk niemalże do ruiny, a co się za tym idzie – ulica Mariacka bardzo mocno ucierpiała, a razem z nią wiele zabytków. To, co widzimy obecnie to zrekonstruowane kamieniczki z przedprożami, których odbudowa rozpoczęła się po wojnie. To niesamowite, że budowle, które nas otaczają pochodzą z drugiej połowy XX wieku!
Powojenni budowniczowie wykonali swoją pracę z niesamowitą precyzją i starannością. Zwróćcie uwagę na piękne rzeźbienia kamienic, gargulce, które odprowadzały wodę do rynsztoków (zwane również rzygaczami), ale przede wszystkim na pięknie zdobione przedproża zawierające sceny biblijne, mitologiczne oraz wiele ornamentów.
O kamienicach na Mariackiej słów kilka
Mimo, że wiele z nich odbudowanych było po wojnie, kamienice na ulicy Mariackiej również niosą ze sobą troszeczkę historii. Poniżej przedstawimy Wam kilka z nich.
Kamienica nr 1 znajduje się najbliżej Bazyliki Mariackiej i jest jedną z najstarszych kamienic zachowanych na ulicy Mariackiej, a na jej temat krążą nawet legendy. Jedna z nich głosi, że w XVI wieku zamieszkiwana była przez Annę Shilling, która była przyjaciółką i gospodynią Mikołaja Kopernika. Co ciekawe, kilka lat temu w piwnicy pod kamienicą znaleziono kufer z datą 1539 oraz fragmentem nazwiska „Shill…”. Dziś znajdziecie tam hotelik – Gotyk House oraz małe muzeum Mikołaja Kopernika, w którym możecie zobaczyć reprinty jego dzieł oraz rekonstrukcję znalezionego kufra. Do mini Muzeum Kopernika, wejdziecie codziennie, w godzinach 10-18 za darmo.
W kamienicy pod obecnym numerem 51 mieszkał budowniczy zegarów w Dworze Artusa i Domu Uphagena – Ernest Weichenthal.
W kamienicy o numerze 37 pod koniec XIX wieku siedzibę miała drukarnia Bernarda Milskiego, gdzie wydrukowano pierwszy egzemplarz „Gazety Gdańskiej”, a samo wydawnictwo zasłynęło z tego, że do początku XX wieku wydało ponad 50 tomów bestsellerów literatury polskiej takiej jak „Krzyżacy”, czy „Trylogia”.
Brama Mariacka
Jej początki sięgają prawdopodobnie roku 1484 i jest jedną z młodszych bram wodnych Gdańska. Brama została wybudowana w stylu późnogotyckim i bardzo przypomina Bramę Chlebnicką, którą znajdziecie nie tak daleko, na wylocie ulicy Chlebnickiej.
Nad przejściem, w przyziemiu od strony Motławy możecie zobaczyć herby Polski, Gdańska oraz Prus Królewskich, od strony ulicy Mariackiej na bramie widnieje herb Gdańska trzymany przez dwa lwy. Po wojnie Brama Mariacka również ucierpiała i wraz z jej odbudową oddana została do użytku Muzeum Archeologicznego.
Atrakcje ulicy Mariackiej
Ulica Mariacka, mimo że krótka sama w sobie jest dużą atrakcją turystyczną Gdańska. Jest to definitywnie jedno z najładniejszych miejsc miasta, chętnie odwiedzane przez turystów jak i mieszkańców. Wielkiego uroku nadaje jej Brama Mariacka, która stanowi jej początek, nie mówiąc już o zwieńczającej całą ulicę Bazylice Mariackiej. Te dwa punkty koniecznie dokładnie zwiedźcie i obejrzyjcie, ponieważ niosą za sobą wiele historii, nie mówiąc już o pięknej architekturze.
Poza muzeami i wieżą widokową, na Mariackiej znajdziecie również urokliwe restauracyjki, kawiarenki, ale przede wszystkim galerie obrazów, jubilerów oferujących między innymi biżuterię z bursztynu, czy też Galerię Swetra, która oferuje odzież wykonaną przez projektantów.
Ulica Mariacka w Gdańsku – dojazd
Na ulicę Mariacką nie dojedziecie bezpośrednio żadnym środkiem motoryzacyjnym. Fanów wycieczek pieszych zachęcam do spaceru Długim Pobrzeżem – będziecie mieli okazję obejrzeć piękną Motławę, port, liczne stoiska z pamiątkami oraz niezwykły widok na zabytki Gdańska, jednocześnie możecie zwiedzić wiele innych okolicznych miejsc – naprawdę, warto!
Jeśli planujecie podróż komunikacją miejską powinniście się kierować na przystanki „Zielony Most”, „Żabi Kruk 04”, „Żabi Kruk 03” dojedziecie tam autobusami o numerach: 112, 138, 166, 178, 199, 210, 256. Jeśli preferujecie tramwaje kierujcie się w stronę przystanków: „Brama Wyżynna 01”, „Żabi Kruk 01”, „Żabi Kruk 02”; dojedziecie tam tramwajami o numerach: 2, 3, 6, 7, 8, 9.
Zmotoryzowanym polecamy zaparkować auto na Targu Węglowym (obok Teatru Wybrzeże), albo na ulicy Szerokiej. Należy jednak pamiętać, że w czasie Jarmarku św. Dominika te obszary zajęte są w pełni przez stragany :). Możecie jeszcze zaparkować na ulicy Bogusławskiego, przy Teatrze Szekspirowskim – jest tam bardzo dużo miejsc parkingowych. Pamiętajcie jednak, że na większości ulic obowiązuje opłata parkingowa.
Okolica Mariackiej pełna zabytków
Jeśli chcielibyście wiedzieć co ciekawego możecie zwiedzić w okolicy nie ukrywamy, że lista jest długa, a opowieści można snuć bez końca. Przede wszystkim polecamy Wam odwiedzenie Bazyliki Mariackiej – ogromnej, gotyckiej budowli, której gmach „przylega” do ulicy Mariackiej.
Inne atrakcje warte Waszej uwagi to Długi Targ, Galeria Starych Zabawek, Ratusz Głównego Miasta czy Brama Chlebnicka.
Wybierając się na ulicę Mariacką zarezerwujcie sobie dużo czasu. Za wyjątkiem tej ulicy warto zajrzeć na Stare Miasto, wybrać się na wycieczkę z przewodnikiem, czy po prostu odwiedzić sztandarowe miejsca Gdańska wraz z jego pięknymi zabytkami. Gwarantujemy Wam, że zakochacie się w tym miejscu i nie będziecie chcieli wyjeżdżać
Gdańsk z dziećmi
A jeśli podróżujecie z dziećmi i obawiacie się, że znudzi ich liczba zabytków to koniecznie zobaczcie nasz pomysł na zwiedzanie Gdańska. My zamieniliśmy nudny spacer w rodzinną super przygodę. Okazało się bowiem, że w Gdańsku ukryte jest hasło, które pomoże ocalić Cyfrowe Królestwo przed zły Czarnoksiężnikiem Gigabajtem.
zarezerwuj nocleg w gdańsku przez naszą stronę na booking.com, a dostaniesz od nas Niezbędnik Poszukiwacza Przygód!
- Zarezerwuj nocleg na Booking.com korzystając z naszej strony.
- Wyślij nam na adres kontakt@globtroterek.com numer Twojej rezerwacji.
- Otrzymasz dostęp do Banku Niezbędników, w którym znajdziesz Niezbędnik Poszukiwacza Przygód „Walka z Czarnoksiężnikiem” – przewodnik dla całej rodziny w formie gry miejskiej w czasie której poznacie zabytki miasta i ciekawostki o Gdańsku! Link wyślemy na kilka dni przed Twoim wyjazdem.
Najlepsze campingi w Europie
Nasz Facebook
Nasza grupa na Facebooku
Inne atrakcje Gdańska
Westerplatte
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie
Strona główna > Podróże > Polska > Gdańsk > Westerplatte
Westerplatte
Założymy się, że o tym miejscu słyszało większość Polaków – chociażby na zajęciach historii w szkole. Westerplatte jest częstym miejscem wycieczek szkolnych czy też podróży rodzinnych. Nic dziwnego! Widok na Stocznię Gdańską, piękne tereny zielone, urokliwe tereny Martwej Wisły, a wszystko to w miejscu, które zapisało się w historii naszego kraju. Westerplatte jest zarówno malowniczym, ale i edukacyjnym miejscem, które warto zaliczyć do swojej listy atrakcji „do obejrzenia”.
Skąd nazwa Westerplatte?
Otóż nazwa Westerplatte wywodzi się z języka niemieckiego gdzie wester = zachodni, platte = płyta, miało to oznaczać zachodnią wyspę. W XIX wieku nazwa służyła do odróżnienia wschodniej wyspy Ost Platte, od zachodniej. Z czasem wyspa wschodnia połączyła się z lądem.
Historia Westerplatte
Już w latach 30. XIX wieku Westerplatte z piaszczystej wysepki zamieniło się w wyspę pełną lasów i bogatej roślinności. Zaczęto organizować tam kąpielisko, które przez długi czas było wyśmienitą atrakcją dla rodzin z Gdańska, a do Westerplatte można było bez problemu dotrzeć drogą wodną z centrum miasta.
Warto nadmienić, że XIX-wieczne Westerplatte było świetnie zorganizowanym kurortem na miarę Sopotu, w mniejszych rozmiarach oczywiście, gdzie znaleźć można było kawiarnie, restauracje, molo, łazienki damskie, męskie, rodzinne czy też pensjonaty – wszystko czego XIX-wieczna dusza zapragnęła!
Z czasem, kiedy kurort okazał się być fantastycznym pomysłem i postanowiono jego rozbudowę, zasypano stare ujście Wisły, co sprawiło, że Westerplatte stało się półwyspem. Aż do końca I wojny światowej, Westerplatte pełniło funkcję kurortu.
Z kurortu w twierdzę
Po I wojnie światowej Polsce przydzielono Westerplatte, jako miejsce do stworzenia bazy przeładunkowej dla importowanej drogą morską broni i amunicji. Westerplatte zostało odłączone od miejskiej przestrzeni Gdańska. Konflikt zbrojny zbliżał się nieuchronnie. W latach 30. XX wieku polskie władze postanowiły potajemnie przygotować półwysep do ochrony. W ciągu kilku lat, w kompletnej tajemnicy, z Wojskowej Składnicy Tranzytowej, Westerplatte zamieniło się w polową twierdzę.
W czasie II wojny światowej
25 sierpnia 1939 roku, do Gdańska przybył niemiecki pancernik szkolny Schleswig-Holstein. Na pozór niewinny, pod pretekstem awarii innego okrętu przedostał się przez granicę, przewożąc pod swym pokładem kompanię szturmową.
Westerplatte zostało zaatakowane. W dniach 1-7 września 1939 roku trwała obrona półwyspu. Obrona Westerplatte była pierwszą bitwą II wojny światowej, mimo że za pierwszy akt zbrojnej agresji Niemiec uważa się bombardowanie Wielunia, które nastąpiło kilkanaście minut wcześniej.
7 września 1939 roku, major Henryk Sucharski podjął decyzję o kapitulacji ze względu na śmierć dwudziestu oficerów, bardzo złe położenie, wyczerpanie żołnierzy, tragiczny stan rannych, a przede wszystkim ze względu na przewagę liczebną wroga. Co ciekawe, Niemcy dysponowali wtedy niemalże dwudziestokrotną przewagą liczebną. Dowódca wojsk niemieckich postanowił nawet „uhonorować” męstwo i wytrwałość Polaków pozwalając majorowi przebrać się w mundur galowy i zachować szablę – jakże nobilitujące, prawda? Dla Polaków Westerplatte nadal jest symbolem męstwa, honoru i bohaterstwa.
Koszmar majora Sucharskiego
Interesującą ciekawostką z historii Obrony Westerplatte jest fakt, że już 2 września 1939 roku, gdy niemieckie siły powietrzne zorganizowały nalot mający na celu obniżenie morali żołnierzy – major Sucharski popadł w załamanie nerwowe i chciał natychmiastowej kapitulacji. Niewiele brakowało do spełnienia celu Niemców – 40-minutowy nalot sprawił, że niektórzy żołnierze porzucili swoje stanowiska i uciekli do koszar, a sam major Sucharski nakazał wywiesić białą flagę. Nad sytuacją zapanował jego zastępca kapitan Franciszek Dąbrowski, który rozkazał zdjąć flagę, a majora odizolował do czasu, aż doszedł do siebie.
Co zwiedzać na Westerplatte?
Docierając na półwysep polecamy Wam skorzystać ze szlaku turystycznego „Westerplatte”, który biegnie po terenie uznanym za pomnik historii „Pole Bitwy na Westerplatte”. Postaramy się Wam nieco przybliżyć najciekawsze punkty oraz niezbędne informacje turystyczne
Na przejście całego szlaku zarezerwujcie około dwóch godzin – zapewniamy Was, że warto. Najgorliwsi fanatycy historii z pewnością spędzą tutaj o wiele więcej czasu, a jeśli planujecie wyjazd z dziećmi to zapewniamy Was, że z pewnością im się spodoba! Michał z zaciekawieniem słuchał opowieści wojennych, a możliwość spenetrowania ruin była dla niego ogromną frajdą.
Szlak pełen historii
Zacznijmy od tego, że szlak posiada dziesięć punktów do odwiedzenia. Wycieczkę zaczynamy od przystani statków pasażerskich. Z przystani rozpościera się przepiękny widok na kanał portowy, gdańskie zakłady przemysłowe, Twierdzę Wisłoujście, Zakręt Pięciu Gwizdków, a przede wszystkim na tak dobrze nam wszystkim znaną Stocznię Gdańską.
Czym jest ten Zakręt Pięciu Gwizdków? Otóż tutaj was nie zdziwię… zakrętem! Jego nazwa powstała od sygnałów dźwiękowych, które wysyłały zbliżające się do ostrego zakrętu statki przepływające kanałem portowym i taka też nazwa pozostała do dziś. Zakręt Pięciu Gwizdków możecie zobaczyć przy ujściu Martwej Wisły ku Zatoce Gdańskiej.
Niesamowita, militarna zabudowa
Kolejnym punktem na mapie jest schron i wieża obserwacyjna. Idąc do punktu drugiego, szlaku turystycznego, natraficie na terminal kontenerowy, pozostałości torów kolejowych czy miejsce, w którym stała kiedyś stacja kolejowa. Schron, który przed sobą zobaczycie pochodzi z lat 50. XX wieku i wchodził w skład 25 BAS (Baterii Artylerii Stałej). Pełnił funkcję punktu obserwacyjnego i zaplecza wieży obserwacyjnej znajdującej się w pobliżu. Nie ukrywamy, że widok starych militarnych obiektów spowitych szatą zieleni sprawia, że Westerplatte ma naprawdę niepowtarzalny klimat!
Idąc brzegiem zatoki zobaczycie również Placówkę „Fort”, która pochodzi z 1911 roku i jest częścią pruskiego systemu fortyfikacji nadbrzeżnych. Stanowi ona trzeci punkt na szlaku turystycznym „Westerplatte”. Niesamowitym jest fakt, że ten z zewnątrz niepozorny budynek był niegdyś dwukondygnacyjnym stanowiskiem dowodzenia komendanta artylerii nadbrzeżnej!
Wybierając się na wycieczkę szlakiem Westerplatte natkniecie się również na… czołg! I to nie byle jaki! Czołg T-34 został postawiony na tych terenach w 1962 roku, na miejscu krzyża upamiętniającego poległych w walce żołnierzy. Nie bez powodu dokonano takiej zmiany – władze postanowiły usunąć znak religijny, a na jego miejsce postawić akcent polsko – radzieckiego „braterstwa dłoni”.
Chwała poległym
Jednym z najważniejszych miejsc na Westerplatte oraz punktem piątym naszej wycieczki był Cmentarz Obrońców, który powstał w miejscu zniszczonej 2 września 1939 roku Wartowni nr V. To tutaj spoczywają polegli żołnierze i komendant walczący w obronie półwyspu. To tutaj też złożono prochy majora Sucharskiego walczącego w Obronie Westerplatte.
Wartownia nr 1 mimo oblężenia przetrwała wojnę. W roku 1967 przeprowadzono akcję przesunięcia Wartowni o około 80 metrów, a co ciekawe – udało się! W Wartowni nr 1 obecnie znajduje się Muzeum Historyczne Miasta Gdańska.
Jedna wielka ruina
Kolejnym punktem na naszym szlaku są Ruiny Nowych Koszar. Wybudowane w roku 1936, były na te czasy bardzo nowocześnie zaprojektowane i z czasem stały się centralnie umiejscowionym punktem obronnym. Otoczone pięcioma warowniami i placówkami, koszary stanowiły idealny punkt obronny polskich żołnierzy. Sam obiekt liczył sobie aż 654 metry kwadratowe!
Ruiny Nowych Koszar, które obecnie możecie zobaczyć idąc bezpośrednio w stronę Pomnika Westerplatte, a ich obecny wygląd jest pokłosiem celowego wysadzania obiektu przez sowieckich saperów, już po wojnie. Niedaleko znajdziecie również tablice przedstawiające alfabetyczny spis wszystkich nazwisk znanych obrońców Westerplatte, a kawałeczek dalej – pozostałości po wartowni nr III.
Liczba siedem upamiętnia bitwę na Westerplatte
Docieramy powoli do celu naszej wycieczki… jednak zanim opowiem Wam o pomniku, warto zatrzymać się na chwilę na placu przed kopcem. To tutaj odbywają się oficjalne uroczystości, a dla upamiętnienia siedmiu bohaterskich dni walki naszych rodaków, postawiono tam siedem schodków (które prowadzą na plac), siedem masztów oraz siedem odlanych z brązu zniczy, które mają formę łusek po pociskach.
Co ciekawe, plac odwiedził Jan Paweł II w roku 1987, gdzie odbyło się spotkanie z młodzieżą, a słowa przez niego wypowiedziane do dziś są znane i cytowane: „[…] Każdy z Was, Młodzi Przyjaciele znajdzie też w życiu swoje Westerplatte, jakiś wymiar zadań który trzeba podjąć i wypełnić, jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć, jakiś obowiązek, powinność od której nie można się uchylić, nie można zdezerterować […]”
Pomnik na Westerplatte
Naszą podróż kończymy przy przepięknym, potężnym Pomniku Obrońców Westerplatte, który stoi na kopcu wykonanym z nadmiaru wydobytych materiałów, liczącym sobie ponad 22 metry wysokości. Pomnik Obrońców Westerplatte został odsłonięty 9 października 1966 roku, a sam projekt pomnika i plan zagospodarowania terenu wypłynął od gdańskich projektantów: A. Haupta, F. Duszenko i H. Kitowskiego. Liczy on sobie 25 metrów wysokości i zbudowany jest z 236 bloków ważących od 6 – 12 ton.
Niestety pomnik nie został wybudowany na cześć Bohaterów Westerplatte. Możemy zobaczyć na nim postać żołnierza i marynarza wspólnie dzierżących pistolet maszynowy tzw. pepeszę, wymienione zostały pola bitewne, jednak niektóre wcale niezwiązane są z historią Westerplatte. Zobaczyć możemy również napis „Westeplatte” jednak bez odniesienia do roku 1939, kiedy to bitwa nastąpiła. Dlaczego? Otóż władze komunistyczne zadecydowały o budowie pomnika w celach ściśle propagandowych. Miał on pełnić funkcję najważniejszego punktu na Westerplatte i stać się propagandowym orężem władz. Na szczęście pamięć o poległych Bohaterach Westerplatte pozostaje do dziś, a pomnik odwiedzany jest codziennie przez masę turystów z całego świata.
Natchnienie dla poetów
O Obronie Westerplatte pisali wielcy poeci, muzycy tworzyli patetyczne pieśni, nie mówiąc już o wielu publikacjach. Konstanty Ildefons Gałczyński stworzył „Pieśń o żołnierzach z Westerplatte”, którą z pewnością niejeden Polak zna, a jeśli nie – zalecam zapoznanie się z tą piękną, pochwalną pieśnią, której fragment zamieszczam poniżej:
Kiedy się wypełniły dni
i przyszło zginąć latem,
prosto do nieba czwórkami szli
żołnierze z Westerplatte. […]
W Gdańsku staliśmy tak jak mur,
gwiżdżąc na szwabską armatę,
teraz wznosimy się wśród chmur,
żołnierze z Westerplatte.
Cennik i godziny otwarcia
Wstęp na Westerplatte jest darmowy. Jeśli jednak chcielibyście odwiedzić Wartownię nr 1 przy ul. Sucharskiego, za bilet normalny zapłacicie raptem 6 zł, za ulgowy – 4 zł. Wartownia otwarta jest codziennie od 10:00 – 16:00 – nawet w dni świąteczne.
Dojazd na Westerplatte
Na Westerplatte dojedziecie bezpośrednio autobusami linii 106 i 138. Westerplatte znajduje się na ulicy Sucharskiego Henryka, a Szlak Turystyczny zaczyna się od ulicy Pokładowej. I tu, i tu znajdziecie miejsca parkingowe.
Jeśli jednak chcecie sobie urozmaicić podróż, na Westerplatte możecie się wybrać również statkiem. Żegluga Gdańska oferuje rejs na historyczny obiekt w cenie 25 zł (bilet ulgowy) i 35 zł (bilet normalny). Znajdziecie je na nadbrzeżu przy Zielonej Bramie i Zielonym Moście, w godzinach 8:00 – 16:00.
Twierdza Wisłoujście
Zwiedzanie Westerplatte to niekiedy wycieczka na kilka dobrych godzin. Jeśli chcecie jednak spędzić jeszcze więcej czasu w tych rejonach polecam Wam zajrzeć do Twierdzy Wisłoujście. Stanowi ona oddział Muzeum Gdańska oraz wpisana jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Znajdziecie ją niedaleko Westerplatte, na ulicy Stara Twierdza 1. Za bilet normalny zapłacicie 20 zł, za bilet ulgowy raptem 8 zł.
Czy warto wybrać się na Westerplatte?
Jeśli planujecie wizytę w Trójmieście, to warto wziąć pod uwagę wizytę na Westerplatte. Dostaniecie tu dużą dawkę historii naszego kraju w miejscu pełnym zabudowań i ruin ukrytych wśród zieleni. Największe wrażenie robi późnym popołudniem, kiedy już nie ma tu tłumów turystów, a pomnik rysuje się na tle zachodzącego słońca.
Ale Gdańsk to nie tylko Westerplatte! To też niesamowite uliczki, piękne kamienice, majestatyczne kościoły i historia życia wielu znanych osób. Zerknijcie tu, podpowiemy Wam co warto zwiedzić w Gdańsku z dziećmi.
Najlepsze campingi w Europie
Nasz Facebook
Nasza grupa na Facebooku
Inne atrakcje Gdańska
Gdańsk z dziećmi – pomysł na zwiedzanie miasta
Campingi
W europie
Podróże
Po Europie
Pomysły
Na zwiedzanie
Rodzinne wakacje na kempingu
i podróże po Europie
Strona główna > Pomysły na zwiedzanie > Gdańsk
Walka z Czarnoksiężnikiem – pomysł na zwiedzanie Gdańska z dziećmi
Wycieczkę do Gdańska mieliśmy w planach już od dawna. Długi Targ pełen perełek architektonicznych, bramy wodne, piękne detale na zbrojowni, legendy i ciekawe historie. Tylko jak to pokazać dzieciom, by nie zanudzić ich po pierwszych 100 metrach? Zamieńcie nudne zwiedzanie w rodzinną super przygodę! Zobaczcie jak to zrobić!
Pomysł na zwiedzanie Gdańska z dziećmi
Jadąc na majówkę do Trójmiasta wręczyliśmy Michałowi wydrukowany mail od króla Piksela z Cyfrowego Królestwa, który poprosił go o pomoc w uratowaniu swojego kraju! Cyfrowe Królestwo znajduje się bardzo daleko od Polski, za górami, lasami, morzami, pustyniami, serwerowniami, kilometrami światłowodów i tonami twardych dysków. W Cyfrowym Królestwie wszystko sterowane jest przez komputery i roboty. Po mieście jeżdżą samochody sterowane komputerowo, w szpitalach pracują roboty, elektroniczni policjanci pilnują porządku i bezpieczeństwa. Wszyscy są szczęśliwi, bo mogą dużo czasu spędzać ze swoimi rodzinami, czytać książki czy bawić się wspólnie, bo wszystkie prace wykonują za nich roboty.
Ale ostatnio stała się straszna rzecz! Potężny Czarnoksiężnik Gigabajt wpuścił do systemu Cyfrowego Królestwa groźnego wirusa. Jak się rozprzestrzeni to spowoduje, że roboty obrócą się przeciwko mieszkańcom i dołączą do armii złego magika. Jedyną szansą na pozbycie się wirusa jest wpisanie do centralnego komputera tajemniczego hasła. Cyfrowi rycerze zlokalizowali, że hasło można znaleźć w Gdańsku, ulubionym mieście Gigabajta.
Król Piksel poprosił nas o pomoc, ostrzegając, że Gigabajt łatwo się nie podda i będzie zastawiał na nas pułapki. Ale co tam! Nie straszny nam czarnoksiężnik Postanowiliśmy mu pomóc. Zamieniliśmy się w Superposzukiwaczy Przygód i ruszyliśmy na Tajną Misję do centrum Gdańska.
Zabytki w Gdańsku na trasie Tajnej Misji
Zgodnie z załączoną mapą musieliśmy dotrzeć do największych zabytków zlokalizowanych w okolicy Długiego Targu i nad Motławą. Poznaliśmy historię Bramy Wyżynnej, Katowni, Wielkiej Zbrojowni, Zielonej Bramy i Złotej Bramy. Szukaliśmy wskazówek ukrytych na cudnych kamieniczkach wzdłuż Długiego Targu, poznaliśmy stare miary przy ratuszu, odczytywaliśmy zaszyfrowane hasła na zegarze astronomicznym w Kościele Mariackim.
Dowiedzieliśmy się kim byli członkowie Bractwa św. Jerzego, poznaliśmy Jana Uphagena, Neptuna, Panienkę z okienka i Gabriela Farneheita. W każdym miejscu prowadziliśmy Tajne Notatki, które pozwoliły nam później odszyfrować hasło niwelujące wirusa Gigabajta!
A ten zły Czarnoksiężnik nie dawał za wygraną, nasyłając na nas swoich tajnych agentów, czasami pod przeróżnymi postaciami 😉
Niezbędnik Poszukiwacza Przygód – Gdańsk
Dzięki takiemu sposobowi na zwiedzanie, które zamieniło zwykły spacer w Tajną Misję pewną wyzwań, przeżyliśmy kapitalną przygodę, poznaliśmy historię i zabytki Gdańska i spędziliśmy wspólnie cudny czas 🙂 Kolekcjonowanie wspomnień, wspólnych przygód, odkrywanie historii miasta to świetna opcja dla rodziców, którzy lubią sprawiać frajdę swoim dzieciom.
A jeśli macie ochotę na walkę z Gigabajtem i chcecie pomóc Pikselowi uratować Cyfrowe Królestwo to macie gotowca! Na podstawie naszej przygody powstał bowiem Niezbędnik Poszukiwacza Przygód. Gdańsk. Walka z Czarnoksiężnikiem. To przewodnik dla dzieci i gotowiec dla rodziców. Macie tam całą trasę, ciekawostki o zabytkach, szyfry do złamania, wskazówki do odnalezienia i Tajne Notatki, które pozwolą Wam złamać kod Gigabajta.
Najlepsze campingi w Europie
Nasz Facebook
Nasza grupa na Facebooku








